Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu państwa za okres od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia 2025 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2025 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 2629, 2681 i 2817). 15. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2025 roku wraz ze sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych (druki nr 2627 i 2687). 16. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez Prezesa Rady Ministrów Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2025 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego (druki nr 2582 i 2718). Poseł Ryszard Wilk: Dziękuję. Panie Marszałku! Szanowni Panowie Prezesi! Szanowni Państwo z ministerstw! Panie i Panowie Posłowie! Dzisiejsza debata jest tak naprawdę na pograniczu matematyki i astronomii, ponieważ rozmawiamy o czarnej dziurze, czyli o wykonaniu budżetu za 2025 r. Najpierw to, co dobre. Jedyne, co jest dobre w tym wykonaniu, to jest to, że Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że formalnie ten budżet został wykonany. Ale zajrzyjmy do środka. Nie będę mówił językiem księgowych tabel, skomplikowanych wskaźników i urzędniczych formułek. Spróbuję powiedzieć prostym językiem, w jakim stanie znajdują się finanse naszego państwa i co te wszystkie miliardy znaczą tak naprawdę dla zwykłego obywatela - żeby to spróbować jakoś zobrazować. Po pierwsze, państwo wydaje dużo więcej, niż zarabia. W 2025 r. dochody wynosiły 595 mld, a deficyt - 276 mld. Co to oznacza w praktyce?
To tak, jakby ktoś zarabiał miesięcznie 6 tys. zł, a wydawał 9 tys. zł i każdego miesiąca musiał pożyczać 3 tys. zł
. Czyli na każde 2 zł, które rząd wydaje, 1 zł musi pożyczyć. Rząd może oczywiście powiedzieć, że deficyt jest mniejszy niż ten, który był planowany. Ale zaplanowano 289 mld, a wykonano 276. To tak, jakby ktoś planował się zadłużyć na 289 tys. zł, zadłużył się na 276 tys. zł i ogłosił wielki sukces. Co więcej,
deficyt budżetu państwa był o 30% wyższy niż rok wcześniej
. Uwaga, szanowni państwo, proszę sobie usiąść, w porównaniu z rokiem 2022 dług wzrósł dwudziestokrotnie. Dwudziestokrotnie, z 13 mld do 276 mld zł. Po drugie, deficyt rośnie pomimo wzrostu gospodarczego. Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło bardzo wątpliwe przepisy, które miały pomagać polskim firmom. Niestety państwo z koalicji też temu nie pomagacie, ale sektor prywatny jakoś przędzie. Mamy wzrost gospodarczy i pomimo tego, że wpływy z podatków są większe, zadłużenie państwa nadal rośnie. Gospodarka wzrosła o ok. 3,6%. Ogromnego deficytu nie można więc wytłumaczyć kryzysem gospodarczym. Problem jest głębszy. Państwo ma trwałą strukturalną nierównowagę. Nawet wtedy gdy gospodarka rośnie, to wydatki rosną jeszcze szybciej. Od lipca 2024 r. Polska jest już objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Mówiąc najprościej, nawet Unia Europejska, która sama nie słynie z oszczędności, mówi polskiemu rządowi, że wydaje zdecydowanie za dużo. Po trzecie, oficjalny dług to nie jest cały dług. Na koniec 2025 r. państwowy dług publiczny, liczony według polskiej metodologii, wynosił ok. 1,913 bln zł. Ale dług liczony według pełniejszej metodologii unijnej wynosił już około, uwaga, 2,335 bln zł. Różnica - 421 mld zł. Po czwarte, państwo zadłuża się poza budżetem. Jeżeli prywatna firma by robiła takie myki księgowe, to od razu by na to wszedł urząd kontroli skarbowej. Ale jeżeli robi to rząd, to jest zupełnie inna sprawa. Najwyższa Izba Kontroli mówi wprost, że znaczna część państwa jest finansowana poza budżetem i ustawą budżetową. Na koniec 2025 r. zadłużenie czterech głównych funduszy obsługiwanych przez BGK wynosiło prawie 400 mld zł. Szczególnym symbolem tego systemu jest Fundusz Przeciwdziałania COVID-19. Przecież państwo krytykowaliście Prawo i Sprawiedliwość za to, że odpaliło fundusz COVID-owy i na wszystko wydawało z niego pieniądze. Ale jak doszliście państwo do władzy, to nie zlikwidowaliście tego funduszu, tylko dalej pracuje. Pandemia dawno się skończyła. Fundusz COVID-owy działa.
Głos z sali: I trzeba go spłacać.
I trzeba go spłacać. Dalej. Rząd planuje dochody, których później nie ma. Dochody budżetu państwa były w 2025 r. o ponad 38 mld zł niższe od tych z planu. Mówiąc najprościej, rząd najpierw wpisuje do budżetu pieniądze, które - jak zakłada - dopiero wpłyną, a następnie pod te pieniądze planuje wydatki. Szanowni Państwo! Jaki jest prawdziwy problem? Ja nie twierdzę, że te niektóre złotówki zostały wydane niezgodnie z prawem. Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie oceniła formalne wykonanie budżetu w większości kontrolowanych instytucji. Wydała również pozytywną decyzję w sprawie absolutorium, choć opatrzyła ją bardzo poważnymi zastrzeżeniami. Powtarzam: bardzo poważnymi zastrzeżeniami. Problem polega na czymś innym. Można prawidłowo zaksięgować każdą fakturę, a jednocześnie prowadzić państwo w stronę coraz większego zadłużenia. Można zgodnie z przepisami wypełnić wszystkie rubryki, a jednocześnie nie pokazać obywatelom pełnego obrazu finansów publicznych. Można formalnie wykonać budżet, ale nadal wydawać więcej, niż państwo jest w stanie zebrać. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rząd prosi dzisiaj o polityczne potwierdzenie, że właściwie zarządzał finansami państwa. Tymczasem mamy prawie 276 mld zł deficytu, deficyt całego sektora na poziomie 7,3%, ponad 421 mld zł różnicy pomiędzy pełniejszym długiem unijnym a wskaźnikiem krajowym, 100 mld zł kosztów obsługi długu. Szanowni państwo, same odsetki, obsługa długu
Dzwonek
kosztują już tyle, ile państwo zbiera w podatku dochodowym od wszystkich obywateli w kraju. Szanowni Państwo! Jako Konfederacja nie możemy poprzeć tego absolutorium. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
3 września 2026 · pos. 64
„Sankcje mają sens tylko wtedy, kiedy są naprawdę skuteczne. Jeżeli natomiast tworzymy coraz ostrzejsze przepisy dla własnych obywateli,”
Krytyka projektu ustawy o sankcjach za zbyt dalekie kompetencje ministra i nieskuteczność systemu UE.