Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Na pytania będzie odpowiadał pan minister Henryk Kiepura, ale po tym, co usłyszałam od prawej strony sali, zdecydowałam się zabrać głos, bo poziom upolitycznienia debaty o edukacji w wykonaniu posłów Prawa i Sprawiedliwości przekracza jakikolwiek dopuszczalny wymiar. Czeka nas tsunami demograficzne. Tak, to jest fakt. Tak po prostu się dzieje. Możemy przeciwdziałać i przeciwdziałamy na różne sposoby, ale też nie można zostawiać problemów samych sobie. Dlatego podejmujemy działanie, które ma wesprzeć społeczności lokalne, by mała szkoła była jak najbliżej domu. Jak wygląda sytuacja dzisiaj? W tej chwili w skali kraju w przypadku 131 szkół mamy do 25 uczniów lub mniej, 283 szkoły mają uczniów pomiędzy 25 a 50. Spada demografia. Co jest wartością? Państwo z PiS mówili tyle. Spójrzmy na to oczami dziecka. Co jest wartością dla dziecka? To, że ma szkołę najbliżej domu, że może jako mały człowiek do tej szkoły pójść, spotykać się z dzieciakami z sąsiedztwa, które są też koleżeństwem ze szkoły. Co jest wartością dla nauczyciela? Uczyć w szkole, w której praca jest dobrze zorganizowana, mieć jedno miejsce zatrudnienia, a nie wiele miejsc. Co jest realną wartością dla społeczności lokalnej? To, że w miejscowości jest szkoła, że jest szkoła, która żyje, której funkcje można wykorzystywać od żłobka po spotkania klubu seniorów, otwarta na działalność społeczną, organizacje pozarządowe, które są tak potrzebne małym miejscowościom. Nasza ustawa odpowiada na te problemy. Ja tylko przypomnę, co zrobił PiS przez te lata. Po pierwsze, zlikwidował gimnazja. Po drugie, zagłodził nauczycieli. Po trzecie, były inwestycje - owszem, były, w wille+ były inwestycje. Nie było programu wspierającego małe szkoły, a teraz domagają się inwestycji w małe szkoły. (Poseł Dariusz Piontkowski: Mija się pani z prawdą, pani minister.) Wiecie, co my zrobiliśmy? 65 mld zł na oświatę, jak kończyliście rządy, w tym momencie ponad 114 mld zł, prawie 115 mld zł przeznaczamy na oświatę. Tu jest finansowanie programu małe szkoły w potrzebach oświatowych, tam są te pieniądze. Państwo tego nie chcecie zauważyć, bo robicie na tym politykę. Co my zrobiliśmy? Podnieśliśmy 800+. To jest rozwiązanie prodemograficzne. Prowadzimy sensowną politykę wspierającą rodziny, również w obszarze edukacji, bo jednym z tych elementów działania na rzecz świadomości jest chociażby edukacja obywatelska, gdzie każdy dowiaduje się, jak potrzebne jest dbanie o wspólnotę. A wspólnota to też rodzina. Co jeszcze zrobił PiS? Mówią: każda zlikwidowana szkoła to odpowiedzialność ministerstwa. 1400 szkół zlikwidowanych w czasie 8 lat rządów PiS. No i gdzie ponieśliście za to odpowiedzialność? Ale to nie wszystko. W 2023 r., kiedy PiS stracił władzę, były decyzją polityczną 154 puste szkoły. Co to oznaczało? To, że samorząd musiał utrzymywać pustą placówkę. Dlaczego? Bo tak chcieli politycznie. Co my robimy ustawą o małych szkołach? Zdejmujemy polityczny kaganiec, bo ta sprawa i tak kończy się w sądzie. I to, co wymuszamy na samorządach, to realne konsultacje ze społecznością lokalną. To, że trzeba będzie zorganizować to spotkanie, porozmawiać i przekonać, że dzieciaki będą miały w szkole, powiedzmy z klasami I-VIII, lepsze warunki, będzie sala gimnastyczna, będą zatrudnieni dokładnie tam nauczyciele i nie będą musieli jeździć pomiędzy szkołami na jedną godzinę tu, na jedną tam. Będzie zapewniony posiłek, będzie zapewnione wsparcie, czyli pomoc psychologa, będzie na końcu zapewniony przez samorząd dojazd, co jest kluczowe. Samorządowiec, który będzie chciał np. zorganizować sieć szkół tak, że ma kilka szkół w zespole szkół podstawowych, ma w tej chwili elastyczność, bo ma jednego dyrektora, bo ma nauczycieli zatrudnionych w jednym miejscu i to jest dla nauczycieli, proszę państwa, korzystne, bo mają pełen etat, w związku z tym wszędzie mają pełne świadczenia, a nie tu kawałeczek, tu kawałeczek i kilka rozliczeń. Więc to jest realne ułatwienie. Jak PiS walczył z demografią? Przypomnę państwu: zlikwidował in vitro. Największe działanie prodemograficzne PiS - zlikwidowali in vitro. W tej chwili z in vitro urodziło się ponad 10 tys. dzieciaków z naszego rządowego programu. To tyle, jeżeli chodzi o fakty. Ale czemu ta debata w ogóle się dzieje w taki sposób? Bo to nie jest tak, że samorządowcy związani również z PiS nie widzą problemu. Widzą problem i wiedzą, że to rozwiązanie jest dobre. Otóż państwo z prawej strony wyczuli polityczne paliwo i postanowili udawać, że szanują polską wieś, której po prostu nie szanują, bo to oni mieli zielony ład jako program. To oni nie podjęli żadnych decyzji, które wsparłyby małe wiejskie szkoły. W ubiegłym roku wprowadziliśmy program, który pozwalał małym szkołom, tam gdzie jest zagrożenie demograficzne, ubiegać się chociażby o dodatkowe środki na remont i odbudowę. Oni te środki przeznaczali na wille+. Jak wygląda dzisiaj rozdrobniona sieć szkół? Dam państwu dwa przykłady. Niwiska, powiat kolbuszowski, województwo podkarpackie. Liczba szkół podstawowych - sześć, liczba oddziałów - 44, liczba uczniów - 391 osób, średnia liczba uczniów na oddział - 8,9, średnia liczba uczniów na szkołę - 65, liczba etatów nauczycieli - 69,3, liczba dzieci w wieku 0-6 lat - 415. Rokietnica, powiat jarosławski, województwo podkarpackie. Liczba szkół podstawowych - pięć, liczba oddziałów - 40, liczba uczniów - 285, średnia liczba uczniów - 7,1, liczba etatów nauczycieli - 71,3, liczba dzieci w wieku 0-6 - 264. I ostatni, Sidra, powiat sokólski, województwo podlaskie. Liczba szkół podstawowych - trzy, liczba oddziałów - 22, liczba uczniów - 159. A teraz najważniejsze, liczba dzieci w wieku 0-6 - 167. W wieku 0-6. I co może zrobić samorząd? Albo utrzymać szkołę z przedszkolem, ze żłobkiem, z innymi funkcjami, z biblioteką, zaprosić tam klub seniora i mieć klasy I-III i większą szkołę, albo, co proponuje PiS, nie robić nic. Poczekać, aż szkoła padnie i wtedy powiedzieć: to nie nasza wina, to wina rządu. To wasza wina. Każda zamknięta szkoła będzie waszą odpowiedzialnością, państwo z PiS. Każda zamknięta szkoła. Bo nie chcecie podjąć realnych działań, bo robicie czystą politykę na polskiej oświacie. A my się na to nie zgadzamy, bo polska oświata to coś znacznie ważniejszego niż ten czy inny rząd. To przyszłość dzieci, to ich dobrostan, to również wynagrodzenia i zatrudnienie nauczycieli. My proponujemy zachowanie szkoły najbliżej domu. Jeżeli samorząd podejmuje decyzję, to musi ją skonsultować z ludźmi, a nie wywiesić ogłoszenie. Musi wyjść i porozmawiać z realnie zainteresowanymi i przedstawić im realną ofertę. Wasza propozycja? Nie róbmy nic, róbmy politykę. My mówimy w naszym projekcie: nauczyciel będzie miał stabilne zatrudnienie w jednym miejscu. Wy mówicie: nie róbmy nic. Bo was nauczyciele nigdy nie obchodzili, a teraz po prostu udajecie wielkich zainteresowanych. Mieliście tu wypowiedzi naszych posłanek, nauczycielek, praktyczek, osób, które stały przy tablicy, uczyły dzieciaki i pokazują wam: tak można funkcjonować w szkole, jeżeli zaufamy sobie. Wy nie chcecie państwa opartego na zaufaniu. Chcecie państwa opartego na wojnie. Dlatego idziecie dzisiaj realnie na wojnę z polskimi samorządami i polską wsią. A teraz, proszę państwa, przykład z życia. Politycy PiS zapominają, że czasami też mają samorządowców. I ci samorządowcy co robią? Małopolska: samorządowiec obraził się, bo nie dostał z jednej miejscowości tyle głosów, ile chciał. Postanowił szkołę zagłodzić. Jak czyściciele kamienic zachowują się ci wasi ludzie. Zamknął jedno piętro, nie robi remontów. Przepisy BHP już wymagają, żeby szkołę zamknąć. Wasz człowiek w Małopolsce. Poszukajcie. Inny przykład - będzie też mówił o tym pan minister Kiepura - który padł tu dzisiaj z mównicy. Kto? Znowu polityk PiS. Próbują wywołać ferment na wsi. Nie chcą pozwolić na dobre rozwiązania, bo chcą doprowadzić do tego, żeby był chaos. To wy jesteście twórcami chaosu. Nigdy, nie szanowaliście samorządów - to wiadomo. Nie szanowaliście nauczycieli - to wiadomo. Ale że wsi nie szanujecie, to po prostu hańba. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo wszystkim państwu za pytania. Odpowie na nie wiceminister Henryk Kiepura. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Ludzie, douczcie się przed wyjściem na mównicę, chociażby odnośnie do tego, do czego się odnosicie."
Minister Nowacka broni ustawy oświatowej i atakuje PiS za nieprzygotowanie.
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawa i obowiązki uczniów, te same, które dotyczą ponad 4 mln dzieci i nastolatków w polskich szkołach, są dziś rozsiane w kilkunastu aktach prawnych."
Minister edukacji zaprezentowała projekt ustawy porządkujący prawa i obowiązki uczniów.