Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
, uzupełnionego w dniu 18 września 2025 r., o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej poseł Anny Paluch (druk nr 2097). Poseł Anna Paluch: Wysoka Izbo! W dniu 3 grudnia 2024 r. na posiedzeniu komisji regulaminowej i spraw poselskich rozpatrywano wniosek tzw. komisji do spraw Pegasusa o uchylenie immunitetu posła Ziobry celem doprowadzenia go przed tę komisję. Zabierając głos w debacie nad wnioskiem jako członek komisji regulaminowej powiedziałam m.in... To była oczywiście dłuższa wypowiedź, ale ostatnie 30% mojej wypowiedzi brzmiało tak: Proszę państwa, jeszcze raz podniosę ten argument, że kontrola polityczna nad rozstrzygnięciami sądów... Wasz minister, nie kto inny, tylko wasz minister sprawiedliwości prof. Bodnar stwierdził, że nie zna przypadku stosowania Pegasusa poza kontrolą sądu. To jakim prawem próbujecie politycznie stosować kontrolę? Jak wasz ukochany sędzia Tuleya klepał to seryjnie, nie czytając akt, to do niego miejcie pretensje, a nie do służb, które to stosowały. Koniec cytatu. Debatę przeprowadzono, immunitet większość koalicyjna uchyliła, ale okazało się, że dotknięty poczuł się wymieniony w mojej wypowiedzi sędzia Tuleya, który skierował wobec mnie, tak jak powiedział to już chwilę temu sprawozdawca, najpierw pozew cywilny o naruszenie dóbr osobistych, a następnie, po kilku miesiącach, prywatny akt oskarżenia. Wysoka Izbo! Moim zdaniem w ogóle nie doszło do naruszenia dóbr osobistych oskarżyciela prywatnego, jakichkolwiek dóbr. Immunitet jest po to, aby debata parlamentarna mogła się toczyć i by poruszanie spraw społecznie ważnych, a taką sprawą przecież jest bez wątpienia kontrola sądowa nad służbami, nie wywoływało lęku i obaw o to, że wypowiedź w debacie, nie tylko w imieniu własnym, ale i w imieniu reprezentowanych moich wyborców, wywoła sankcje karne. W istocie moja wypowiedź była streszczeniem własnych wypowiedzi oskarżyciela udzielanych obficie ogólnopolskim mediom w pierwszych miesiącach 2024 r. Przytoczę tylko kilka. Pierwsza wypowiedź, portal Rzeczpospolita, Rp.pl. Tytuł: ˝Sędzia Igor Tuleya: Możliwe, że zgodziłem się na Pegasusa˝. Padają tam takie wypowiedzi, cytuję z wywiadu: To bardzo prawdopodobne, że wydałem zgodę na użycie Pegasusa bez świadomości, jaki system będzie stosowany. Ile decyzji dotyczących inwigilacji mógł pan podjąć? Jestem w zawodzie 14 lat, więc mogło to być ok. 1 tys. decyzji. Czy sędziowie, rozstrzygając o zastosowaniu kontroli operacyjnej, wiedzą dokładnie, jakie środki inwigilacji zostaną zastosowane? Nie mamy takiej wiedzy. Sędziowie nie znają się na technicznych aspektach kontroli operacyjnej, na urządzeniach czy sposobach prowadzenia działań, które ciągle się zmieniają. Sąd, rozpatrując wniosek o użycie kontroli operacyjnej, bazuje na skromnym materiale dostarczonym przez służby. Zgodnie z prawem dowodem w takiej sprawie może być notatka funkcjonariusza. Druga wypowiedź, portal Interia.pl, zakładka: News. Tytuł: ˝Tuleya o podsłuchach. Możliwe, że sam wydałem zgodę na użycie Pegasusa˝. Nie będę już cytowała, bo te informacje się powtarzają. Wypowiedź trzecia, portal Prawo.pl, zakładki: Prawnicy, Sądy. Tytuł: ˝O kontroli operacyjnej i tymczasowych aresztowaniach˝. Sędzia Tuleya. Wypowiedź czwarta, TVN24.pl, z 23 lutego 2024 r. Tytuł: ˝Igor Tuleya o Pegasusie. Czy wydawał zgodę na jego użycie?