Ta ustawa nie ma nic wspólnego z wdrażaniem orzeczeń ETPC. Ta ustawa ma wiele wspólnego z ograniczaniem polskiej suwerenności.
PiS krytykuje ustawę o ETPC jako ograniczającą suwerenność i wnosi o odrzucenie.
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Trzeba zacząć od faktów. Ta ustawa nie rozwiązuje problemu, bo problemu de facto nie ma. Otóż w Polsce orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka są respektowane, bo jesteśmy państwem prawa i respektujemy, szanujemy obowiązujące nas także prawo międzynarodowe. Funkcjonuje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych zespół, który koordynuje sposób wdrażania orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, i są co do tego jasne procedury. Natomiast fakt, który powinien być Wysokiej Izbie znany, jest taki, że jesteśmy w ścisłej czołówce państw, które orzeczenia wykonują. W 2024 r. Polska była na 6. miejscu spośród państw członków Rady Europy pod względem wykonania orzeczeń ETPC, w 2025 r. na 7. miejscu, w czasach naszych rządów zawsze oscylowaliśmy w okolicach 10. miejsca, przypomnę, na ponad 40 państw członków konwencji Rady Europy współtworzących ETPC. Szanowni Państwo! System działa, państwo działa i nie ma przesłanek, które uzasadniałyby wdrożenie tej ustawy, poza przesłankami politycznymi. I to padło w wystąpieniu posła sprawozdawcy. To jest jedna z trzech przyczyn, dla których jest to robione, a mianowicie mit przywracania praworządności. Ta ustawa nie ma nic wspólnego z wdrażaniem orzeczeń ETPC. Ta ustawa ma wiele wspólnego z ograniczaniem polskiej suwerenności. Przypomnę, szanowni państwo, że Polska przestrzega konwencji, to jest jasne, bo jesteśmy państwem prawa, nasza konstytucja jasno wskazuje, że respektujemy wiążące nas prawo międzynarodowe, ale trzeba powiedzieć, że nie oznacza to bezrefleksyjnego podporządkowania się różnorakim orzeczeniom. Na tę ustawę jako nadregulację wskazuje zarówno Naczelna Rada Adwokacka, jak i Krajowa Izba Radców Prawnych, mówiąc, że jest to kolejna nadregulacja, być może zbędna ustawa. Otóż my wykonujemy zobowiązania wynikające z konwencji, a nie same orzeczenia. Orzeczenia Trybunału nie są źródłem prawa w Polsce. Orzeczenia nie tworzą automatycznie norm obowiązujących organy władzy publicznej, bo nie stoją ponad konstytucją. Orzeczenia wyznaczają cel, ale nie sposób, w jaki go osiągamy. Sposób należy do decyzji państwa w ramach procesów demokratycznych, w ramach parlamentu, współpracy parlamentu, współpracy rządu, współpracy władzy wykonawczej, władzy ustawodawczej i władzy sądowniczej. I teraz jakie są kłopoty, można powiedzieć, wskazane we wszystkich opiniach prawnych, w większości opinii prawnych do tej ustawy przedstawionych? M.in. to, jak władza wykonawcza, minister spraw zagranicznych, może wpływać na władzę sądowniczą w zakresie orzeczeń wydawanych przez władzę sądowniczą, bo i tego rodzaju kwiatki ta ustawa przewiduje. Szanowni Państwo! Projekt tę swobodę wdrażania właśnie ogranicza, bo rzeczywistym skutkiem wdrożenia tego projektu nie jest usprawnienie systemu, ale jest nim de facto zmiana ustrojowa, próba przesunięcia ciężaru z konstytucji Rzeczypospolitej na orzecznictwo międzynarodowe, nawet wtedy kiedy to orzecznictwo wykracza poza pierwotny sens konwencji. Od lat obserwujemy ewolucję, ewolucyjną wykładnię dokonywaną przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. W praktyce oznacza to rozszerzenie znaczenia konwencji, rozszerzającą interpretację. To już nie jest de facto tylko interpretacja prawa, ale próba tworzenia tego prawa, czasami poza ramami konwencji. Tutaj mówimy o konkretnych ryzykach, Wysoka Izbo. Kryzys migracyjny, m.in. pushbacki. Widzieli państwo obrazki z Hiszpanii. Znają państwo orzeczenia z Grecji. Polskiego przykładu nie trzeba daleko szukać - polski przykład to nasza granica z Białorusią. Wielka Brytania miała problem z orzeczeniami tzw. last minute co do deportacji różnorakich migrantów albo osób nielegalnie próbujących przekroczyć granicę. I to jest właśnie w ramach orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, m.in. zakaz dla państw stosowania skutecznych narzędzi do tego, żeby radziły sobie z kryzysem migracyjnym. Nie można na to pozwolić. Druga sprawa jest związana z reinterpretacją praw człowieka. To oczywiście liberalnej lewicy się podoba, chociażby zabijanie nienarodzonych jako jedno z praw człowieka. W tym kierunku zmierza ETPCz i w tym kierunku będzie zmierzać ustawowo narzucony obowiązek przyjmowania takiej, a nie innej definicji też w polskim prawodawstwie, wbrew polskiej konstytucji. No i w końcu ta trzecia rzecz, o której mówił poseł sprawozdawca, a mianowicie mityczne przywracanie praworządności. Przypomnę, że orzeczenia ETPCz nie są źródłem prawa. Owszem, konwencja nas wiąże, konwencji przestrzegamy, natomiast orzeczenia i sposób wdrażania tych orzeczeń należy zachować do demokratycznego procesu w ramach stanowienia prawa, w ramach władzy parlamentu, którą mamy, w ramach procesu legislacyjnego, też w ramach władzy wykonawczej. Dlatego, Wysoka Izbo
- konfrontacyjny4 września 2026 · pos. 64
„Prezes Rady Ministrów Donald Tusk na oczach całej Izby popełnił ordynarne przestępstwo.”
Oskarżenie premiera Tuska o przestępstwo ujawnienia tajemnicy śledztwa.
- konfrontacyjny4 września 2026 · pos. 64
„Hipokryzja bije na każdym kroku z każdego waszego działania.”
Krytyka projektu ustawy o sądach jako lex Najjar i zarzut hipokryzji wobec rządu.
- konfrontacyjny
