Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Przedmiotem dzisiejszej debaty jest sprawozdanie Komisji Gospodarki i Rozwoju dotyczące rządowego projektu ustawy zmieniającej przepisy regulujące obrót z zagranicą towarami, technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym, a także zasady wykonywania działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania broni, amunicji oraz technologii o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym i obrotu nimi. Projekt ten w sposób istotny rozszerza zakres kontroli administracyjnej, w szczególności w odniesieniu do produktów podwójnego zastosowania, tzw. system dual-use, regulowanych rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Unii. Już na etapie prac komisji zwracaliśmy uwagę, że nie mamy do czynienia wyłącznie z technicznym dostosowaniem prawa krajowego do regulacji unijnych, lecz z realną zmianą warunków prowadzenia działalności gospodarczej w newralgicznych sektorach gospodarki. Zgodnie z art. 6 projektu na wywóz produktów podwójnego zastosowania wymienionych w załączniku nr 1 do rozporządzenia oraz na transfer wewnątrzunijny produktów wymienionych w załączniku nr 4 wymagane będzie uzyskanie zezwolenia indywidualnego albo globalnego. W toku prac komisji nie uzyskaliśmy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy zakres produktów objętych załącznikiem nr 4 uległ istotnemu rozszerzeniu oraz czy obejmuje technologie, które dotychczas funkcjonowały w ramach swobodnego obrotu wewnątrz Unii. Jest to kwestia zasadnicza, ponieważ objęcie takich technologii obowiązkiem uzyskiwania zezwoleń oznacza faktyczną zmianę zasad funkcjonowania rynku, a nie jedynie doprecyzowanie istniejących regulacji. W szczególności dotyczy to firm z sektora technologicznego, informatycznego, elektronicznego oraz przedsiębiorstw uczestniczących w europejskich łańcuchach dostaw. Projekt nie precyzuje również w sposób jednoznaczny, czy nowe obowiązki odnoszą się wyłącznie do eksportu, czy także do importu towarów i technologii. Jeżeli regulacja obejmuje również import, to nie wskazano celu wprowadzenia obowiązku uzyskiwania zgody administracyjnej ani nie przedstawiono analizy, czy takie rozwiązanie nie będzie prowadziło do blokowania transferu wiedzy i technologii dla polskich przedsiębiorców oraz instytucji badawczych. Rząd deklaruje, że projekt nie zakłada dodatkowych obciążeń dla przedsiębiorców. Jednak analiza przepisów prowadzi do wniosku, że rozszerzenie obowiązków informacyjnych, objęcie kontrolą transferów niematerialnych oraz zwiększenie uznaniowości decyzji administracyjnych oznaczają realny wzrost ryzyka regulacyjnego i kosztów prowadzenia działalności gospodarczej, zwłaszcza dla sektora MŚP. W toku prac komisji nie przedstawiono rzetelnej odpowiedzi na pytanie, co konkretnie zmieni się dla podmiotów, które już dziś prowadzą działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami. Projekt przewiduje również obowiązek dostosowania się do ujednoliconych w Unii Europejskiej zasad oznakowania broni palnej i jej istotnych części. Na etapie prac komisji nie przedstawiono informacji, jak technicznie ma wyglądać to dostosowanie, jakie koszty poniosą przedsiębiorcy ani czy przewidziano jakiekolwiek mechanizmy wsparcia dla przedsiębiorców. Wprowadzenie nowych obowiązków bez rzetelnej analizy kosztów narusza podstawowe standardy dobrej legislacji. Szczególnie zastrzeżenie budzi też brak szerokich konsultacji z przedsiębiorcami, bo mamy m.in. Lewiatana, który nie wnosił żadnych uwag, ale mamy również gros małych firm z sektora branży zbrojeniowej, które w tych konsultacjach niestety nie brały udziału. W tym wszystkim, a raczej nad tym wszystkim, jest jeszcze oczywiście program SAFE, którym od wielu tygodni, a dzisiaj w sposób szczególny, chwali się obecny rząd. Mają być to środki, a raczej pożyczka, z Unii, które mają iść na cele związane z polityką zbrojeniową, czyli chodzi o prototypy, technologię, innowacje i przemysł zbrojeniowy. Problem polega na tym, że dzisiaj w sektorze tych firm związanych z polityką zbrojeniową małe firmy widzą konkretne nadregulacje, które im umożliwiają wejście na ten rynek. Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że bezpieczeństwo państwa wymaga skutecznych narzędzi i przyspieszenia pewnych procedur. Sama zarządzałam departamentem obrotu towarami wrażliwymi, więc wiem, jak długo trwa uzyskiwanie tych pozwoleń przez sektor małych firm. Niemniej jednak uważam, że ta regulacja, tak naprawdę aktualizacja tego prawa ani nie przyczyni się do przyspieszenia, ani nie otworzy kolejnych drzwi dla sektora małych i średnich firm zbrojeniowych, aby mogły na rynek wejść. Tym bardziej że zgodnie z państwa zapowiedziami w zasadzie 80% dotacji w ramach programu SAFE trafi do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. A jak wiemy, Polska Grupa Zbrojeniowa, w skład której wchodzą spółki, nie do końca jest wydolna i rentowna, jeżeli chodzi o politykę zbrojeniową. Przebieg posiedzenia