Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
(przewodnictwo Polski w Radzie Unii Europejskiej) wraz z komisyjnym projektem uchwały (druki nr 1748 i 1932). Poseł Andrzej Grzyb: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Panowie Ministrowie! Po raz 43. zajmujemy się oceną kolejnych prezydencji, po raz drugi - oceną prezydencji Polski. Poprzednia odbyła się w drugiej połowie roku 2011. Kończyła się bardzo efektownie, bo podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, kiedy to podsumowanie było też połączone z polską Wigilią. Ta prezydencja wystartowała w zupełnie innych okolicznościach. Te inne okoliczności są związane przede wszystkim z sytuacją bezpieczeństwa w Europie, toczącą się wojną Rosji przeciwko Ukrainie, ale też ze zmianami, i to bardzo istotnymi, jeżeli chodzi o politykę w skali świata. Dotyczy to wielu podmiotów tej polityki, a w szczególności polityki amerykańskiej. Takim kluczowym momentem, który pokazał, że Europa i państwa członkowskie Unii Europejskiej, w tym również te, które są jednocześnie i w Unii, i w NATO, muszą liczyć na siebie, była konferencja bezpieczeństwa w Monachium, która była takim przełomowym, wydaje się, momentem. Jak powiedziano, lodowaty deszcz spłynął na państwa europejskie, które musiały przyjąć do wiadomości, że kwestie bezpieczeństwa i swojej przyszłości muszą przejąć na własne barki. To nie jest tak, że możemy być beneficjentami tylko i wyłącznie amerykańskiej obecności w Europie. Przede wszystkim państwa europejskie musiały przyjąć do wiadomości, że bezpieczeństwo jest kosztowne i że to bezpieczeństwo muszą w sposób oczywisty wzmacniać przez własną politykę. Stąd też było oczywiste, że Polska wybrała akurat takie motto swojej prezydencji: Bezpieczeństwo, Europo! To wezwanie musiało być naczelnym przesłaniem naszej prezydencji, na pierwszym planie. Chodzi o to, aby wzmocnić to bezpieczeństwo, aby wzmocnić również odporność Unii Europejskiej i państw członkowskich, wzmocnić np. chociażby mobilność w Europie. Jak zaczęliśmy analizować różne aspekty dotyczące m.in. przemieszczania wojsk w Europie, to okazało się, że główne przeszkody w tym zakresie stanowiły nasze możliwości związane z mobilnością, i to w różnych aspektach. To nie chodzi tylko o drogi lądowe, ale również o inne połączenia. Bezpieczeństwo, które ma charakter wieloprzymiotnikowy, oczywiście w sposób naturalny łączy się przede wszystkim z przyjętą białą księgą w sprawie obronności Gotowi na 2030 wraz z planem odbudowy przemysłu obronnego i jego możliwości w Europie. Wprowadzone zostało zatem nowe podejście do tej polityki w Unii Europejskiej. Poprzedziło to zidentyfikowanie kluczowych potrzeb inwestycyjnych w tym zakresie. Instrument finansowy SAFE, który jest wielokrotnie wymieniany w różnych publikacjach i który został przyjęty w trakcie polskiej prezydencji - jego wartość wynosi 150 mld euro, z czego 43,7 mld euro ma trafić do Polski - jest jednym z najbardziej ekspresowo przyjętych rozwiązań prawnych. Te środki, które są z budżetu europejskiego, trafią do państw członkowskich - co prawda w formie pożyczek, ale są gwarantowane przez budżet europejski. Oczywiście mieszczą się w tym polskie priorytety, takie jak Tarcza Wschód czy ochrona Bałtyku, ale też ważne jest wprowadzenie krajowej klauzuli wyjścia, aby nie wliczać wydatków zbrojeniowych do deficytu budżetowego państw członkowskich, aby z tego tytułu nie była prowadzona polityka nadmiernego deficytu wobec państw członkowskich. Kolejna kwestia to bezpieczeństwo informacyjne. Mamy Apel Warszawski w sprawie tych wyzwań związanych z cyberbezpieczeństwem, ale też chodzi o zapobieganie wszystkim zagrożeniom w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz o kwestię wykorzystania sztucznej inteligencji w rozwoju gospodarczym i w budowaniu odporności wszystkich państw członkowskich, oczywiście z korzyścią dla rozwoju gospodarczego. Kwestia gospodarki, czyli zmiana regulacji, które zwiększają konkurencyjność, również poprzez już tu wielokrotnie wspomniane omnibusy, które mają odbiurokratyzować regulacje europejskie. Czasami, co często powtarzamy, powinniśmy mieć większy wpływ na to, aby część z tych regulacji zostało usuniętych, bo one są irytujące z punktu widzenia, w kwestii funkcjonowania nie tylko przedsiębiorców, ale również innych obszarów, w tym rolnictwa. Pracowaliśmy też bardzo intensywnie nad rozwiązaniem problemów w relacjach handlowych pomiędzy Unią a Stanami Zjednoczonymi. To była oczywiście reakcja na decyzję administracji amerykańskiej. W dużej części się to udało. