Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Ustawa o Funduszu Medycznym, którą dzisiaj rozpatrywaliśmy w ekstraordynaryjnym trybie, zrobiła to, czego w ochronie zdrowia robić nie wolno. Ta ustawa, proszę państwa, wepchnęła się w kolejkę. Wepchnęła się przed projekt pana prezydenta Karola Nawrockiego. Projekt, który merytorycznie zawiera wszystko to, co zawierał projekt rządowy, plus dodatkowe rozwiązania, które spotkały się z uznaniem parlamentarzystów, także Platformy Obywatelskiej, którzy poparli ich wdrożenie. Mowa tutaj o subfunduszu na rzecz obronności i subfunduszu na rzecz leczenia chorób rzadkich u dzieci. To są realne wyzwania, które stoją dzisiaj przed ochroną zdrowia, i dzięki poprawkom, które zaproponował de facto pan prezydent Karol Nawrocki, to będzie lepsza ustawa. Oprócz tego będzie w ramach tej ustawy realizowana obietnica pana prezydenta złożona w ramach tzw. planu 21, czyli finansowanie rozwiązań w ramach Centrum Obsługi Pacjenta. Trzeba jednak powiedzieć o różnicach. Otóż ta ustawa, szanowni państwo, powstała właściwie w jednym zasadniczym celu. To ma być taka karta jak w grze w ˝Monopoly˝: wyjście z więzienia dla pani Izabeli Leszczyny, która zabrała 4 mld zł z niedofinansowanego budżetu ochrony zdrowia, przekazała do Narodowego Funduszu Zdrowia, który nie miał z czego opłacić leczenia Polaków, a następnie chciała, aby te pieniądze nie musiały być w 2025 r. wpłacone do Funduszu Medycznego. Dzięki determinacji pana prezydenta Karola Nawrockiego w dłuższej perspektywie te środki wrócą do funduszu. I bardzo dobrze, ale wyobraźmy sobie, co by było, gdyby wynik tych wyborów był inny. Wszyscy wiemy, funduszu już by nie było. Nie byłoby funduszu, z którego buduje się nową infrastrukturę, z którego finansuje się leczenie dzieci za granicą, z którego finansuje się nowe leki. Nie uzyskały poparcia komisji także inne poprawki, takie jak ta, która dotyczy możliwości finansowania z Funduszu Medycznego w całości kosztów programów profilaktycznych. Ale liczę tu na refleksję, dlatego że Izabela Leszczyna, nie kto inny, mówiła, że mamy rok profilaktyki. Mimo tego roku profilaktyki okazuje się, że to Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny musi się o te sprawy upominać. Szanowni Państwo! Klub Prawa i Sprawiedliwości wstrzyma się w głosowaniu nad ustawą w tym kształcie, którą dzisiaj mamy na stole. Natomiast chciałbym wykorzystać ten czas jeszcze do tego, żeby powiedzieć o skandalicznej sytuacji, która miała miejsce dzisiaj na posiedzeniu komisji. Jest z nami pan poseł Pietrykowski, który w politycznym szale zwyzywał urzędników, pracowników Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia. (Poseł Norbert Pietrykowski: W szale.) Panie Pośle! Pan tu zaraz wyjdzie na mównicę. Tam siedzą ci państwo, o których pan powiedział: urzędasy. To się nie godzi. Panie pośle, niech pan wykorzysta tę szansę do tego, żeby wyjść i to powiedzieć. Zagalopował się pan. (Poseł Łukasz Kmita: Przeproś!) Tak czasami w dyskusji bywa. Tak po prostu o ludziach mówić nie wolno. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia