Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Powinniśmy dziś rozmawiać nie tylko o zmianie tego jednego zdania w ustawie, jak przewiduje obecnie omawiany projekt, ale o bardzo realnym problemie osób, które nie mogą sobie pozwolić na studiowanie. Fakty są twarde. W roku akademickim 2017/2018 stypendium socjalne otrzymywało 153 tys. studentów, w roku 2024/2025 już tylko 52,8 tys. W tym samym czasie koszty życia studenta nie spadły, wręcz przeciwnie. Miesięczne wydatki to koszt rzędu 3950 zł, w tym czynsz stanowi ok. 1/3 tego budżetu, natomiast próg dochodowy, którego przekroczenie powoduje utratę możliwości uzyskania stypendium socjalnego, to 1908,90 zł netto. Co z tego wynika? Kryteria dochodowe w przypadku stypendium socjalnego nie nadążają za realiami, więc wielu potrzebujących formalnie nie łapie się na wsparcie. Maleje liczba uprawnionych do świadczeń socjalnych, a uczelniany fundusz nie może być sprawnie wydany w ramach dzisiejszych ograniczeń. Stąd biorą się doniesienia o niewykorzystanych środkach. Nawet 1/4 funduszu socjalnego nie wychodzi z uczelni, choć powinna wspierać studentów. I tak - w świetle praktyki uczelni - zmiana polegająca na liczeniu limitu od całej dotacji na świadczenia, zamiast od środków faktycznie wydanych łącznie, ułatwi wydanie środków. Ale jednocześnie to nie rozwiązuje problemu źródłowego. Liczba beneficjentów stypendium socjalnego spadła o 2/3 nie dlatego, że studenci przestali potrzebować wsparcia, lecz dlatego, że kryteria dochodowe są niedopasowane do rzeczywistych kosztów życia. Bez ich aktualizacji dziesiątki tysięcy młodych ludzi zrezygnuje ze studiowania. Wystarczy, że rząd nic nie będzie robił, a pogłębi się przepaść między tymi, których rodzice są w stanie utrzymywać, a tymi, którzy zasługują na pomoc w postaci stypendium. Powiem wprost: popieram przedstawioną drobną korektę, bo kończy księgowy absurd, który trzymał pieniądze pod kluczem, gdy studenci liczą każdy grosz. Ale to dalece za mało. Trzeba uderzyć w przyczynę, nie w objawy. Podnieśmy i automatycznie waloryzujmy progi dochodowe. Fundusz stypendialny ma być narzędziem solidarności i równości szans, a obecny próg dochodowy jest papierowym murem, od którego odbijają się studenci, którzy nie mają zamożnych rodziców. Dziękuję. Przebieg posiedzenia