Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (druki nr 2049 i 2065). Poseł Dorota Niedziela: Szanowni Państwo! Słyszę z tej strony z sali, że nie jest rolą marszałka pouczać ministra. A czy rolą ministra jest pouczać organ ustawodawczy? (Poruszenie na sali) Pan Bogucki przychodzi do nas po rocznym okresie pracy... Ale państwo mogą krzyczeć... (Poseł Radosław Fogiel: Proszę sprawozdawać.)...państwo mogą krzyczeć, a ja będę odpowiadać na pytania, m.in. pana ministra Boguckiego, bo go bardzo szanuję. (Poseł Radosław Fogiel: Ustawą proszę się zająć, a nie ministrem Boguckim.) Panie ministrze Bogucki... Wicemarszałek Monika Wielichowska: Pani marszałek, bardzo panią przepraszam. Panie pośle Fogiel, zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu. Proszę bardzo. (Poruszenie na sali) (Poseł Radosław Fogiel: A co tam się dzieje?) Poseł Dorota Niedziela: Widać, że weto boli was bardzo. (Poruszenie na sali) Wicemarszałek Monika Wielichowska: Pani poseł Paluch, panie pośle Jabłoński... (Poruszenie na sali) Pani poseł Paluch, naprawdę zrobię zaraz kilka minut przerwy, to uchłoniecie. Pani marszałek, bardzo proszę. Poseł Dorota Niedziela: Pan minister Bogucki, z wrodzoną sobie, nie wiem, czy powagą przyszedł na posiedzenie komisji, a teraz w Wysokiej Izbie, pouczając posłów, mówi o tym, obracając kota ogonem, że możemy zacząć pracę natychmiast. Pytam, co robił pan poseł Suski, co robili posłowie Prawa i Sprawiedliwości. (Poseł Barbara Bartuś: Ale to nie jest debata, to sprawozdanie.) Panie ministrze, ci posłowie prawie przez rok pracowali, a pan teraz mówi, że pan prezydent może ze mną się spotkać. (Poseł Barbara Bartuś: Ale to nie debata, to sprawozdanie.) Pani poseł, proszę umilknąć na chwilę. Niech pani posłucha, kiedy mam coś do powiedzenia. (Poruszenie na sali) Pani poseł, widzę, jakie emocje to wzbudza, bo wam po prostu wstyd. To weto to jest wstyd. (Poseł Barbara Bartuś: Pani zabiera głos jako sprawozdawca. To nie jest debata.) Mam pytanie. Pan poseł Andzel, pani poseł Arent, pan poseł Ast, pani poseł Baluch, pan poseł Błaszczak, pan poseł Bochenek, pani poseł Borowiak, pani poseł Burzyńska, pan poseł Czarnecki......pani poseł Czerwińska, pan poseł Giżyński, pan poseł Gliński......pan poseł Gróbarczyk......Hoffmann, Król, Kuchciński......Lichocka....pan poseł Lipiec, pani poseł Marzena Machałek, pan poseł Grzegorz Macko, Malik Ewa poparli ustawę łańcuchową. Bardzo się cieszę, brawo. Co takiego się stało, pani poseł, co takiego się stało, że wszyscy ponad podziałami poparliśmy tę ustawę, a frakcyjna walka u was spowodowała, że pan prezydent wziął was na łańcuchy? (Wypowiedź poza mikrofonem) Pani poseł, wszyscy byliśmy świadkami naszej pracy w komisji, wspólnej pracy w komisji. (Poseł Anita Czerwińska: Wyborców trzeba posłuchać.) Komisja słuchała ekspertów, komisja miała do wglądu badania, słuchała strony społecznej, której przedstawiciele są na galerii. A pan śmie teraz twierdzić, że nie konsultowaliśmy. Pan łaskawie przyniesie zły projekt, który mamy przyjąć w ciągu tygodnia? (Poseł Anita Czerwińska: Bardzo dobry projekt.) Panie ministrze, to naprawdę bezczelność pouczać nas w kwestii tworzenia prawa. My tu jesteśmy od tworzenia prawa. Konsultujemy to prawo, rozmawiamy z fachowcami i przynosimy panu gotowy projekt, a pan nawet nie ma czasu z nami się spotkać. To jest prawda. To jest przykra prawda, która was boli. Pan ma tylko jedną zasadę: zawetować i uśmiechać się do Konfederacji, bo to weto właśnie to oznacza. Tyle na temat. Bardzo proszę, nasza praca będzie zawsze w imieniu zwierząt i będziemy dalej procedować. Proszę państwa, nie odpuścimy. Przebieg posiedzenia