Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Może zanim przejdę do tego projektu, to poświęcę chwilę ustawie z 2018 r., nad której projektem pracowaliśmy wspólnie m.in. z panem marszałkiem, ale też tutaj z posłami na sali. Co się okazuje, bo to jest jedna ze zmian, która była w nim zawarta... Z perspektywy czasu myślę, że możemy przyznać, że wprowadzono szereg dobrych rozwiązań. Udało się - to także w kwestii ostatniego zamieszania po wyborach prezydenckich - niewątpliwie zwiększyć transparentność wyborów, zwiększyć rolę mężów zaufania, obserwatorów itd. To miało znaczenie. Miały znaczenie te rozwiązania, które wtedy były tak krytykowane, a faktycznie przyczyniły się do tego, że w wyborach samorządowych nie było już 18% nieważnych głosów, nie było 5 mln nieważnych kart do głosowania jak w 2014 r. - w ostatnich wyborach było to 4%. Chodzi również o zwiększenie partycypacji obywatelskiej. To wszystko miało miejsce. Teraz państwo, akurat przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego, składacie projekt, który ma, bo tak to jest rozgrywane, znieść dwukadencyjność. Wysoka Izbo! Warto pamiętać, że wprowadziliśmy także 5-letnią kadencję, bo była 4-letnia. Jeżeli dobrze mi się wydaje, to pan marszałek zgłaszał poprawkę, a my ją popieraliśmy. Tak, dwie 5-letnie kadencje to nie jest zły standard. Zresztą było tutaj wspomniane, że 61% gmin będzie musiało zmienić swojego wójta, burmistrza czy prezydenta, że to wywoła tsunami. W ostatnich wyborach w przypadku 40% zmienił się włodarz i chyba żadnego tsunami nie było, bezpieczeństwo Polski się nie zmniejszyło. Idźmy dalej z tą argumentacją. Powołujecie się państwo na przykład Niemiec, gdzie nie ma dwukadencyjności. Okej, w Niemczech czy Czechach nie ma, ale we Włoszech czy w Portugalii jest. W Portugalii akurat są trzy 4-letnie kadencje, we Włoszech dwie kadencje 5-letnie, tak jak w Polsce. Powołujecie się państwo, przyznam szczerze, że to akurat mnie rozbawiło, na ekspertyzę prof. Chmaja, że ona zasługuje na szczególną uwagę. Prof. Chmaj w 2018 r., pamiętam to, brał czynny udział po stronie opozycji i wygadywał dużo głupot na ten temat. Chciałbym Wysokiej Izbie zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. To zostało tylko przez posła wnioskodawcę wspomniane na koniec wystąpienia. Otóż ten projekt ma także przywrócić moim zdaniem bardzo złą, bardzo szkodliwą możliwość, by kandydat na wójta, burmistrza czy prezydenta jednocześnie w sposób sztuczny, często nieuczciwy ciągnął listę do sejmiku, do rady powiatu itd. To się robi tylko po to, żeby nabić głosy. On i tak często wie, że tym radnym nie chce być. W taki sposób oszukujemy wyborców po to, by zdobyć więcej głosów na liście. I my mielibyśmy to poprzeć? Nie, to niemożliwe, żebyśmy wspierali tego rodzaju zmiany. Zabronienie tego było absolutnie słuszne. I wreszcie wspomnienie, że w iluś gminach był tylko jeden kandydat. W jakich gminach był tylko jeden kandydat? W takich, w których mamy najczęściej wieloletniego wójta, burmistrza. Wtedy mamy jednego kandydata. To są takie historie. To nie jest tak, że mamy gminę, w której wieloletni wójt, burmistrz przestaje być na stanowisku i wtedy pozostaje tylko jeden kandydat. Nie znam takiego przypadku, może gdzieś jeden w Polsce będziecie w stanie wskazać, ale generalnie jest to ewenement. Wysoka Izbo! Najważniejszy argument, który tutaj jest przewoływany, chociaż nie wybrzmiał, ale jest w uzasadnieniu, dotyczy kwestii konstytucyjności. Przecież kwestię konstytucyjności ustawy bada Trybunał Konstytucyjny, ten trybunał, który chcecie, staracie się zniszczyć, ten trybunał, którego sędziom niezgodnie z polską ustawą zasadniczą odebraliście w ustawie budżetowej wynagrodzenia. To jest prawdziwy skandal i prawdziwa rzecz, o której trzeba mówić. To jest złamanie ustawy zasadniczej. Ale są te wątpliwości, przecież ta ustawa jest także dzisiaj w Trybunale Konstytucyjnym. Być może będzie jakieś rozstrzygnięcie. My zresztą jako Prawo i Sprawiedliwość to rozumiemy i czekamy z pokorą na ewentualny wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiadamy także, że złożymy projekt zmiany w konstytucji, w którym zaproponujemy, żeby w ogóle dwukadencyjność została wpisana. Już ostatnie zdanie, panie marszałku. Dziękuję za umożliwienie wypowiedzi. Chcę powiedzieć tak: nie składamy wniosku o odrzucenie, jesteśmy gotowi pracować nad projektem. Natomiast z góry mówimy, że te zmiany wydają się złe i nierozsądne. Nie tylko nie poprawią, ale mogą pogorszyć sytuację. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
