Poparcie projektu regulacji najmu krótkoterminowego z uwagami do zapisów o spółdzielniach i vacatio legis.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! W mojej ocenie to jest dobry projekt ustawy, który wychodzi naprzeciw tym wszystkim oczekiwaniom, które tutaj formułowaliśmy. Cieszę się, że się takiego doczekaliśmy. Tu chodzi o to, żeby ten rynek w sposób kulturalny i cywilizowany uregulować, a nie o to, żeby kogokolwiek eliminować. Najem krótkoterminowy, jako nowe zjawisko, jest czymś, co z jednej strony wzbogaciło ofertę turystyczną, ofertę noclegową, z drugiej strony obniżyło koszty. Konkurencja nigdy nie jest zła. Tak naprawdę powstały nowe rodzaje obiektów, różnego rodzaju aparthotele, których wcześniej nie znaliśmy. Jaki cel stoi przed nami? Po pierwsze, dokonać uczciwej, rzetelnej oceny, ile tego funkcjonuje, dać te informacje lokalnym władzom, po to, żeby wiedziały, jak to funkcjonuje, i żeby umiały lokale usługowe oddzielić od lokali mieszkalnych. Bo tutaj tracimy podatkowo albo ktoś zyskuje w nierównej konkurencji podatkowo. Trzecia rzecz: musimy bardzo wyraźnie oddzielić miejsca, w których się mieszka, od miejsc, w których się prowadzi działalność gospodarczą, pod warunkiem że ci ludzie, którzy tam mieszkają, nie życzą sobie, żeby tam były mieszkania. To dotyczy części obiektów. Bo powiedzmy sobie szczerze: większość apartamentów na wynajem, zarówno w centrach miast, jak i w atrakcyjnych miejscowościach nadmorskich, górskich czy mazurskich, albo jest budowana świeżo - każdego roku takie apartamentowce powstają, które są po prostu na wynajem - albo, co jest procesem różnie ocenianym, ja zazwyczaj oceniam go krytycznie, wiele kamienic w śródmieściu zostało całkowicie albo w dużym stopniu przejętych przez prowadzących taką działalność gospodarczą. Ich już nie przywrócimy zwykłym mieszkańcom, bo nie mają tych organów. Natomiast każdego dnia toczy się w Polsce walka, w której mieszkańcy próbują przetrwać, a są wypychani przez bardziej dochodową działalność niż funkcjonowanie mieszkania prowadzącego działalność gospodarczą. To jest nasza rola: żebyśmy zadbali o tych ludzi, żeby nie mieszkali z hotelem za ścianą albo żeby mieli przynajmniej możliwość w tej sprawie się wypowiedzieć. Poprawki, które rząd ostatecznie zaproponował - z ministerstwem to bywało różnie - idą w tę stronę. Mam kilka drobnych uwag. One są drobne, ale wydaje mi się, że czasami precyzyjność zapisu może mieć ogromne znaczenie. Jest zapis mówiący o tym, że w spółdzielni mieszkaniowej decyzję trzeba podjąć przy 50-procentowej frekwencji. Ktoś, kto mieszkał kiedykolwiek w spółdzielni mieszkaniowej, wie, że spółdzielnie mieszkaniowe tak nie funkcjonują. Tam decyzje podejmuje się zwykłą większością głosów. Najważniejsze sprawozdania są podejmowane większością 2/3 głosów, a nie biorących udział w głosowaniu. Tworzy się sotnie, oddziela się bloki, żeby ludzi zachęcić do głosowania. Zapis, który mówi o 50% mieszkańców, członków spółdzielni, niestety w bardzo wielu przypadkach będzie zapisem martwym. Sugerowałbym, żeby tutaj zostawić po prostu przepisy ogólne. Zresztą wydaje mi się, powiem szczerze, że od bieżącego zarządzania jest zarząd. To mógłby równie dobrze robić zarząd w imieniu spółdzielni. Ale jeżeli chcecie, żeby to było walne, to powinny być przepisy ogólne, tak jak podejmuje się decyzje, a nie przepis specjalny, obostrzający te zapisy. Nie rozumiem zapisu w ust. 2 w art. 41b, który mówi: zgłoszenie do ewidencji innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie w przypadkach, o których mowa w ust. 1, może nastąpić po upływie... Ja rozumiem, że może nastąpić, jak przesłanki ustaną, jak się spółdzielnia zgodzi, a nie, że to jest automatycznie: może nastąpić. To trzeba doprecyzować, tak żeby było wiadomo, że jak spółdzielnia czy wspólnota podjęła decyzję, to że nikt tego nie wycofa. To znaczy, że nie trzeba jeszcze raz jej podejmować co roku. To musi być bardzo precyzyjny zapis, bo potem będzie generował problemy. Nie mówię, że moja interpretacja może być słuszna, ale może się okazać, że sąd będzie interpretował podobnie jak ja. Wydaje mi się, że to trzeba... Nie rozumiem też zapisu w ust. 2 w art. 44b, który mówi: strefa, o której mowa w ust. 1, jest wyodrębnioną częścią terytorium gminy, na której terenie czasowo mogą być świadczone... Rozumiem, co znaczy: czasowo, ale ten zapis sugeruje, jakby gmina mogła tylko czasowo, a nie mogła permanentnie, że musiałaby określić czas. Uważam, że gmina powinna mieć po prostu czas do odwołania. Robi. Jak będzie chciała odwołać, odwołuje, a nie, że czasowo.
- konfrontacyjny12 maja 2026 · pos. 57
„Panie Bogucki, nie dorósł pan do roli, którą pan pełni. Panie Kaczyński, pan został złapany na spalonym.”
Nitras atakuje posłów PiS za zmienność stanowisk w sprawie kryptoaktywów i finansowanie z Zondacrypto.
- konfrontacyjny12 maja 2026 · pos. 57
„Pan kilka tygodni temu podpisywał się pod ustawą, która miała rozregulowywać rynek Zondacrypto, kryptowalut... a dzisiaj pan się podpisuje pod ustawą, która mówi: likwidujemy rynek kryptowalut.”
Nitras zarzuca Czarnkowi hipokryzję w sprawie kryptowalut i pyta o wiarygodność.
