Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (druki nr 2049 i 2065). Poseł Daria Gosek-Popiołek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ustawa, o której rozmawiamy, została przyjęta przez parlament. Poparli ją politycy nie tylko koalicji rządzącej, ale także opozycji. Co chyba ważniejsze, popiera ją znaczna większość społeczeństwa. A prezydenckie weto wzbudziło gniew i rozczarowanie. Mieliśmy szansę na to, żeby Polska wreszcie przestała być skansenem okrucieństwa wobec psów. Dziś dostajemy kolejną szansę. Gorąco apeluję do posłów i posłanek wszystkich opcji: nie zmarnujmy jej. Argumenty, które zostały przedstawione przez prezydenta Nawrockiego w uzasadnieniu weta, po prostu nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Pan prezydent stwierdził, że ustawa stygmatyzuje wieś. To bzdura. To właśnie mieszkańcy i mieszkanki polskiej wsi dzisiaj próbują zgłaszać nadużycia wobec zwierząt, informować służby o tym, że w ich sąsiedztwie cierpi pies na łańcuchu. (Poseł Maria Kurowska: I dobrze.) I odbijają się od ściany, bo nie ma regulacji ani przepisów, które pozwoliłyby na skuteczną interwencję. (Poseł Maria Kurowska: No jak nie?) Ta ustawa daje na to szansę. Jest to inicjatywa ludzi z miast i wsi, starszych i młodszych, ludzi, których często dzielą poglądy polityczne, ale łączy ich troska i miłość do zwierząt. Nie ma tu podziałów, nie ma stereotypów ani stygmatyzacji. Nie rozumiem, jak prezydent tego tutaj się dopatrzył. Druga sprawa: kwestia kojców. Prezydent chyba po prostu nie wczytał się w wetowany projekt i nie zrozumiał tych zapisów. Nie ma żadnego obowiązku budowania kojców dla psów wielkości kawalerek. Właściciele psów, zarówno w mieście, jak i na wsi, w ogóle nie muszą mieć żadnych kojców. Kojec jest potrzebny, jeśli ktoś nie chce pozwalać psu na swobodne bieganie po posesji ani na wejście do domu, gdy chce go gdzieś zamknąć. I tak - jeśli chcemy zamknąć zwierzę na wiele godzin, to kojec, ta klatka musi mieć odpowiednie wymiary, 20 m. To dotyczy np. psów, które ważą powyżej 30 kg. I tak, to jest duże zwierzę, które potrzebuje przestrzeni. Jeśli się takie zwierzę, takiego psa, zamyka w małej klatce na cały dzień, to ono cierpi i robi się agresywne. Ale powtarzam: nie będzie obowiązku budowania kojców. Tylko wtedy, jeżeli nie chce się psu po prostu pozwolić swobodnie biegać. Wreszcie: Karol Nawrocki twierdzi, że ta ustawa uderza w interesy rolników. (Poseł Maria Kurowska: Uderza.) Szanowni Państwo! Psy to nie są zwierzęta gospodarskie. Nie trzyma się ich dla zysku, nie zarabia się na nich. Tu nie ma żadnych interesów. Pies to po prostu towarzysz, przyjaciel człowieka. (Poseł Maria Kurowska: Pies to pies.) Ta ustawa ma regulować to, żebyśmy otaczali swoich czworonożnych przyjaciół troską, na jaką zasługują. Dla psa naprawdę nie ma znaczenia, czy ktoś jest rolnikiem, nauczycielką, bankierem. Dla ustawodawcy też to nie powinno mieć znaczenia. Chodzi o dobro zwierząt. Tylko tyle i aż tyle. Bardzo serdecznie apeluję do wszystkich posłów i posłanek, którzy kochają zwierzęta. A wiem, że tak jest z większością osób na tej sali. Apeluję do was o oddanie głosu za ustawą o zakazie trzymania psów na łańcuchu. Nie jestem jedyna. To jest także głos setek tysięcy obywateli tego kraju. To jest głos organizacji pozarządowych, które skierowały apel do wszystkich posłów, i tych z prawa, i tych z lewa, i tych z centrum, o to, żebyśmy odłożyli partyjne zobowiązania, a kierowali się troską o zwierzęta. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia