Dzisiaj robicie dokładnie to samo, a teraz jeszcze chcecie to przedłużać. To jest, uważam, zły kierunek.
Krytyka rządowego projektu wydłużającego delegacje sędziów z 2 do 4 lat.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Powiem tak, ta ustawa nie jest taka zła, jak na to, co wychodzi z Ministerstwa Sprawiedliwości. Są tutaj pewne dobre elementy, co muszę odnotować z pewnym zadowoleniem. Ale niestety nie jest też tak dobrze, jak to pan minister próbował zarysować. Najpierw o tych dobrych stronach, bo można powiedzieć, są dwie twarze tego projektu. Pierwsza dotyczy kwestii dotyczących stanu spoczynku. Tutaj jest powrót do rozwiązań, które były już wcześniej, czyli mówiąc krótko, zamiast prosić o zgodę Krajową Radę Sądownictwa czy ministra sprawiedliwości, czy kogokolwiek innego, sędzia po prostu będzie składał oświadczenie, że chce orzekać dalej i, z wyjątkiem, jak się rozumiem, sytuacji nadzwyczajnych, np. zdrowotnych, będzie to automatyczne. Uważam, że to nie jest taki zły pomysł. Przypominam, że to w ogóle jest projekt w takim kształcie jak ustawa o ustroju sądów powszechnych z 2007 r. To z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego został uchwalony. Więc tu akurat nie mam jakiegoś wielkiego problemu z tym, że do takich rozwiązań państwo chcecie wrócić. Zwracam jednakże uwagę na to, że trzeba doprecyzować moim zdaniem przesłanki dotyczące jednak pewnego rodzaju kontroli tego, czy rzeczywiście dany sędzia już w wieku zaawansowanym będzie mógł pewne funkcje wykonywać. Mówimy tu o zaświadczeniu lekarskim. Być może należałoby tę procedurę troszkę doprecyzować. Mam nadzieję, że podczas pracy w komisjach będzie to możliwe. To akurat dobrze, że taki element ta ustawa ma. Niestety ten drugi element, o którym pan minister mówił w drugiej kolejności, a który jest dużo istotniejszy, tutaj jest dużo gorszy. To są delegacje. Panie ministrze, to prawda, że jest dzisiaj tak, że można bezterminowo delegować m.in. do Ministerstwa Sprawiedliwości. Pan, panie ministrze, przecież jest sędzią i jednocześnie ministrem. Jest pan przykładem właśnie takiej sytuacji. Czy to jest dobrze, czy to jest źle? Są różne głosy. Ja uważam, że obecność sędziów w korpusie urzędniczym nie powinna być zasadą. W ogóle należałoby to ograniczyć. Natomiast taka instytucja istnieje i bez szerszej reformy w ogóle, mam wrażenie. Choć od 3 lat państwo mówicie o tym, jak złym rozwiązaniem są te delegacje, to żadnej szerszej reformy nie było. Mamy taką reformę, że pozornie mówicie, że z delegacjami nadmiernymi, bezterminowymi chcecie walczyć, ale jednak tutaj jest bardzo niebezpieczny zapis dotyczący wszystkich innych delegacji, poza tymi do Ministerstwa Sprawiedliwości, czyli m.in. delegacjami do sądów niższego rzędu albo do sądów wyższego rzędu. Otóż ministerstwo wydłuża ten okres delegacji z 2 do 4 lat. Co to oznacza, drodzy państwo? Sędzia delegowany pozostaje na łasce ministra, który go delegował. Ta delegacja może być odwołana. Czyli sędzia delegowany... Przecież sami to wielokrotnie podnosiliście. Trybunał Sprawiedliwości, do którego się odwoływaliście choćby w orzeczeniu C-748/19, wskazywał wprost: sędzia delegowany decyzją ministra, którą minister może cofnąć, nie daje gwarancji niezawisłości. Dzisiaj chcecie tak naprawdę przedłużyć ten okres, w którym sędzia delegowany jest na łasce i niełasce ministra. To jest zwiększanie niezawisłości czy zwiększanie politycznej kontroli nad sędziami, którzy będą delegowani do sądów wyższych, i jak będą orzekać w taki sposób, żeby się ministrowi podobało, to delegacja może nie będzie cofnięta. Tutaj, panie ministrze, nie będziemy się zgadzać. To jest zły kierunek. Nie rozumiem zupełnie tego, dlaczego na ustach mieliście słowa o reformie systemu delegacji. Była mowa w ogóle o tym, żeby zlikwidować delegację w tych najbardziej radykalnych już rozwiązaniach. To byłoby pewnie wylanie dziecka z kąpielą, bo są takie sytuacje, sytuacje nagłe. Jeżeli w danym sądzie np. nagle kilkoro sędziów odejdzie w stan spoczynku czy stanie się jakiś wypadek losowy, nagle trzeba uzupełnić kadrę sądu, żeby była wystarczająca liczba orzeczników. Ale to nie może być rozwiązanie stałe. Pewien plaster na ranę tak, ale to nie jest mechanizm, który zapewnia stabilność i zapewnia gwarancję niezawisłości. Krytykowaliście wielokrotnie waszych poprzedników za to.
- konfrontacyjny31 lipca 2026 · pos. 63
„To przestępca i łapówkarz. Według Prokuratury Europejskiej przyjął 1,5 mln zł łapówki.”
Jabłoński oskarża posła Króla o przyjęcie 1,5 mln zł łapówki i mataczenie.
- konfrontacyjny4 września 2026 · pos. 64
„Donald wiedział, ale nie powiedział, nawet własnemu ministrowi finansów.”
PiS wnioskuje o komisję śledczą ws. afery Zondacrypto, oskarżając premiera o zatajenie informacji.
- konfrontacyjny