˝ Wypowiedź piąta, portal Wiadomości.gazeta.pl., z 21 lutego 2024 r. Tytuł: ˝Sędzia Igor Tuleya: Możliwe, że zgodziłem się na użycie Pegasusa˝. Wypowiedź szósta, portal OKO Press, z 21 lutego 2024 r., zakładki: Dzień na żywo, Najważniejsze informacje. Tytuł: ˝Sędzia Tuleya: Możliwe, że zgodziłem się na Pegasusa˝. Dalej nie będę przytaczała tych wypowiedzi. Wszystkie te sześć wymienionych wyżej przykładów wypowiedzi medialnych oskarżyciela prywatnego wskazuje na, po pierwsze, wydanie zgody na użycie Pegasusa przez oskarżyciela. Sam to powiedział. Podawanie liczby 1 tys. jako liczby wydanych zgód na inwigilację bez wyodrębniania systemu Pegasus, ale używanie liczby mnogiej w odniesieniu do wydawania zgód na zastosowanie Pegasusa, bo było więcej niż jedna... Używał sam liczby mnogiej, zatem wskazane wypowiedzi oskarżyciela uzasadniają moją ocenę, że takich decyzji mógł wydać dużo, że mówiąc kolokwialnie, postanowienia były klepane seryjnie. Kolejna kwestia. Stwierdzenie, że przy wydawaniu zgody na użycie środków operacyjnych ma się opierać na zaufaniu do służb, bazując na skromnym materiale, w którym notatka funkcjonariusza może być dowodem. A zatem moja ocena, że wydawał postanowienia bez czytania akt, ma swoje uzasadnienie w wypowiedziach oskarżyciela. Kolejna kwestia. Stwierdzenie, cytuję: Czuję się wykorzystany. Wykorzystany został wymiar sprawiedliwości. To jest nieczysta gra służb, instytucji państwowych, do których sądy, ale przede wszystkim obywatel, powinni mieć zaufanie. Koniec cytatu. Wskazuje to, że sądy powinny bazować na zaufaniu do służb, a nie dokonywać realnej kontroli. No to czy kontrola, czy zaufanie? Podkreślam jeszcze raz: wszystkie ocenne sformułowania użyte w na początku cytowanej mojej wypowiedzi, która padła na posiedzeniu komisji regulaminowej 3 grudnia 2024 r., mają swoje źródło w faktach przytaczanych przez samego oskarżyciela prywatnego. Wysoka Izbo! Przytoczę teraz trzy wypowiedzi samego oskarżyciela prywatnego jako osoby zaangażowanej publicznie i politycznie, często szukającej rozgłosu, mającej dostęp do wszelkich mediów w celu wyrażenia swoich poglądów i postrzeganej przez media konserwatywne jako ikona walki z PiS-em. Pierwsza wypowiedź: ˝Media publiczne będą umierały. Bez niezależnych, wolnych mediów nie ma demokracji, więc powinno być to priorytetem i nie można tu niczego negocjować ani iść na żadne ustępstwa˝. Ta kategoryczna wypowiedź padła w wywiadzie dla portalu Radio Kielce w dniu 19 czerwca 2024 r. Druga wypowiedź, z tego samego wywiadu: ˝...historia się powtarza, tak jak w 1939 r. 'Europa nie chciała umierać za Gdańsk', tak w 2019 r. nie chciała ona umierać za praworządność w Polsce˝. Szanowni państwo, to porównanie jest niedorzeczne, nieuprawnione, przejaskrawione, kompletnie niemające związku z rzeczywistością, ale padło. I trzecia wypowiedź, zawarta w artykule ˝Sędzia Igor Tuleya - ikona walki z PiS-em˝, który ukazał się na portalu Niezależna 21 grudnia 2017 r.: ˝CBA nie spełnia nawet standardów panujących w komunistycznej bezpiece˝. Ta wypowiedź jest co najmniej niestosowna. Jak można służby niepodległego państwa polskiego porównywać