Lewica popiera przedłużenie ograniczenia azylu na granicy z Białorusią, żądając standardów humanitarnych.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Arkadiusz Sikora (tekst niewygłoszony): Stanowisko Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu klubu chciałbym przedstawić stanowisko Lewicy w sprawie przedłużenia czasowego ograniczenia prawa do składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy polsko-białoruskiej, druk nr 3027. Projekt ten został przedstawiony przez Radę Ministrów i uzasadniony względami bezpieczeństwa państwa oraz trwającą presją migracyjną inspirowaną przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Lewica zawsze stała po stronie praw człowieka, solidarności i ochrony osób uciekających przed wojną, prześladowaniami czy biedą. Ale odpowiedzialna polityka lewicowa polega również na tym, by nie ignorować rzeczywistości i nie udawać, że nie mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową. Dziś granica polsko-białoruska nie jest zwykłą granicą migracyjną. Jest elementem wojny hybrydowej prowadzonej przeciwko Polsce i całej Unii Europejskiej. Jednocześnie nie możemy dopuścić do odczłowieczenia ludzi znajdujących się po drugiej stronie granicy. Lewica nie zgodzi się na język pogardy wobec migrantów. Musimy jasno oddzielić cyniczną politykę reżimu Łukaszenki od dramatów ludzi, którzy bardzo często sami stali się ofiarami handlu ludźmi i politycznej manipulacji. Dlatego poparcie działania musi iść w parze z twardym oczekiwaniem wobec państwa polskiego: ochrony granicy, ale również przestrzegania standardów humanitarnych. Państwo musi być silne, ale silne nie brutalnością, tylko skutecznością i człowieczeństwem. W dokumencie wskazano konkretne dane pokazujące skalę zmian. Oznacza to, że działania państwa przynoszą efekt. To nie jest argument ideologiczny. To jest argument oparty na faktach. Ale właśnie dlatego, że państwo odzyskuje kontrolę nad sytuacją, musi równocześnie inwestować w procedury humanitarne, w obecność tłumaczy, psychologów, lekarzy i organizacji pomocowych. Nie możemy budować bezpieczeństwa Polski na chaosie i prowizorce. Potrzebujemy sprawnego państwa, które jednocześnie chroni granicę i respektuje godność człowieka. Lewica od lat mówi jasno: bezpieczeństwo nie może być przywilejem bogatych. Bezpieczeństwo należy się wszystkim obywatelom - mieszkańcom Podlasia, funkcjonariuszom Straży Granicznej, żołnierzom pełniącym służbę na granicy, ale także dzieciom i rodzinom wykorzystywanym przez przemytników ludzi i autorytarne reżimy. Dlatego musimy odrzucić fałszywy wybór między bezpieczeństwem a prawami człowieka. Demokratyczne państwo jest w stanie realizować oba te cele jednocześnie. I właśnie taka powinna być odpowiedzialna polityka progresywna. Nie możemy też zapominać, że kryzys migracyjny jest problemem europejskim. Polska przez lata była pozostawiona sama sobie, a poprzedni rząd PiS wykorzystywał dramat na granicy przede wszystkim propagandowo - budując strach i polityczny kapitał. Dziś potrzebujemy współpracy europejskiej, wspólnej ochrony granic i wspólnej polityki azylowej, a nie kolejnych kampanii opartych na nienawiści. Lewica chce Polski bezpiecznej, ale również solidarnej. Polski silnej państwowo, ale nie obojętnej na cierpienie. Polski, która potrafi bronić swoich granic bez utraty własnych wartości. Dlatego, mając świadomość nadzwyczajnej sytuacji na granicy z Republiką Białorusi, przy jednoczesnym podkreśleniu konieczności pełnej kontroli demokratycznej i humanitarnej nad działaniami państwa, klub Lewicy przyjmuje do wiadomości wniosek o przedłużenie prawa do azylu o kolejne 3 miesiące. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
