To, co jest nielegalne w prawdziwym świecie, powinno być nielegalne w świecie cyfrowym.
Minister cyfryzacji broni implementacji DSA, by ograniczyć wszechwładzę platform społecznościowych.
Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Najwyższy czas, żeby administracyjnie ograniczyć wszechwładzę platform społecznościowych, które już dawno przestały być społecznościowe, w zasadzie powinniśmy mówić: algorytmicznych kanałów reklamowych. Otóż dzieją się sytuacje, wydarzają się rzeczy, które powodują, że w imię zarabiania pieniędzy przez właścicieli takich wielkich przedsięwzięć medialnych, właścicieli big techów... Cenę za ich dochody stanowią zaangażowanie, nasze emocje, mowa nienawiści, depresja wśród najmłodszych czy gigantyczne problemy wychowawcze, a wszystko dlatego, że w świecie cyfrowym nie ma żadnych zasad. Wróć: te zasady byłyby, gdybyśmy mieli do czynienia z odpowiedzialną decyzją prezydenta Rzeczypospolitej, dlatego że przecież Sejm i Senat uchwaliły polską implementację DSA, Digital Services Act, ale niestety pan prezydent odmówił podpisania tej ustawy. Bardzo dziękuję za tę dyskusję, w szczególności bardzo dziękuję za wystąpienia posłów i posłanek opozycji, te, w których wskazuje się na potrzebę uchwalenia takiego prawa, w których wskazywana jest potrzeba wypracowania zasad, na mocy których polskie państwo będzie mogło stanąć za polskimi internautami, na mocy których polskie państwo będzie w stanie zareagować na sytuacje, kiedy np. znika bezpowrotnie mój wpis w Internecie, a ja nie mam się do kogo odwołać. Odwołanie bowiem, które składam na tej czy innej platformie, jest rozpatrywane przez algorytm sztucznej inteligencji, ja dostaję jakąś zdawkową, lakoniczną odpowiedź i w zasadzie mogę dalej pisać na Berdyczów, bo nad tą platformą już nikogo nie ma, nie ma już żadnej instancji odwoławczej. Bardzo dziękuję za uhonorowanie inicjatyw podejmowanych przez polskich obywateli, choćby takich inicjatyw, które zmierzają do ograniczenia oszukańczych reklam, tzw. scamu, na takiej czy innej platformie. To jest ogromny problem, dotyczący w szczególności osób rozpoznawanych w środowisku publicznym, wykorzystywania ich tożsamości, ich obrazów niezgodnie z ich wolą, reklamowania usług, które często nie istnieją, co prowadzi gdzieś na rubieże Internetu, na manowce uczciwości. Od kilkunastu do dwudziestu procent zysków platform społecznościowych - tak się szacuje - może pochodzić z takich właśnie oszukańczych reklam. Najwyższy czas to zmienić. Unia Europejska wprowadziła te zasady już w 2024 r. Polska, Cypr, Portugalia, Hiszpania i Czechy są wśród tych kilku państw, które jeszcze Digital Services Act do swoich systemów prawnych nie zdążyły zaimplementować. Wypracowanie katalogu czynów zabronionych, w odniesieniu do których będą możliwe do podejmowania decyzje administracyjne, to bardzo dobre i odpowiedzialne podejście wszystkich z państwa, którzy pracują nad tym przedłożeniem. Ale to nie jest istota DSA. Istotą DSA jest danie szansy użytkownikowi Internetu na to, żeby nie był sam w Internecie, żeby za nim stał autorytet państwa, żeby odwrócić tę sytuację, z którą mamy do czynienia dzisiaj, kiedy algorytm, kod, program komputerowy decyduje o tym, co może się w Internecie pokazać, a czego w Internecie być nie powinno. W szczególności za pracę nad tym projektem dziękuję Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii. Bardzo dziękuję za złożone poprawki. Tu odpowiadam m.in. na pytanie pana posła Józefaciuka, który wywołał temat tzw. CSAM, czyli materiałów obrazujących seksualne wykorzystywanie małoletnich. Tak, takie poprawki zostały złożone, pochodzą z dwóch środowisk: opozycyjnego i koalicyjnego. Rzeczywiście o te poprawki apelował prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych i będą one rozpatrywane na najbliższym posiedzeniu komisji.
- neutralny29 lipca 2026 · pos. 63
„co jest nielegalne w świecie rzeczywistym, powinno być nielegalne on-line, powinno być nielegalne w świecie wirtualnym”
Polska 2050 popiera implementację DSA chroniącą Polaków przed big tech.
- neutralny2 września 2026 · pos. 64
„Jest takie przysłowie ludowe, które mówi, że w mętnej wodzie diabeł ryby łowi.”
Polska 2050 popiera ustawę o reklamie politycznej, podkreślając potrzebę przejrzystości i ograniczenia targetowania.
