Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wszystkie zmiany, jakie robiło w Kodeksie wyborczym Prawo i Sprawiedliwość, zostały zrobione źle. Trzeba to otwarcie powiedzieć. Mówię to jako osoba, która przez 9 lat jako burmistrz Ustrzyk Dolnych nadzorowała procesy wszystkich wyborów, nie tylko wyborów prezydenckich, ale też samorządowych, parlamentarnych, a nawet sołeckich, bo takie też się odbywają. Ustawa jest potrzebna, konieczna. Co do zasady zmierza w dobrym kierunku. Dla mnie osobiście martwiące jest tylko to, że jest to projekt poselski, a nie rządowy. W takim wypadku na etapie prac w rządzie, czyli w czasie konsultacji, uzgodnień międzyresortowych, mielibyśmy więcej różnych stanowisk, więcej różnych opinii. Moglibyśmy ten proces przeprowadzić lepiej i skuteczniej. Rozumiem natomiast, że praktyka w tej Izbie od wielu, wielu lat jest taka, stosowało ją też Prawo i Sprawiedliwość, że niektóre projekty wnosi się w trybie poselskim, bo jest szybciej, łatwiej i sprawniej. Dobrze, że są konsultacje społeczne, które wprowadził pan marszałek Szymon Hołownia, więc w okresie 30 dni obywatele będą mogli poprzez stronę sejmową powiedzieć, co myślą o tych zmianach. Potrzeba więcej zmian. Myślę, że to jest dopiero początek tego, co musimy zrobić. Najlepsza sytuacja, jeśli chodzi o wybory, była wtedy, kiedy to sekretarze gminy je organizowali. Wymyślenie funkcji urzędnika wyborczego, który na godzinę czy dwie dziennie przed wyborami przyjeżdżał do jednej gminy z innej gminy, który nie miał nawet pojęcia o tym, jakie ma lokale wyborcze, gdzie ma lokale wyborcze, to była największa głupota, jaką państwo mogliście wymyślić. Naprawdę nie ma większej głupoty. Często to były osoby, które nie miały doświadczenia, np. ktoś był dyrektorem szkoły i zostawał urzędnikiem wyborczym w danej gminie. Taka osoba na pewno ma wiedzę jako dyrektor szkoły, ale nie wie, jak sprawnie przeprowadzać wybory. Zarzut, który wtedy był podnoszony, że jeżeli sekretarz w gminie zajmuje się wyborami, to na pewno wygra urzędujący wójt, to bardzo złe rozumowanie. Zmian potrzeba zatem więcej. Trzeba stworzyć korpus urzędników, którzy będą w komisjach wyborczych. Jest wiele rozwiązań na świecie. Można przyjąć takie rozwiązanie, dzięki któremu będziemy mieli określoną grupę osób na stałe wpisanych na jakiegoś rejestru członków obwodowych komisji wyborczych. Będą się regularnie szkolić, będą otrzymywać diety. Z tych osób będziemy wybierać członków obwodowych komisji wyborczych. Taka sytuacja, jaka zdarzyła się w czasie wyborów prezydenckich, tych, których wyniku nie znamy, choć wiemy, kto jest prezydentem, nie może się więcej powtórzyć. (Poseł Paweł Szrot: Nigdy nie poznałeś żadnych wyników...) Gwarantuję państwu, że gdybyśmy otworzyli wszelkie archiwa i zobaczyli karty z poprzednich wyborów, wszystkich po kolei, to w przypadku wszystkich wyborów znajdziemy kilka lokali czy obwodów głosowania, gdzie wyniki będą się różniły. To jest tylko i wyłącznie czynnik ludzki. Im jednak schodzi się niżej, tym lepiej wybory są dopilnowane. Nie można powiedzieć, że jakiekolwiek wybory w Polsce były źle przeprowadzone. Ludzie zatrudnieni w obwodowych komisjach wyborczych pracują też po to, żeby patrzeć innym na ręce. Przecież to, że każdy ma przedstawiciela obwodowej komisji wyborczej, jest dobrym rozwiązaniem. Rozwiązanie, zgodnie z którym tylko ci, którzy zgłoszą kandydata, będą mogli zgłosić członka do obwodowej komisji wyborczej, jest idealnym rozwiązaniem. Wtedy nie będzie, tak jak teraz, komitetów powstałych tylko po to, żeby pozgłaszać kandydatów do wyborów. Że tak powiem, ani pół banera nie powiesiły, kandydata nie zgłosiły, ale pozgłaszały... Mówiła o tym pani posłanka Polak. Tak więc idziemy w dobrym kierunku. Natomiast proszę, zwracam się z tym też do pana ministra, żebyśmy kompleksowo przejrzeli Kodeks wyborczy - bo jak rozumiem, to jest jakaś część zmian, które planujemy - i kompleksowo ten Kodeks wyborczy zmienili, urealnili go i dostosowali także do potrzeb XXI w. Chodzi o wykorzystanie aplikacji mObywatel do podpisywania, co też się w tym Sejmie dzieje, list poparcia, ale także wielu innych czynności, których można byłoby dokonywać, chociażby przez e-doręczenia, tak żeby ten proces wyborczy usprawnić, żeby jak najwięcej ludzi głosowało w tych wyborach. Chodzi tu też o to, żeby skończyć z tym, że wszystko trzeba załatwiać osobiście, a tak niestety dzisiaj przy procesie wyborczym w większości jest. Jako Klub Parlamentarny Polska 2050 będziemy popierać ten projekt ustawy. Będziemy chcieli nad nim pracować. Liczymy na otwartość gospodarzy, czyli Koalicji Obywatelskiej, której posłowie są inicjatorami tego projektu poselskiego. (Poseł Elżbieta Anna Polak: Jesteśmy otwarci.) Liczymy na to, że wysłuchacie propozycji naszych poprawek, że nasze poprawki przyjmiecie, że to nie skończy się tylko na tym, że państwo powiecie, że jesteście otwarci, a potem na posiedzeniu komisji nasze wszystkie poprawki odpadną. Zachęcamy do współpracy. Z chęcią będziemy nad tym projektem pracować. Z chęcią będziemy proponować dobre rozwiązania. I wierzę, że na koniec pan prezydent podpisze dobrą ustawę przy zgodzie całego parlamentu. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Prawo i Sprawiedliwość od 2018 r. nie zrobiło nic z problemem niedźwiedzi w Bieszczadach i to wy ponosicie za to odpowiedzialność."
Poseł Romowicz replikuje posłowi Kowalskiemu, oskarżając PiS o zaniedbanie problemu niedźwiedzi w Bieszczadach od 2018
- neutralny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Gdynia, Sopot, Gdańsk – każde z osobnym systemem biletowym. Chaos pogłębia fakt, że nie sposób kupić naraz biletów na kolejne odcinki podróży."
Polska 2050 popiera ustawę metropolitalną, wskazując na korzyści transportowe i potrzebę systemowego rozwiązania.