Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
˝ wraz ze stanowiskiem Komisji Infrastruktury (druki nr 1276 i 1409). Poseł Witold Tumanowicz: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Raport o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego za rok 2024 przedstawia obraz, z którego rząd paradoksalnie powinien wyciągnąć wnioski zgoła odmienne od tych, które zaserwowano nam w grudniowej nowelizacji prawa drogowego z 2025 r. Przede wszystkim należy oddać sprawiedliwość faktom. Długoterminowy trend liczby wypadków i ofiar śmiertelnych w Polsce jest spadkowy, co wyraźnie obrazują dane od 2015 r. Rok 2024 przyniósł co prawda pewną stagnację i niewielkie wzrosty w niektórych kategoriach, ale liczba zabitych w wypadkach spowodowanych niedostosowaniem prędkości spadła o 24 osoby w stosunku do liczby roku ubiegłego. Ten sukces ma wielu ojców, ale najważniejszym z nich wcale nie są politycy, lecz obywatele, którzy w swoich podatkach sfinansowali budowę nowoczesnej infrastruktury, w tym nowych odcinków autostrad i dróg ekspresowych. To lepsze drogi, a nie tylko bat w postaci coraz wyższych mandatów, realnie ratują życie. Ubywające miejsca pracy i padające firmy są uzupełnieniem bieżącego obrazu pesymistycznie rysującego przyszłe inwestycje drogowe. Przyjrzyjmy się nowemu art. 60 ust. 5 Prawa o ruchu drogowym. Zabrania się celowego poślizgu kół oraz celowej utraty styczności z nawierzchnią chociażby jednego z kół pojazdu. Wysoka Izbo! Czy twórcy tych przepisów mają pojęcie o fizyce pojazdów i realiach drogowo-pogodowych w Polsce? Wprowadza się kary rzędu minimum 1,5 tys. zł za zachowania, które w przypadku sprawnego kierowcy mogą być elementem wychodzenia z poślizgu na nieodśnieżonym rondzie. Co więcej, przepis ten dotyczy pojazdów silnikowych lub motorowerów bez rozróżnienia ze względu na masę. Czy ktoś z państwa widział driftujący motorower albo celowo tracącą kontakt z podłożem 40-tonową ciężarówkę? To legislacyjna groteska zrodzona z niekompetencji. Najbardziej niepokojące są jednak zapisy uderzające w konstytucyjne prawa obywatelskie. Nowy art. 52aa Kodeksu wykroczeń wprowadza karalność za organizację oraz, co skandaliczne i dziwne, uczestnictwo w charakterze widza w spotkaniach, gdzie prezentuje się powyżej 10 sztuk pojazdów, jeśli nie zawiadomiono o tym organu gminy. To bezpośrednie uderzenie w wolność zgromadzeń, art. 57 konstytucji, i prawo do przebywania w przestrzeni publicznej. Policja dostaje narzędzie do subiektywnej oceny, co jest prezentacją pojazdów, a co zwykłym postojem grupy pasjonatów na parkingu. Na pochwałę zasługuje oczywiście zero tolerancji dla alkoholu, ale metoda kija i marchewki ma jedną wadę - brakuje marchewki. Polega ona na drastycznym podnoszeniu kar, wprowadzeniu możliwości obligatoryjnego czasowego zajęcia pojazdu czy podwyżkach stawek grzywien dla recydywistów. Słusznie, ale to nie zastąpi rzetelnego systemu szkolenia zapewniającego wiedzę o tym, co to jest odpowiedzialność, instynkt samozachowawczy i wyobraźnia. W latach 70. można było jeździć po Warszawie syrenką z prędkością nawet 60 km/h. Dziś mówicie o tym, że ograniczycie dozwoloną prędkość do 30 km/h, są takie pomysły, dla kierowców nowoczesnych samochodów lub motocykli wyposażonych w dziesiątki systemów bezpieczeństwa. Taka prędkość dla kierowców motocykli staje się wręcz niebezpieczna i skrajnie męcząca. W imieniu Konfederacji żądamy odpowiedzi na pytanie o prawdziwe przyczyny tego legislacyjnego terroru. Czy to dowód na nieudolność służb, które nie potrafią egzekwować istniejących przepisów, art. 86 czy art. 90 Kodeksu wykroczeń, przepisów dotyczących utrudniania ruchu i powodowania zagrożeń w ruchu drogowym? Czy twórcy przepisów nie czytają zastanego prawa i próbują, rysując nowe koło i tworząc abstrakcyjne definicje, budować nową rzeczywistość jak z Orwella? Polityk jest pracownikiem wyborców, a urzędnik pracownikiem podatników. Ze społeczeństwem trzeba rozmawiać, słuchać, jak możemy poprawić jego możliwości zwiększania dochodu i tym samym powiększyć wpływy z podatków, a nie karać za pasję i obecność w przestrzeni publicznej. Raport za 2024 r. pokazuje, że Polacy potrafią jeździć bezpieczniej, gdy mają ku temu warunki. Przestańmy traktować obywateli jak piratów drogowych nieposiadających rozumów. Zacznijmy szanować konstytucyjne wartości. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Polska opieka zdrowotna jest w zapaści i dogorywa na oddziale intensywnej opieki medycznej pod respiratorem."
Atak na minister zdrowia za zapaść w ochronie zdrowia i likwidację limitów.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Pani minister jest definicją tego, jak niszczyć wszystko, czego się dotknie."
Poseł Konfederacji krytykuje ministra klimatu za nieudolność i wzywa PSL do poparcia wniosku.
- konfrontacyjny