Jeżeli turysta zużywa lokalną drogę, korzysta z lokalnej infrastruktury, zostawia śmieci i wymaga lokalnego zabezpieczenia, to pieniądze powinny przede wszystkim zostać tam,
Krytyka projektu opłaty turystycznej: za mało dla gmin, fikcyjna rekompensata, błędy w wyliczeniach.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Sam pomysł zasługuje na pochwałę. Miejscowości turystyczne ponoszą realne koszty: więcej odpadów, zużycie dróg, infrastruktury, dodatkowe wydatki na bezpieczeństwo, porządek czy ochronę środowiska. Dlatego możliwość wprowadzenia przez gminę opłaty turystycznej jest rozwiązaniem racjonalnym. Dobrze również, że nie ma być to obowiązek narzucony wszystkim gminom. To rada gminy ma zdecydować, czy taka opłata jest jej potrzebna. Ale dobry pomysł można zepsuć złym wykonaniem. I tutaj niestety właśnie to widzimy. Po pierwsze, skoro opłata ma rekompensować gminie koszty turystyki, to dlaczego tylko 80% pieniędzy zostaje w gminie? Aż 18% ma dostać Polska Organizacja Turystyczna, a 2% - inkasent. Jeżeli turysta zużywa lokalną drogę, korzysta z lokalnej infrastruktury, zostawia śmieci i wymaga lokalnego zabezpieczenia, to pieniądze powinny przede wszystkim zostać tam, gdzie te koszty rzeczywiście powstają. Po drugie, projektodawcy próbują przekonywać nas, że to nie jest podatek, bo turysta dostanie rekompensatę, np. zniżkę do muzeum, obiektu sportowego albo innej atrakcji. Tylko że ustawa nie mówi, jak duża ma być to zniżka. Czy zapłacimy 10 zł opłaty, a dostaniemy 1 zł rabatu do muzeum, do którego wcale nie chcemy iść? Jeżeli ma być rekompensata, to nie może być fikcyjna. Po trzecie, sami autorzy szacują, że
- konfrontacyjny3 września 2026 · pos. 64
„To, co śmiejąca się z Polaków koalicja rządząca robi wokół kryptoaktywów, to haniebna polityczna hucpa.”
Sachajko atakuje koalicję za hucpę wokół ustawy o kryptoaktywach i zamknięte posiedzenie z Zondacrypto.
- konfrontacyjny31 lipca 2026 · pos. 63
„60% zadłużenia w stosunku do PKB to jest bezprecedensowe draństwo. To skok z pełną premedytacją na publiczną kasę.”
Sachajko krytykuje rząd za propagandę wokół 120 mld nieprawidłowości i nękanie małych firm.
- konfrontacyjny