do komunistycznej bezpieki stosującej szantaże, pobicia, morderstwa i tortury? Przytoczyłam tylko te trzy wypowiedzi z uwagi na krótki czas mojej wypowiedzi, nie chcę też nadużywać cierpliwości pani marszałek i państwa, chociaż mam w zapasie tuzin takich wypowiedzi. Szanowni państwo, przytoczyłam te wypowiedzi dlatego, że oskarżyciel prywatny swobodnie posługuje się przesadą, przejaskrawieniem, a nawet prowokacją, korzystając obficie z konstytucyjnej wolności słowa, chociaż jako osoba wykonująca zawód sędziego powinien wykazać się powściągliwością, statecznością, a także wypowiadać się w sposób wyważony, oględny, nienacechowany emocjami, a przede wszystkim nie powinien manifestować poglądów politycznych, do czego zobowiązuje go prawo. Natomiast oskarżyciel odmawia prawa do wypowiedzi politykowi, który ma obowiązek reprezentować swoich wyborców i dla którego debata parlamentarna jest podstawowym narzędziem pracy i wykonywania mandatu społecznego zaufania. Wypowiadam się w imieniu nie tylko własnym, ale i moich wyborców. Tymczasem to polityk, w tym i ja, ma prawo do użycia przesady, przejaskrawienia, nawet do prowokacji w dyskusji politycznej, bo w przeciwnym razie byłaby zagrożona wolność słowa. Jasno to wynika z prawidłowego rozumienia Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, a także z konstytucyjnego prawa do wyrażania opinii. Szanowni Państwo! Oskarżyciel prywatny w akcie oskarżenia stwierdza, że zasada swobody wypowiedzi - cytuję fragment aktu oskarżenia - ˝nie stanowi o prymacie swobody wypowiedzi nad prawem do ochrony czci˝. Otóż nie. Analiza orzecznictwa wspólnotowego i również krajowego prowadzi do wniosku, że nie ma prymatu prawa do ochrony czci nad prawem do swobody wypowiedzi, zwłaszcza gdy nie mówimy o sprawach osobistych, intymnych czy rodzinnych. Mówimy tu o sprawach zawodowych, jak wszyscy wiemy. Reasumując, Wysoka Izbo, jeżeli zostałby przyjęty wniosek o uchylenie immunitetu za wypowiedź na posiedzeniu komisji sejmowej w debacie o sądowej kontroli działania służb, będzie to w istocie kneblem nałożonym na debatę w parlamencie. Jeżeli poseł ma obawiać się sprawy karnej z art. 212 § 1 w związku z art. 212 § 2 Kodeksu karnego, to, koalicjo sprawująca rządy w tej kadencji, zamknijcie ten budynek, dajcie wolne pracownikom i idźcie do domu albo pojedźcie na narty jak wasz szef wypasionym autem albo pociągiem pana ministra Klimczaka. (Poseł Alicja Łuczak: Co to za teksty?) Szkoda bowiem czasu na taką debatę, w której nie będzie słowa prawdy, bo żaden poseł nie odważy się mówić prawdy. Będzie to zgodne z zasadą: Szkoda czasu i atłasu, jak mówił klasyk. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Paulina Hennig-Kloska powinna zostać niezwłocznie odwołana ze stanowiska ministra klimatu i środowiska za całokształt swoich działań i zaniechań."
Pos. Anna Paluch żąda odwołania minister klimatu za zaniedbania w polityce klimatycznej i programie Czyste Powietrze.
- konfrontacyjny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„w poprzedniej kadencji było 20 rządowych projektów. Teraz mamy trzeci rok kadencji i ze strony rządu pokazało się raptem 9 projektów."
Opozycyjna posłanka krytykuje zmianę regulaminu jako tłumienie debaty i porównuje liczbę rządowych projektów.