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne, to Polska była przez wiele lat głównym państwem członkowskim Unii Europejskiej, które mówiło, że bezpieczeństwo energetyczne musi być budowane nie w oparciu o zasoby surowcowe Rosji, ale o własne zasoby surowcowe oraz te, które możemy sprowadzić do Europy z innych obszarów. Chodzi tu także o przebudowę całej infrastruktury i o reagowanie w sytuacjach kryzysowych zarówno w całej Unii Europejskiej, jak i w jej subregionach. Bezpieczeństwo energetyczne, ze względu na działalność przemysłową i obywateli, to również stabilność dostaw oraz przystępność cenowa. Kolejna kwestia to bezpieczeństwo żywnościowe. To nie tylko dyskusja nad wizją rolnictwa i żywności, ale przede wszystkim zmiany w zielonym ładzie, które były zapisane w strategii ˝Od pola do stołu˝. Miało to być realizacją programu poprzedniej koalicji, a tak naprawdę stało się dużym kłopotem dla rolników, co zaowocowało wieloma protestami, które pojawiły się w Europie, w tym i w Polsce. Dlatego ta polityka powinna być zmieniona w zakresie liczby regulacji. To, co udało się zrobić, jest ogromnym postępem, ale jest to niewystarczające w stosunku do oczekiwań - i tutaj niewątpliwie takim małym niepowodzeniem jest to, że nie udało nam się zbudować większości blokującej w kwestii Mercosur. Chodzi też o stwierdzenie, w trakcie wizyty naszej Komisji do Spraw Unii Europejskiej, pani dyrektor generalnej ds. handlu Weyand, która powiedziała, że na każdym etapie budowania umowy z Mercosurem komisarz ds. rolnictwa aprobował wszystkie zapisy dotyczące kwestii rolniczych. To nas martwi. Chciałbym też tutaj powiedzieć, że w przygotowaniu były również propozycje wieloletniego budżetu na lata 2028-2034, które zostały ogłoszone już po zakończeniu polskiej prezydencji. Ten dynamiczny budżet na miarę priorytetów przyszłości, jak to nazwano, na lata 2028-2030, który zaprezentowała Komisja już po zakończeniu polskiej prezydencji, przede wszystkim budzi nasz daleko idący niepokój, jest tam wiele takich elementów - brak wyodrębnionego budżetu na politykę spójności oraz wspólną politykę rolną. Wydaje się, że w tej materii mamy wiele do zrobienia i będziemy tutaj wspierać rząd w tych staraniach. Na koniec chciałbym zadać takie pytanie: Czy o Unii powinniśmy mówić tylko przy okazji podsumowań prezydencji na posiedzeniu plenarnym polskiego Sejmu? Czy powinniśmy mówić o Unii ex post czy ex ante? W moim przekonaniu powinniśmy więcej mówić o Unii Europejskiej w trybie ex ante. Widzimy, że skutki naszej komunikacji ze strony parlamentu nie są wystarczające. To jest, po pierwsze, podsumowanie kolejnych prezydencji, a po drugie, implementacja harmonizacji prawa. Komisja do Spraw Unii Europejskiej ma tutaj ogromne znaczenie i reprezentuje Sejm we wszystkich tych sprawach, ale w moim przekonaniu powinniśmy wrócić do kwestii informowania po każdym posiedzeniu Rady Europejskiej przez prezesa Rady Ministrów o efektach i ustaleniach tejże Rady Europejskiej. W moim przekonaniu doświadczenie z poprzedniej kadencji pokazuje, że częstokroć ta informacja o efektach i ustaleniach poprzedniej czy dopiero co odbytej Rady Europejskiej jest zupełnie inaczej ujmowana w komunikacie, który ma charakter pisemny i jest zawieszony na stronie internetowej, niż w przekazie medialnym, który trafia do polskich obywateli. To wywołuje ogromny dysonans i my powinniśmy dokonać tutaj istotnej zmiany. Ponadto warto też tutaj powiedzieć, że takie długotrwające negocjacje, takie jak ta z Mercosurem, jak Fit for 55 czy wieloletnie ramy finansowe, też powinny być komunikowane, przekazywane wcześniej, jeśli chodzi o polski parlament. Wtedy te podsumowania kolejnych polskich prezydencji będą dużo bardziej, że tak powiem, efektywne z punktu widzenia tego, co powinniśmy zrobić w przyszłości. Jako klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będziemy głosowali za przyjęciem informacji o wynikach polskiej prezydencji. Chciałbym również serdecznie podziękować wszystkim zaangażowanym w tę prezydencję. Podkreślałem, że na szczeblu krajowym największym wydarzeniem w tej prezydencji była konferencja w Poznaniu, która obejmowała dzień Polski, regionalny oraz dzień europejski, w zakresie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, co było dużą zasługą zarówno ministra Siekierskiego, ówczesnego ministra rolnictwa, jak i marszałka i samorządu województwa wielkopolskiego. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia