Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Padły tutaj pytania o nadużycia w czasie, gdy CPK było realizowane pod nadzorem rządu PiS. Można powiedzieć, że jest to temat rzeka, o tym wielokrotnie rozmawialiśmy. Z drugiej strony padają pytania o okoliczności prowadzące do zbycia działki w Zabłotni przez KOWR, działki, co z całą stanowczością podkreślam, niezbędnej do realizacji inwestycji CPK. To najgorętszy temat w ostatnim czasie, ale wszystko wskazuje na to, że w czasie realizacji tej inwestycji, mówimy o inwestycji CPK, popełniono wiele strategicznych błędów zarządczych: przekraczano uprawnienia czy dochodziło do niedopełnienia obowiązków. I to wykazały audyty Najwyższej Izby Kontroli, taka kontrola była prowadzona od grudnia do maja tego roku, oraz kontroli prowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową. Najbardziej rażące przypadki nadużyć stały się podstawą zawiadomień do prokuratury. Te zawiadomienia zostały złożone na podstawie tych właśnie wyników audytów realizowanych nie tylko przez biuro audytu wewnętrznego spółki, lecz także przez zewnętrzne organy. Ze względu na ograniczenia czasowe wymienię trzy przypadki ewidentnych nadużyć. Pani poseł wspomniała o doradcach terenowych, tzw. doradcach terenowych. O co chodzi? Wygląda na to, że w pierwszych latach plan budowy lotniska i linii kolei dużych prędkości chyba nie cieszył się tak dużym poparciem, choćby lokalnych działaczy PiS, bo ówczesny pełnomocnik i ówczesny zarząd znaleźli takie rozwiązanie, że trzeba było zatrudnić reprezentantów terenowych. Jak wynika ze zgromadzonych dotąd informacji, najpierw wybrano dziewięciu funkcjonariuszy partyjnych z różnych regionów Polski, a potem poszukiwano dla nich zajęcia w spółce. Niestety okazało się to bezskuteczne, ponieważ nie posiadali żadnych kompetencji, żeby w spółce zostać zatrudnieni. Kim więc zostali? Doradcami terenowymi z bardzo niesprecyzowanym zakresem odpowiedzialności, jeżeli chodzi o to, co mają robić. W sprawozdaniach rzeczywiście były wspomniane przez panią poseł spotkania z posłem PiS-u, sprawdzenie mediów itd. Łączny koszt tego tzw. doradztwa bez jakiejkolwiek korzyści dla spółki CPK to ponad 1700 tys. zł. To było jedno z pierwszych wskazań kontroli przeprowadzonej przez Krajową Administrację Skarbową, że była tu duża niegospodarność, nierzetelność i straty finansowe. Te rzeczy, które rzekomo mieli robić ci tzw. doradcy, mogły być zrobione siłami spółki przez ludzi, którzy mieli odpowiednie kwalifikacje i kompetencje do tych działań. To jest jedna z tych rzeczy. Oczywiście dzisiaj toczy się... Mam nadzieję, bo zostało złożone już jakiś czas temu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tym zakresie, jeżeli chodzi o niegospodarność i wydatkowanie środków bez potrzeby. Natomiast drugim tematem jest Droga Czerwona. 20 mln na prace przygotowawcze inwestycji budowy nowego połączenia drogowego Portu Gdynia z obwodnicą Trójmiasta i siecią dróg krajowych. Jest to inwestycja oczywiście bardzo potrzebna i z tym absolutnie nie dyskutujemy, tylko że źródło finansowania, wsparcia tej inwestycji było zadziwiające. Nie były to środki na infrastrukturę transportową, a program społeczno-gospodarczy, program, który był pomyślany jako mechanizm wspierania inwestycji m.in. w lokalne placówki oświatowe, w opiekę zdrowotną, w bezpieczeństwo mieszkańców otaczających inwestycje CPK. W tym programie znalazło się również zwiększenie polskiego potencjału logistycznego, dostępności komunikacyjnej portów morskich. Wytrych. Czy cel jest warty inwestycji? Zdecydowanie tak, ale czy realizacja powinna być finansowana ze środków CPK i na dodatek ze środków na rozwój szpitali, szkół i ośrodków kultury tylko dlatego, że Droga Czerwona jest w okręgu wyborczym byłego pełnomocnika? Proszę odpowiedzieć sobie na to pytanie. W zasadzie odpowiedź jest jednoznaczna. Jest to też kolejny element zawiadomienia do prokuratury, ponieważ w tym przypadku doszło do straty finansowej. Podsumowałbym parę rzeczy w tym momencie, bo tych tematów jest znacznie więcej. Czy remont plebanii jest naprawdę istotnym wydatkiem z programu społeczno-gospodarczego? Rozumiem, remonty kościołów, które są kościołami zabytkowymi, dobrostan duchowy mieszkańców itd. Z tym nie polemizujemy. Ale plebania? Jest to, wydaje mi się, zdecydowanie za daleko idące. To też jest jeden z elementów zawiadomienia do prokuratury. Ale warto podkreślić, że program CPK nie może być kolejnym Funduszem Sprawiedliwości, kolejnym prywatnym zapleczem finansowym polityków, którzy w ten sposób kupują sobie przychylność. Pieniądze publiczne muszą być wydane zgodnie z ich przeznaczeniem i zdrowym rozsądkiem. Budujemy dużą infrastrukturę. To nie jest po to, żeby przypodobać się wyborcom w danym okręgu i kupić ich poparcie polityczne. Dzisiaj ten program jest realizowany zgodnie z zasadami. Mam nadzieję, że więcej takich problemów, o których ostatnio słyszeliśmy, nie będzie. Przebieg posiedzenia