Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Przemowa premiera Sikorskiego jest głosem odpowiedzialnym i potrzebnym w czasie, gdy bezpieczeństwo Europy i świata nie może być traktowane jako coś oczywistego. Żyjemy w epoce głębokich napięć geopolitycznych, w której rosyjska agresja, niestabilność w wielu regionach globu oraz zmieniający się układ sił wymagają od nas nie emocji, lecz strategicznej rozwagi. Nasze bezpieczeństwo opiera się na dwóch filarach: silnej obecności Polski w sojuszach oraz konsekwentnym wsparciu dla wolnej i suwerennej Ukrainy. To nie jest wyłącznie kwestia solidarności, to jest kwestia polskiej racji stanu. Bez stabilnego, bezpiecznego sąsiedztwa nie ma mowy o trwałym rozwoju gospodarczym ani o spokojnej przyszłości naszych obywateli. Doceniam również wyraźne podkreślenie roli NATO, współpracy ze Stanami Zjednoczonymi oraz pogłębianej integracji europejskiej jako narzędzi budowania naszej odporności. W świecie, w którym rosną zagrożenia hybrydowe - od dezinformacji po sabotaż infrastruktury krytycznej - potrzebujemy zarówno silnej armii, jak i silnych instytucji państwowych oraz międzynarodowych partnerstw. Tylko odporna wspólnota chroni swoich członków przed tak wyrafinowanymi atakami. Dlatego potrzebujemy dziś szerokiej, odpowiedzialnej debaty o przyszłości Polski, debaty budowanej wokół bezpieczeństwa, rozwoju i silnej pozycji naszego państwa w świecie opartym na wartościach. W obecnej sytuacji wszystkie siły polityczne powinny działać wspólnie, a my, Polacy, tak doświadczeni tragiczną i bogatą historią wewnętrznych walk oraz podziałów, powinniśmy nie mieć co do tego żadnych wątpliwości. Nasze sojusze z najważniejszymi partnerami w dziedzinie bezpieczeństwa, czyli NATO i Unią Europejską, nigdy wcześniej nie były tak istotne dla naszej suwerenności i stabilności. Dlatego szczególnie cieszy mnie, że rząd koalicji 15 października podejmuje wszelkie możliwe działania, by konsekwentnie wzmacniać naszą pozycję w tych kluczowych organizacjach i dbać o bezpieczeństwo każdego obywatela. Haniebne są natomiast próby podejmowania przez część prawicy, która, zamiast myśleć o wspólnym interesie narodowym, próbuje zbijać polityczny kapitał kosztem naszego bezpieczeństwa i spójności państwa. Powołujecie się na wielkie hasła ˝polskiej suwerenności˝, jednocześnie nawołując do polexitu, podkopując relacje rządu z amerykańską administracją, sprzeciwiając się inicjatywom unijnym, które mają finansować polskie inwestycje zbrojeniowe i przez to wzmacniać naszą odporność. Historia nie będzie dla was łaskawa, jeśli nie opamiętacie się i nie zaczniecie działać w interesie Polski, a nie własnych, krótkoterminowych ambicji. Polską racją stanu jest siła i wyraźna pozycja w Unii Europejskiej. Nie jesteśmy krajem peryferyjnym, lecz 20. gospodarką świata, osiągającą jedno z najwyższych w całej wspólnocie tempo wzrostu, z potencjałem, który pozwala nam wpływać na decyzje o kluczowym znaczeniu. Polska przoduje także w inwestycjach w obronność, a nasze wysiłki w tym obszarze są zarówno realne, jak i mierzalne. To konkretne osiągnięcia, które pozwalają nam zajmować zasłużone nam miejsce wśród liderów Unii, nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale także politycznym i strategicznym. Swoich celów nie osiągniemy przez bezmyślne ataki na europejskich partnerów ani przez krótkowzroczne polityczne spory. Unia Europejska, która wspiera nasze wysiłki obronne, finansuje pomoc dla walczącej Ukrainy i pozostaje dla nas największym rynkiem wymiany handlowej, powinna być dla nas punktem wyjścia i podstawową platformą aktywności międzynarodowej. Jednocześnie musimy pamiętać, że ta sama wspólnota potrzebuje reform. To fakt i nie bójmy się o tym otwarcie mówić. Ale z szacunku do naszej ojczyzny, do jej pozycji i roli w Europie nie powinniśmy sprowadzać Polski do roli państwa krzykliwego i drugorzędnego, zmarginalizowanego. Polska ma siłę, doświadczenie i zasady, by tworzyć konstruktywne koalicje i aktywnie współdziałać z innymi państwami w celu odbudowy silnej Zjednoczonej Wspólnoty, w której nasze interesy będą nie tylko obecne, ale również dobrze reprezentowane i respektowane. Nasza pozycja w Europie to wynik nie tylko historii, ale przede wszystkim konsekwentnej polityki, odpowiedzialnych decyzji i strategicznego myślenia o pozycji naszego kraju. Polityka amerykańska stała się obecnie polityką wyraźnie transakcyjną. Każdy powinien mieć pełną świadomość tej rzeczywistości i dostosować do niej swoje oczekiwania. Dobrze więc, że Polska ma w tym aspekcie niepodważalne i konkretne argumenty finansowe: inwestycje w technologie jądrowe, zakupy nowoczesnego sprzętu wojskowego z USA, a także wieloletnią współpracę w dziedzinie LNG i energetyki. Jesteśmy państwem zdecydowanie mniejszym niż Ameryka, jednak nasze relacje powinny opierać się na partnerstwie, wzajemnym szacunku, współpracy, a nie na zasadzie podległości czy biernego przyjmowania decyzji. Mamy swoje mocne strony, mamy swoje argumenty, a jednocześnie bardzo cenimy współpracę transatlantycką. Stany Zjednoczone są naszym strategicznym partnerem i to pozostaje niepodważalne. Jednak, jak wspomniał premier Sikorski, podejście USA do całego regionu ulega ewolucji i zmianom, które wymagają od nas uwagi, refleksji i szybkiego reagowania. Siłą rządu koalicji 15 października jest właśnie dostrzeganie tych zmian takimi, jakimi one są, bez złudzeń i bez ulegania presji partykularnych narracji. Myślenie życzeniowe i ignorowanie realiów pozostawiam ekspertom w tej kwestii, czyli państwu z prawej strony sali, którzy zdają się wciąż wybierać łatwe hasła zamiast rzetelnej analizy strategicznej. Aby skutecznie realizować nasze interesy w skali międzynarodowej, Polska potrzebuje profesjonalnej, nowoczesnej, dobrze przygotowanej służby zagranicznej. Ta na pierwszy rzut oka niewidoczna, tytaniczna praca naszych dyplomatów jest często pierwszą linią obrony, a jednocześnie podstawowym i nieocenionym narzędziem realizacji naszych strategicznych celów. Najwyższa pora, by prezydent przestał blokować zmiany ambasadorów, bo to rząd prowadzi politykę zagraniczną, a zmuszanie naszych przedstawicieli w najważniejszych stolicach do pełnienia funkcji jedynie w roli chargé d'affaires nie zmienia w żadnym stopniu tego stanu rzeczy i osłabia naszą pozycję. Edukacja wyższa jest również niezwykle ważnym narzędziem realizacji polskiego soft power w budowaniu trwałego wpływu w regionie. Zagraniczni studenci, szczególnie pochodzący z najbliższych nam regionów Europy Środkowo-Wschodniej, ale nie tylko, powinni chcieć przyjeżdżać na nasze uczelnie, uczyć się w Polsce, poznawać naszą kulturę, historię i wartości, które kształtują naszą tożsamość. To oni w przyszłości staną się najlepszymi i najbardziej wiarygodnymi ambasadorami naszego kraju w swoich ojczyznach, reprezentując Polskę w środowiskach biznesowych, akademickich i politycznych. Nie bójmy się wykorzystywać tego narzędzia. Nie stać nas na to, aby zaniedbywać budowę pozytywnego wizerunku Polski poprzez edukację i kontakty międzynarodowe. Inwestycje w rozwój naszych uczelni, programy wymiany studenckiej i stypendia dla naszych młodych talentów z zagranicy są inwestycją nie tylko w edukację, ale również w przyszłe relacje polityczne, gospodarcze i kulturalne naszego kraju. Im bardziej aktywna i przyjazna będzie Polska dla młodych ludzi z całego świata, tym mocniejsza będzie jej pozycja na arenie międzynarodowej i tym skuteczniej będzie budować trwałe relacje partnerskie dla dobra przyszłych pokoleń. Szanowni Państwo! Dziś nie toczy się spór o to, czy Polska powinna być bezpieczna, silna i szanowana. Spór może dotyczyć metod, tempa czy akcentów, ale cel musi pozostać wspólny. Tym celem jest państwo odporne na zagrożenia i zakorzenione w silnych sojuszach, zdolne do samodzielnego kształtowania swojej przyszłości. Bezpieczeństwo nie jest kosztem, jest inwestycją. Inwestycją w pokój, w rozwój gospodarczy, w stabilność życia polskich rodzin. Utrzymanie wolnej Ukrainy, wzmocnienie wschodniej flanki NATO, pogłębienie współpracy w Europie i strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi to nie hasła, lecz konkretne filary naszej racji stanu. Bezpieczeństwo nie może być deklaracją, musi być strategią, a strategia wymaga odwagi, konsekwencji i jedności. Klub Parlamentarny Polska 2050 poprze informację pana premiera Radosława Sikorskiego. Dziękuję. Przebieg posiedzenia