Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowni Państwo! Bardzo krótko, bo rzeczywiście i ta wcześniejsza debata na tej sali, i potem prace w naszej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, jeszcze w podkomisji... Dla wyprostowania dyskusji, która się tutaj odbyła, powiem, że rzeczywiście w trakcie prac podkomisji, której jestem członkiem, wykreślony został przepis o możliwości kandydowania do rady powiatu czy do sejmiku, który kiedyś obowiązywał. Znajdował się on w pierwotnym projekcie, został w nim zawarty, bo uznawaliśmy to za słuszne i potrzebne, jednak w drodze pewnego konsensusu, w związku z pewnymi działaniami - chodziło o to, żeby zająć się w pierwszej kolejności zmianami związanymi z tym zakazem, który został wprowadzony w 2018 r. - skupiliśmy się na tym projekcie. Taki projekt wyszedł z Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, taki projekt rozpatrujemy, więc nie ma co mieszać tutaj tych wszystkich wątków. W swojej wcześniejszej wypowiedzi, w tym sprawozdaniu, to do pana posła Schreibera, powiedziałem o tym, że nie jest to projekt niekonstytucyjny. Pan poseł mówił, że tylko zarzucamy tymi informacjami poszczególnych samorządowców. Nie jest to projekt niekonstytucyjny. Pani poseł, pani marszałek Elżbieta Polak przywołała przed chwilą artykuły konstytucji, m.in. art. 62. Rzeczywiście ten projekt, jak słyszymy na sali, budzi różne emocje. Na sali nie padło jeszcze, a warto to powiedzieć, że wybory burmistrzów, prezydentów miast, wójtów są większościowe. Są to wybory większościowe, które można wygrać jednym głosem, startując z komitetu lokalnego. W przypadku tej Izby, jak wszyscy doskonale wiemy, jest to niemożliwe, bo wybory, tak jak do sejmiku i do rady powiatu, są wyborami proporcjonalnymi, obowiązuje podział na listy wyborcze, które muszą wszędzie przekroczyć progi wyborcze. To są zupełnie inne wybory, zupełnie inne mandaty. Wójt, burmistrz i prezydent miasta mają niezwykle silny, mocny mandat społeczny. Często są z komitetów lokalnych. Mówiono tutaj, że ok. 40% samorządowców zostało wymienionych. To pokazuje, że ten samorząd jest naprawdę mocny. Władza jest tam realna. Jest to decentralizacja władzy. Jako Polskie Stronnictwo Ludowe też się za tym opowiadamy. Państwo oczywiście ma swoją domenę w tych sektorach, które są kluczowe, najważniejsze. Chodzi jednak o samorządowców, właśnie o wójtów, burmistrzów, prezydentów, radnych, których każdy pozna na ulicy. Nikt nie musi zmieniać okręgu wyborczego. Jak wiemy, w przypadku wyborów do tej Izby często zmienia się okręg wyborczy. Samorządowcy są bardzo dobrze znani lokalnie. Ich ocena jest możliwa, bo są najbliżej obywateli, najbliżej społeczeństwa, dlatego też taki projekt został przedstawiony. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia