Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Rządząca koalicja lubi mówić o odpowiedzialnych finansach publicznych. Spójrzmy więc na liczby z Ministerstwa Finansów, a nie na propagandę. Na koniec 2024 r. państwowy dług publiczny, czyli zadłużenie całego sektora finansów publicznych, wynosił ok. 1,6 bln zł. Według szacunków na koniec 2025 r. dług przekroczy 2 bln zł. Równocześnie w uzasadnieniu do budżetu na 2026 r. rząd przyznaje, że według unijnej definicji długu sektora instytucji rządowych i samorządowych dług ma dojść do 60,4% PKB w 2025 r. i aż do 66,8% PKB w 2026 r. To nie jest stabilizacja długu. To jest wprowadzenie Polski w trwałą spiralę zadłużenia, zbliżającą nas do poziomów, które jeszcze kilka lat temu traktowalibyśmy jako nierealistyczny scenariusz grecki. A teraz druga strona tego samego medalu. Jak ta władza radzi sobie z dochodami? Ministerstwo Finansów informuje, że luka VAT w 2024 r. to ok. 6,9% potencjalnych wpływów, co oznacza ok. 21 mld zł utraconych dochodów. Jeżeli przyjmiemy, że w 2025 r. luka utrzyma się na zbliżonym poziomie, to z samego VAT-u ta koalicja wypuszcza z budżetu kolejne 25 mld zł. Najwyższa Izba Kontroli i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców pokazują, że luka w CIT to ok. 30 mld zł rocznie. Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych szacuje, że szara strefa w 2025 r. to ok. 18,1% PKB, czyli o 144 mld zł mniej wpływów do budżetu. Konserwatywnie licząc, łączne oficjalne dane Ministerstwa Finansów o luce VAT, szacunki NIK o luce CIT i szara strefa w 2025 r. dają łącznie ok. 200 mld zł mniej w budżecie. To już nie jest zwykła nieudolność. To wygląda jak polityka państwa, które nagradza cwaniactwo, a karze uczciwość. Powtarza się scenariusz znany z poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej. Czy to tylko niekompetencja, czy świadome działanie, zadłużanie państwa, by spłacać różnego rodzaju partyjniackie przyrzeczenia, zadłużając Polaków na pokolenia? W zakresie rolnictwa budżet na 2026 r. to nie jest budżet dla polskiej wsi. To jest budżet odwrotu, cięć i złamanych obietnic przykryty propagandową papką o priorytecie rolnictwa. Według danych rządowych i analiz budżetowych na rolnictwo, rozwój wsi, KRUS i środki unijne ma być przeznaczone w 2026 r. ok. 76 mld zł, czyli o 9 mld mniej niż w 2025 r. Powtarzam, w czasie najpoważniejszego kryzysu cenowego i hodowlanego od lat rząd tnie budżet na rolnictwo o 9 mld, czyli realnie o 13%. Jednocześnie cały budżet państwa rośnie do rekordowych 918 mld zł wydatków. Nigdy jeszcze państwo nie wydawało tak dużo. Pieniądze są, tylko nie na rolnictwo. Mówią: nie ma pieniędzy, są ważniejsze wydatki. Ważniejsze wydatki niż bezpieczeństwo Polaków? Koalicja 13 grudnia obiecywała przed wyborami ochronę polskiego rolnictwa przed zalewem produktów z państw trzecich. A co mamy? Nowa umowa handlowa Unii Europejskiej z Ukrainą oznacza nowe kontyngenty bezcłowe, jeśli chodzi o wrażliwe towary: zboża, cukier, drób, jaja, miód. Sam rząd przyznaje, że Polska zgodziła się na system kontyngentów, a premier Ukrainy chwali się, że zachowali wolny handel i zwiększyli kontyngenty. Minister rolnictwa publicznie mówi, że nie można wykluczyć zniesienia embarga na zboże z Ukrainy w 2026 r. Czyli tu, w kraju, rolnikom mówi się: embargo będzie, bronimy naszego rolnictwa, a w rozmowach medialnych pada: nie można takiego rozwiązania wykluczyć. Jeszcze jedno. Ograniczenie monitoringu, systemu SENT na granicy. W sytuacji gdy w 2022 r. jednym z głównych postulatów rolników było uszczelnienie kontroli na granicach z Ukrainą, rząd rezygnuje teraz z części związanych z kontrolą. To nie jest przypadek. To jest świadoma decyzja polityczna, by polski rynek był bardziej otwarty, a rolnik - bardziej bezbronny. Spójrzmy na liczby, nie na slogany. W 2023 r. cena pszenicy spadła do ok. 1 tys. zł, więc ówczesny rząd zdecydował się na ponad 3 mld dopłat. Dziś, przy żniwach w 2025 r., wróciliśmy do poziomu cen zbóż sprzed 20 lat - ok. 650 zł. A rząd mówi, że dopłat nie będzie, bo rolnictwo podlega gospodarce rynkowej. Dziwne, że teraz się dowiedzieliście. Wy tak poważnie? Koszty produkcji idą w górę, ceny skupu lecą w dół, a rząd w tym samym momencie tnie budżet na rolnictwo o 9 mld zł. To jest otwarte przyznanie, że polskie państwo ma pieniądze na wszystko, tylko nie na ratowanie producentów żywności. Obiecaliście odbudowę trzody chlewnej. Tymczasem według GUS na początku ubiegłego roku pogłowie świń spadło do ok. 9 mln sztuk, czyli jest o 7% mniejsze niż w roku poprzednim. Mamy mniej trzody niż w 1950 r. Szanowni państwo, w związku z tym składam wniosek o odrzucenie tego projektu. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Podważanie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, jedynej realnej siły odstraszania Rosji, jest skrajnie nieodpowiedzialne."
Sachajko żąda odpowiedzi od premiera ws. ostrzeżeń o ataku Rosji i ćwiczeń ewakuacji rządu.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„91% badanych szpitali powiatowych zakończyło rok stratą. To znaczy, że państwo stworzyło system, w którym szpital, który leczy ludzi, z definicji wpada w długi."
Poparcie wotum nieufności dla minister zdrowia za wzrost długów i kolejek.
- konfrontacyjny