Walka z przestępczością nie może jednak prowadzić do zasady, zgodnie z którą każdy Polak korzystający z własnych pieniędzy jest prewencyjnie rejestrowany i traktowany jak potencjalny podejrzany.
Krytyka projektu MS rejestrowania wizerunku użytkowników bankomatów jako naruszającego prywatność.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Materiały miałyby być przechowywane przez 90 dni i udostępniane m.in. Policji, prokuraturze, Krajowej Administracji Skarbowej oraz CBA. Projekt przewiduje również możliwość ukarania osoby, która zasłoni twarz w sposób uniemożliwiający identyfikację. Resort uzasadnia te rozwiązania rosnącą skalą oszustw. Według danych NBP wartość transakcji oszukańczych w I kwartale 2026 r. wzrosła o 46,8% w stosunku do poprzedniego kwartału. Problem jest więc poważny i wymaga zdecydowanej reakcji państwa. Nie oznacza to jednak, że właściwą odpowiedzią jest automatyczne fotografowanie milionów uczciwych obywateli. Tak daleko idąca ingerencja w prywatność wymaga szczególnie mocnego uzasadnienia, jasnych zasad dostępu do nagrań oraz skutecznych zabezpieczeń przed ich niewłaściwym wykorzystaniem. Powstaje bowiem ogromny zbiór danych łączących wizerunek obywatela z konkretnym miejscem i czasem wykonywania operacji finansowej. Ewentualny wyciek takich informacji mógłby stworzyć kolejne zagrożenia dla bezpieczeństwa klientów banków. Państwo powinno skuteczniej wykrywać sprawców oszustw, ścigać zorganizowane grupy przestępcze i chronić pieniądze obywateli. Walka z przestępczością nie może jednak prowadzić do zasady, zgodnie z którą każdy Polak korzystający z własnych pieniędzy jest prewencyjnie rejestrowany i traktowany jak potencjalny podejrzany
