Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bardzo wiele ustaw przyjmowanych przez Wysoką Izbę wiąże się z implementacją przepisów unijnych, ale czasem ta implementacja jest niestety gorsza od pierwowzoru. Autorzy ustawy w imię walki z tzw. dezinformacją chcą połączyć w ramach jednej procedury prawo karne, prawo cywilne i prawo administracyjne. To jest bardzo oryginalne rozwiązanie, ale niestety jest to również absurdalny pomysł. Jak ma działać taki pozszywany z różnych gałęzi prawa potworek? Najbardziej skandaliczny jest wskazywany już tutaj aspekt dotyczący nakazów blokowania treści w Internecie wydawanych przez urzędników. To jest uderzenie w podstawowe swobody obywatelskie i konstytucyjną wolność słowa. Oczywiście te mechanizmy, jak to zwykle bywa, mają szlachetne uzasadnienie. Nakazy blokowania mają dotyczyć treści, których rozpowszechnianie może wyczerpywać znamiona czynu zabronionego. Tak zawsze uzasadniacie państwo ograniczenie wolności obywatelskich. Materia prawa karnego musi być domeną zastrzeżoną dla organów ścigania i sądów karnych. O tym, czy dana treść faktycznie wyczerpuje znamiona czynu zabronionego, ma decydować organ administracji publicznej, m.in. prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, w tym przypadku nowo powołany prezes, który jeszcze 2 lata temu mówił w komisji, że nie jest za cenzurą i blokowaniem, a teraz zmienił zdanie w tej kwestii. Zapis: po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, to pomieszanie z poplątaniem. Odwołania od decyzji urzędników ma rozpatrywać sąd powszechny zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego, a więc wmieszaliście państwo tutaj prawo cywilne. Tworzony jest zatem skomplikowany, biurokratyczny i niespójny system, w którym w jednej sprawie trzeba będzie pogodzić przepisy trzech różnych gałęzi prawa: karnego, administracyjnego i cywilnego. Dlaczego zależy wam na tym, aby ta procedura była faktycznie aż tak nieczytelna? Po co w projektowanej ustawie zawarte zostały przepisy pozwalające rządowi zablokować całe strony internetowe, usługi i portale? Jak mamy nie odnieść wrażenia, że to narzędzie może być skrajnie nadużywane? Pod względem technicznym mają to realizować dostawcy Internetu przez zablokowanie domeny internetowej, ale decyzje w tej sprawie mają podejmować organy państwa. Zapowiadaliście państwo ograniczenie wolności w Internecie i teraz to realizujecie. Konfederacja nigdy na takie rozwiązania się nie zgodzi. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Rządzący, jeśli znów, szanowni państwo, rozdacie kasę swoim, na pewno ktoś to zauważy."
Konfederacja popiera AI Act, ale ostrzega przed nepotyzmem.
- emocjonalny · pos. 56
„Polacy mają dość nieustannej, plemiennej polaryzacji nakręcanej przez polityków i podsycanej przez media."
Poseł Pejo apeluje o reformy zdrowia i koniec polaryzacji, nawiązując do zbiórki Łatwoganga.
