Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję serdecznie. Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Powiem szczerze, że jestem bardzo zaskoczony tą debatą, tą dyskusją, ale zaskoczony pozytywnie. Jestem na tej sali dzisiaj w zasadzie bez przerwy od godz. 10. Była to bardzo merytoryczna w większości dyskusja, zarówno jeśli chodzi o posłów, którzy prezentowali oświadczenia klubowe, jak i o tych wszystkich z państwa, którzy zadawali pytania, a były one wielopłaszczyznowe. Dotyczyły nie tylko stricte zapisów w Kodeksie wyborczym, ale odnosiły się również do ustroju czy to gminy, czy innych jednostek samorządu terytorialnego - powiatu czy województwa. Pozwolicie, że w kilku słowach odniosę się do pewnych kwestii, które padły w czasie tej debaty. Jeżeli którykolwiek z posłów twierdzi, że samorząd po 10 latach to zabetonowanie i układ, oczywiście może tak twierdzić, ale może się też zastanowić, czy takie zjawiska nie występują również tutaj, na szczeblu centralnym. Może po dwóch kadencjach coś takiego też występuje w Sejmie, tym bardziej że jako posłowie - i dobrze to, szanowni państwo, wiecie - nie jesteśmy wybierani w wyborach bezpośrednich, a w wyborach proporcjonalnych, w których tak naprawdę w wielkim stopniu miejsce na liście decyduje o tym, czy uzyskujemy mandat czy też jesteśmy go pozbawieni. (Poseł Jarosław Sachajko: I to trzeba zmienić.) A więc trochę, przepraszam za to słowo, jak hipokryzja wybrzmiewa w wypowiedziach posłów, którzy zasiadają tu dwie kadencje i więcej, stwierdzenie o zabetonowaniu. Ja, szanowni państwo, w międzyczasie policzyłem, że gdyby dwukadencyjność była wprowadzona dla posłów, to w następnych wyborach nie mogłoby kandydować wiecie ilu z nas? Ponad 320 parlamentarzystów. Połowa z PiS-u - 160 osób to jest Prawo i Sprawiedliwość. Taka ilość posłów i posłanek wyczerpuje przesłankę dwukadencyjności, więc może byśmy tak zaczęli od siebie i pokazali, że punkt widzenia nie zależy od punktu siedzenia. Celowo użyłem stwierdzenia, że tsunami wprowadzone tymi przepisami z 2018 r. wymiecie wójtów, burmistrzów, prezydentów miast w ponad 60% gmin. I tu nie zgodzę się z panem posłem Łukaszem Schreiberem, który mówi, że normalnie też następuje 30-40-procentowa wymiana. Ale może tam kandydować każdy i mieszkańcy decydują, czy dany wójt, burmistrz będzie pracował przez następną kadencję, i to bez względu na to, czy jest młodym człowiekiem, czy już bardziej doświadczonym, czy pełni swoją funkcję pierwszą czy kolejną kadencję. Posłowie mówili, że w wielu krajach jest system dwu-, trzykadencyjności. W wielu, to znaczy w Europie, szanowni państwo, w pięciu, w tym w Polsce, z naszą ustawą i naszymi zapisami o dwukadencyjności. Padały też słowa o tym, że jest to ustawa dla swoich czy o samych swoich. W strukturze prawie 2,5 tys. gmin w Polsce bezpartyjnych samorządowców, a deklarują to w specjalnych oświadczeniach pod groźbą kary, jest prawie 2 tys. Przynależność do PiS-u deklaruje 190 samorządowców, do Polskiego Stronnictwa Ludowego - prawie 180, do Platformy - prawie 120. Z Lewicą utożsamia się, i deklaruje to w tych oświadczeniach, prawie 20 wójtów, burmistrzów. Jest 5 członków Polski 2050 i 1 rodzynek z Konfederacji. Szanowni Państwo! Padło tu, tak jak powiedziałem, wiele propozycji, propozycji wielopłaszczyznowych. Cieszę się, że potraktowali państwo ten projekt ustawy jako punkt wyjścia, jako fundament, na którym możemy budować inne przepisy, zarówno te wzmacniające pozycję rady, czyli organu stanowiącego, jak i te związane z referendum lokalnym umożliwiającym odwołanie wójta, burmistrza w trakcie kadencji. Niech to będzie początek dobrych zmian, dobrych korekt, jeśli chodzi o przepisy zarówno związane z procesem wyborczym, jak i ustrojowe. W toku tych prac można również wzmocnić pewne mechanizmy kontroli. Dziś tę kontrolę sprawują, jak wiecie, wojewodowie, regionalne izby obrachunkowe, Najwyższa Izba Kontroli. Można się też zastanowić nad pewnym zwiększeniem kompetencji tych organów. Nie może być tak, że z marszu eliminujemy dobrych, skutecznych samorządowców tylko dlatego, że sprawują funkcję od 10 lat. Pan poseł Tomasz Zimoch powiedział o tym projekcie, że jest jak śliwka, która będzie gdzieś tam samotnie wisieć na drzewie do mrozów. Tych wszystkich samorządowców można właśnie porównać - przepraszam, jeżeli kogoś urażę - do takiej skrzynki owoców, śliwek, jabłek. Jeżeli mamy w tej skrzynce trzy, cztery popsute owoce, pięć popsutych owoców, to co robimy? Czy wyrzucamy całość, czy eliminujemy poszczególne zepsute elementy? (Poseł Tomasz Zimoch: Nie o to chodziło. Chodziło o to, żeby nie utknął w komisji.) Doskonale zrozumiałem pana porównanie, natomiast pozwoliłem sobie wykorzystać ten owoc, formułując swoje. Jeśli chodzi o konsultacje społeczne, którym od pewnego czasu podlegają projekty poselskie, to oczywiście znamy ich wyniki, ale znamy również sondaże. W niektórych przypadkach nawet 33% badanych, ankietowanych popierało zniesienie dwukadencyjności. W tych sondażach grupa ponad 20% osób była niezdecydowana, nie miała zdania, czy jest za utrzymaniem dwukadencyjności, czy za jej zniesieniem. Jest to grupa na tyle liczna... Można przedstawiać im argumenty dotyczące zniesienia tego zakazu, przekonywać ich, że jest to zapis działający, szanowni państwo, tylko w jedną stronę, zakazujący im wyboru włodarza skutecznego, tak jak powiedziałem, sprawdzonego, którego od wielu lat darzą zaufaniem, a który musi odejść, bo na liczniku wybiło mu 10 lat zarządzania gminą. Dziękuję wszystkim państwu za tę dyskusję w imieniu wspólnot lokalnych, bo to one stanowią samorządy. Celowo nie mówię: samorządowców, bo samorządowcy są mieszkańcami tych polskich gmin, wsi, miast. Dziękuję również panu ministrowi za deklarację współpracy podczas dalszych, ewentualnych prac nad rozwijaniem naszego projektu, który tak jak powiedziałem, jest dobrym fundamentem, żeby zacząć się zajmować i Kodeksem wyborczym, i przepisami ustrojowymi dla gmin. Uprzejmie proszę Wysoką Izbę o skierowanie tego projektu do dalszych prac w komisjach. Proszę pamiętać, że Polska to też, a może przede wszystkim, samorząd terytorialny. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia