Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Zacznę może od ostatniego pytania, które w końcu udało się panu posłowi za trzecim razem zadać w kontekście rządu i stanowiska rządu. Jak państwo pamiętacie - nie wiem, czy pan był parlamentarzystą w roku 2018, kiedy dokładnie w trybie poselskim pracowaliśmy w specjalnej podkomisji do spraw prawa wyborczego, kiedy faktycznie poselski projekt ustawy był przygotowywany - tam również nie było stanowiska rządu. Wie pan dlaczego? Ponieważ sprawy związane z wyborami, problematyka praw wyborczych nie jest domeną rządu, tylko domeną władzy uchwałodawczej, domeną parlamentu i to na tym etapie powinno się to wszystko rozstrzygać. Tak że decyzji rządu nie będzie, ale będzie wsparcie resortu spraw wewnętrznych i administracji w przypadku dalszego procedowania, żeby ten projekt uzyskał ostatecznie taki kształt, który będzie również konsumował państwa oczekiwania w zakresie tego, jak ulepszyć proces wyborczy, ponieważ żadna partia, żadna władza wykonawcza nie powinna sobie uzurpować prawa do tego, w jaki sposób i który wójt, burmistrz czy prezydent powinien z woli wyborców rządzić daną gminą. (Poseł Jarosław Krajewski: Jakie jest stanowisko premiera Donalda Tuska w sprawie tego projektu?) Każdy, kto ma duszę samorządowca, powinien jednoznacznie powiedzieć i jednoznacznie stać na stanowisku. Jeżeli ktoś odpowiada za finanse publiczne, za wieloletnie prognozy finansowe w samorządach, to właśnie dlatego, że jest wybrany z woli, rozumem swoich wyborców. I tak jak kilkunastu poprzednich wójtów, burmistrzów, prezydentów od 2018 r. zostało odwołanych w ramach różnego typu akcji referendalnych, 43% wójtów, burmistrzów, prezydentów zmieniło się przy władzy w poszczególnych gminach. To znaczy, że demokracja działa i ma się jak najlepiej. Szanowni Państwo! Chyba czas w końcu z tej mównicy powiedzieć tak naprawdę, co stało u podstaw pomysłu w roku 2017, który został zmaterializowany w roku 2018 - za chwilę będzie 6 lat, faktycznie 11 stycznia - dlaczego wprowadzono zasadę dwukadencyjności. I dzisiaj te terminy z tej mównicy wybrzmiały. Rozbicie układów, wymiana elit, ograniczenie patologii. Wiecie dlaczego tak naprawdę to było, po co było przygotowanie tych przepisów, które oczywiście tego dnia, jak już głosowaliśmy, były zmieniane, ponieważ były robione na kolanie, naprędce, zmieniane, dostosowywane do potrzeb politycznych. Ponieważ PiS nie mógł w żadnym samorządzie faktycznie realizować władzy wykonawczej. Nie mogliście uzyskać poparcia w żadnym większym samorządzie, żeby rządzić w tymże samorządzie, żeby wyborcy wam zaufali, żeby oddać sprawy lokalne w wasze ręce. Dlatego wymyśliliście sobie konstrukcję, żeby ograniczyć kadencyjność do dwóch, zwiększając ją faktycznie w jeden rok, żeby naturalnie po prostu móc wymienić te osoby, które cieszą się dużym zaufaniem społecznym, czy to chodzi o duże miasta, czy to chodzi o małe gminy. Każdy, kto się nie sprawdzi, każdy, kto nie realizuje zadań z woli wyborców, jest poddany ich kontroli i raz na 4 lata, tak jak było to wcześniej, czy raz na 5 lat dostanie albo zieloną kartkę, która aktywizuje go i daje mu mandat do tego, żeby sprawować funkcję dalej, albo zostaje odwołany, albo będzie ktoś inny, kto będzie miał świeży pomysł, lepszy pomysł na swoją gminę. Niech wyborcy w miastach, w gminach decydują o tym, kto powinien zarządzać i rozwiązywać ich problemy. Chciałbym, żebyście państwo również wiedzieli, że Senat również podjął działania w tym obszarze w druku senackim nr 399 - projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy. Również mamy powołaną specjalną komisję do spraw prawa wyborczego, gdzie również trwa debata, szeroko zakrojona debata, już nie tylko dotycząca dwukadencyjności czy możliwej formy głosowania korespondencyjnego, ale tak naprawdę cały proces konsultacji, rozmów, opcji politycznych powinien być właśnie w tej komisji. To tam powinny wykuwać się dobre rozwiązania. Państwa z PiS-u już nie ma. Został jeden pan poseł, jak widać. Mam nadzieję, że słucha. Macie również swoich samorządowców. Ja jestem współprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, gdzie również są samorządowcy z PiS-u. I doskonale wiem, co mówią o waszym pomyśle. Wiem, że wy do nich chodzicie i słyszycie od nich, żeby z tego się wycofać, żebyście to zostawili, niech ludzie decydują. Przecież wiem o tym, bo rozmawiam również z burmistrzami, prezydentami od was, którzy zostali wybrani z waszej linii partyjnej. Zostawcie samorządność samorządom. Zostawcie możliwość prowadzenia spraw i odpowiedzialności za najmniejsze sprawy obywateli osobom, które mają mandat społeczny, publiczny do tego, żeby ich reprezentować. Nie powinno być tak, że ze względu na partyjne oczekiwania czy też zamysły, ktoś komuś może ograniczać... Art. 62 konstytucji. Z tej mównicy dzisiaj podano w wątpliwość, że nie wyartykułowano podstaw prawnych, które stoją w sprzeczności z dwukadencyjnością. Pierwszy z brzegu art. 32, czyli zasada równości wobec prawa, równości stron. Również była ona poddana pod dyskusję, dlaczego wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, dlaczego nie starostowie, dlaczego nie marszałkowie, w końcu dlaczego nie parlamentarzyści. Art. 62 konstytucji: Obywatel ma prawo wybierania i być wybieranym. Dlaczego państwo próbujecie albo już spróbowaliście ograniczyć to prawo? To jest niezbywalne prawo każdego obywatela. Jak państwo zechcecie kandydować, to dlaczego ktoś z woli politycznej ma ograniczać wam to prawo? Ba, macie mandat ze swoich małych miejscowości do tego, żeby być wójtem, burmistrzem lub prezydentem. Dlatego też nie będzie tutaj stanowiska rządu. Liczę na to, że dalsza praca w komisji, akurat w tym przypadku kodyfikacyjnej, przyniesie dobre efekty. Mam nadzieję, liczę na to, że każdemu zależy na dobru i poprawieniu tych przepisów, które są faktycznie złe, nieefektywne. Bądźmy jednak jak najdalej od tego, żeby to ktoś komuś regulował możliwość wybierania. To obywatele na podstawie swojej roztropności, swojego doświadczenia, swoich wyborów powinni zadecydować - czy to w moim Grudziądzu, czy w Świnoujściu, czy w jakimkolwiek innym mieście - czy ktoś ma mandat do tego, żeby być ich reprezentantem, odpowiadać za projekty, za wieloletnią prognozę finansową, ktoś, kto się sprawdza i ma również w radzie miasta czy w radzie gminy odpowiednią większość do tego, żeby sprawować mandat. Tak to było realizowane. Dziękuję serdecznie. Przebieg posiedzenia