Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Jeżeli pan marszałek pozwoli, powiem jeszcze kilka zdań o tym, o czym pan marszałek przed chwilą mówił. W 2014 r. byłem autorem zmian w Kodeksie wyborczym, które wyraźnie ustawowo zakazały Państwowej Komisji Wyborczej realizowania takiego zjawiska, które było znane pod hasłem: książeczka. Na domiar wszystkiego mieliśmy wtedy bałagan w wyborach samorządowych, bowiem jeden z komitetów został wydrukowany na okładce i był traktowany jak komitet, który był faworyzowany. Oczywiście wydrukowanie na okładce zależało od okręgu wyborczego, bo to nie był jeden w skali kraju, bo zależało to od różnych okręgów wyborczych. My wtedy tak doprecyzowaliśmy, panie pośle, prawo, że Państwowa Komisja Wyborcza musi w odpowiedni sposób budować karty do głosowania, a kiedy musi je ze względu na ogromną liczbę komitetów i kandydatów spinać, musi to zrobić w odpowiedniej procedurze, zgodnie z odpowiednią instrukcją, żeby nie faworyzować żadnego komitetu. To wtedy wprowadziliśmy przezroczyste urny wyborcze, o których mówiliście w 2018 r., że wy je wprowadzaliście, zapominając, że one już funkcjonowały w przestrzeni prawnej. To wtedy, w 2014 r., wzmocniliśmy pozycję mężów zaufania, zbudowaliśmy cały system, który uczynił wybory bardziej transparentnymi, bardziej skutecznymi. Jeżeli mamy jakieś efekty, to są to efekty naszej wspólnej kadencji koalicji Platformy i PSL-u z okresu 2011-2014. Przechodząc do rzeczy, panie marszałku, chciałbym powiedzieć, że reforma samorządowa, ściślej mówiąc jej wprowadzenie, przywrócenie samorządu gminnego w 1990 r., do dzisiaj uznawana jest za jedną z najważniejszych reform w ostatnim trzydziestopięcioleciu. Przyczyniła się w wydatny sposób do rozwoju Rzeczypospolitej. Potem wprowadzane były kolejne reformy, które wprowadziły szczebel powiatowy i szczebel wojewódzki. One również w bardzo istotny sposób przyczyniły się do rozwoju Rzeczypospolitej. Przy tej okazji, panie marszałku, Wysoka Izbo, pozwólcie państwo, że wyrażę wdzięczność samorządowcom w całej Polsce za ich ciężką pracę, za realizację zadań własnych, zleconych i za budowanie dobrobytu naszej ojczyzny, bo to jest naprawdę bardzo dobra robota. Dziękujemy za to serdecznie. Jeżeli chodzi zaś o projekt ustawy dotyczący wprowadzenia bądź zniesienia kadencyjności w wyborach wójtów, burmistrzów, prezydentów, bo tutaj mówimy o tej specyficznej funkcji samorządowej, bardzo odpowiedzialnej i ważnej, to rzeczywiście głosy są podzielone. Można by kolokwialnie powiedzieć, że istnieją dwie szkoły, falenicka i otwocka, są argumenty za i przeciw. Pan poseł Schreiber wspominał 2018 r. Głosowaliśmy przeciwko tym zmianom, które wprowadzał PiS, ponieważ one były wprowadzane w takim chaosie, że jeszcze ustawa nie weszła w życie, jak była nowelizowana po kilku miesiącach, ponieważ wiele przepisów nie dało się zwyczajnie wprowadzić w życie. I w takiej atmosferze była realizowana ta nowela. Natomiast jeżeli realizujemy kwestie o charakterze ustrojowym, dotykamy charakteru władczego w samorządzie, szanowni państwo, zawsze musimy mieć z tyłu głowy, po pierwsze, czy to jest korzystne dla obywateli i, po drugie, czy obywatele sobie tego życzą, albo w odwrotnej kolejności. Natomiast to są dwa istotne filary reformowania ustrojowego. Od razu chcę przy tej okazji powiedzieć, że klub Koalicji Obywatelskiej jest otwarty na dyskusję w komisji na temat ewentualnych reform. Chcę też wyraźnie powiedzieć, że budowanie ustroju musi mieć charakter absolutnie systemowy. Zatem niezależnie od tego, kto co uważał wtedy, kiedy była kadencyjność, ograniczenie kadencyjności, wprowadzana dwukadencyjność, okres sprawowania władzy w samorządzie został rzeczywiście wydłużony do 5 lat i ograniczony do dwóch kadencji, czyli 10 lat. Zakładając, że będziemy rezygnowali z dwukadencyjności, należałoby się poważnie zastanowić nad częstszą weryfikacją wyborczą, bo tak się układa proporcje relacji: weryfikacja wyborcza a kompetencje władcze. To jest temat otwarty i do dyskusji. Jeszcze dwa zdania, panie marszałku, poproszę. Jeżeli chodzi zaś o możliwość równoległego startowania do sejmiku czy na wójta, burmistrza, prezydenta, to powiem szczerze: wyrażam lekki sceptycyzm. Powiedzmy sobie uczciwie, że te przepisy, które kiedyś funkcjonowały, traktowaliśmy raczej jako lukę prawną, a nie jako normę prawną, czy jako rozwiązanie systemowe, i należałoby bardzo poważnie nad tym podyskutować. Niemniej jednak, jeszcze raz, jesteśmy gotowi pracować w komisji nad tymi rozwiązaniami. Na pewno będzie to wymagało pogłębionych analiz, dyskusji eksperckich, wymiany poglądów, bo tego typu reformy, które ocierają się o kwestie ustrojowe, naprawdę trzeba realizować w sposób bardzo rozsądny, spokojny i precyzyjny. Dziękuję, panie marszałku. (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak) Przebieg posiedzenia
