Rolnik, jak zwykle pod rządami PSL-u, ma produkować substrat, ponosić ryzyko, podpisywać papiery i czekać, aż ktoś większy zarobi na jego gnojowicy, słomie czy odpadach produkcyjnych.
Krytyka projektu OZE za biurokrację i faworyzowanie dużych firm kosztem rolników.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Pani Poseł! Gdyby OZE były tańsze od prądu produkowanego z węgla brunatnego, to nie potrzebowałyby ani dopłat, ani cen gwarantowanych. Ten projekt jest pięknie opakowany. Mamy biometan, biogaz, spółdzielnie energetyczne, lokalną energię, nowe systemy wsparcia i hasła o rozwoju odnawialnych źródeł energii, ale po zdjęciu opakowania widać coś zupełnie innego. Jest to projekt skomplikowany, kosztowny, przygotowany pod duże międzynarodowe firmy, a nie pod zwykłego rolnika i polskiego przedsiębiorcę. Żeby wejść do systemu aukcyjnego biometanu, trzeba przejść przez zaświadczenie URE, warunki przyłączeniowe, pozwolenia, harmonogramy rzeczowo-finansowe, schematy instalacji, dokumentację techniczną, system rozliczeń, oświadczenia i późniejsze kontrole. Duży koncert zatrudni kancelarię, doradcę i cały dział regulacyjny, a rolnik, jak zwykle pod rządami PSL-u, ma produkować substrat, ponosić ryzyko, podpisywać papiery i czekać, aż ktoś większy zarobi na jego gnojowicy, słomie czy odpadach produkcyjnych. Gdzie w tym projekcie są realne preferencje dla rolników? Gdzie gwarancje, że to rolnik będzie właścicielem lub współwłaścicielem instalacji? Gdzie preferencje dla spółdzielni rolników, grup producentów, lokalnych biogazowni i małych instalacji? Tego nie ma. Za to widzimy system aukcyjny, ceny referencyjne, ustalenia administracyjne, rozliczenia przez URE, ujemne saldo i rozbudowaną biurokrację. Co więcej, projekt dopuszcza nawet udział producentów biometanu spoza Polski w krajowym systemie wsparcia. Czyli z jednej strony mówimy polskiemu rolnikowi: wypełnij dokumenty i konkuruj, a z drugiej otwieramy system na podmioty z zagranicy. To nie jest model, którego potrzebuje Polska wieś, drogi PSL-u. Jeżeli chcemy naprawdę rozwijać biogaz i biometan, to rolnik musi być właścicielem albo współwłaścicielem źródła energii i uczestnikiem podziału zysków, a nie tylko dostawcą taniego substratu dla dużej spółki energetycznej. Potrzebujemy prostych zasad, preferencji dla instalacji rolniczych, spółdzielni i lokalnego kapitału. Dziś ten projekt wygląda tak: piękne hasło o energetyce rozproszonej i mechanizm stworzony pod tych, którzy mają pieniądze, prawników i całe działy do obsługi systemu. Rolnik znowu ma zostać na końcu łańcucha wartości z długami i niepewnością. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny11 marca 2026 · pos. 53
„obecny rząd z ministrem rolnictwa z PSL-u jest grabarzem polskiego rolnictwa.”
Sachajko oskarża rząd Tuska o celowe dopuszczenie do podpisania umowy Mercosur.
- konfrontacyjny2 września 2026 · pos. 64
„Zamiast być ministrem rolnictwa, okazał się prymitywnym bandziorem. Rolnicy potrzebują ministra, który tworzy rynki zbytu, a nie pluskającego się w beczce, zastraszającego kobiety gangstera.”
Atak na ministra rolnictwa za cenę pelletu i groźby wobec starosty.
- konfrontacyjny
