Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (druki nr 2049 i 2065). Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Czerniak: Bardzo dziękuję. Panie Marszałek! Wysoka Izbo! Dzisiaj rozmawiamy o wecie prezydenta, wczoraj była dyskusja w komisji. Chcę jednoznacznie stwierdzić, że polski rolnik dba o swoje zwierzęta. Polski rolnik dba o zwierzęta domowe i gospodarskie. W ślad za tym przedstawię państwu dane, które świadczą o zaangażowaniu rolnika. Otóż w ekoschemacie ˝Dobrostan zwierząt˝ przeszło 100 tys. rolników złożyło wniosek. To świadczy o tym, że rolnik naprawdę dba o swoje zwierzęta. Chciałem zadać pytanie panu ministrowi. Na jakiej podstawie pan twierdzi, że więcej psów jest na terenach wiejskich niż miejskich? Mam zupełnie inne dane, jeżeli mówimy o danych GUS-owskich i innych. Aczkolwiek, rozumiejąc argumenty, które zostały przedstawione, i apel dotyczący dyskusji merytorycznej, nie mogę się zgodzić z takim argumentem, panie ministrze, że organizacje mogą zabrać zwierzęta, jeżeli stwierdzą, że ten kojec nie spełnia wymogów o 1 cm. Panie ministrze, na litość boską, art. 7 ust. 3 ustawy obowiązującej mówi, że te organizacje mogą tylko w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia zwierząt je zabrać. Tę decyzję musi potwierdzić wójt, burmistrz czy prezydent. Proszę nie wprowadzać Wysokiej Izby w taki błąd, myślę, że to jest przejaw ignorancji, a nie arogancji. Szanowni Państwo! Chciałem również o czymś powiedzieć, bo minister pana prezydenta, jeżeli już o tym mówimy, wczoraj pouczył jednego z posłów, jak się ma zachowywać. Panie ministrze, na litość boską, w polskim systemie nie ma administracji prezydenckiej. Pomylił to pan, system prezydencki jest gdzie indziej, pan powiedział: administracja prezydencka. No na litość boską, jest Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Proszę taką nomenklaturę stosować, bo jednak znowu pan wprowadza Wysoką Izbę w błąd. Szanowni Państwo! Uczestniczyliśmy w tym, jakże trudnym, procesie legislacyjnym jako Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i jesteśmy dzisiaj zdania, że to weto należy odrzucić. Po prostu to jest zły kierunek. Zbliżamy się do Wigilii. Niektórzy z państwa wierzą, że zwierzęta mówią ludzkim głosem. Wigilię wprowadziła notabene Lewica - dzień wolny od pracy. Wtedy zwierzęta zadają pytanie panu prezydentowi. Dokąd pan prezydent idzie tym wetem? Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia