Urszula Zielińska
Ministerstwo Klimatu przedstawia projekt ustawy o biometanie z aukcyjnym systemem wsparcia.
Pełna wypowiedź
7 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić projekt ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustawy z druku nr 2821. Jest to projekt rządowy. Szanowni Państwo! Ja ze szczególną przyjemnością przedstawiam ten projekt, ponieważ to jest projekt, który kładzie podwaliny pod rozwój nowego sektora polskiej energetyki, nowego sektora energetyki odnawialnej, sektora gazu odnawialnego. Ta ustawa, szanowni państwo, to ustawa dla polskiej wsi i dla polskich rolników. To ustawa, która daje gospodarstwom rolnym nowe, stabilne źródło dochodu, a Polsce nowy filar bezpieczeństwa energetycznego oparty na krajowych surowcach. Wysoka Izbo! Pod względem potencjału wytwórczego dla tego gazu odnawialnego, czyli biometanu, Polska należy do pięciu najlepszych krajów Europy. Krajowy potencjał techniczny produkcji biogazu to ok. 13-15 mld m 3 rocznie, co odpowiada ok. 8 mld m 3 biometanu. Z oczyszczonego biogazu wytwarzamy biometan, który ma właściwości prawie identyczne z gazem ziemnym, który dzisiaj w ilości ponad 14 mld m 3 rocznie importujemy do Polski. Realny potencjał inwestycyjny oszacowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju to ok. 3,2 mld m 3. To ogromny, ale w praktyce na dziś niewykorzystany zasób. Dość powiedzieć, że w całym kraju działają dzisiaj zaledwie dwie biometanownie. Jednocześnie na różnym etapie przygotowania mamy już 122 projekty - od instalacji o mocy od 1 MW po instalację powyżej 5 MW. Sześć z nich ma pozwolenie na budowę i praktycznie może ją rozpocząć. Zapytacie państwo może: Czego więc brakuje, by ten potencjał zamienić w realne inwestycje, w realne miejsca pracy i realny dochód dla polskiej wsi? Otóż brakuje jednego, kluczowego elementu: systemu wsparcia, który pozwoli budować większe instalacje o mocy powyżej 1 MW, będące, jak pokazuje doświadczenie Danii, Francji czy Niemiec, siłą napędową tego sektora. I to właśnie jest sercem tego projektu ustawy: aukcyjny system wsparcia dla biometanu w biometanowniach powyżej 1 MW w formule tzw. kontraktu różnicowego z pierwszymi aukcjami zaplanowanymi już na rok 2027. Oczywiście, o ile Wysoka Izba raczy przyjąć ten projekt. Szacujemy, że uruchomi on ponad 50 nowych biometanowni w całej Polsce w ciągu kilku najbliższych lat. Co to oznacza dla polskiej wsi? Biometan czyni rolnictwo częścią energetyki. Ma szansę ją taką uczynić. Gospodarstwo, które dotąd produkowało wyłącznie żywność, może zacząć produkować także energię i nawóz z tego, co dotąd było odpadem, a niższy ślad węglowy krajowej żywności otwiera naszym rolnikom drzwi na najbardziej wymagające rynki europejskie. Za tymi liczbami stoją konkretni ludzie. Chcę powiedzieć dosyć prosto, co ta ustawa zmienia w życiu konkretnych osób w tym kraju. Dla rolnika, który zajmuje się uprawą, to koniec kłopotu z obornikiem, gnojowicą i być może początek stałego dochodu. Ten obornik, resztki z pola mogą trafić do pobliskiej biogazowni, następnie biometanowni jako surowiec, za który rolnik dostaje zapłatę. Dochód jest niezależny od tego, czy w danym roku spadną ceny mleka czy zboża. W zamian za to rolnik odbiera tzw. poferment, czyli nawóz lepszy od gnojowicy, bogatszy w przyswajalny azot, odkwaszający glebę, której ponad połowa w Polsce jest zbyt kwaśna, a przy tym obniżający rachunek rolnika za drogie nawozy mineralne. Dla Kowalskiego przedsiębiorcy to nowe zlecenia i nowy, przewidywalny rynek, który można szacować w najbliższych latach na wartość ok. 5 mld zł. Każda instalacja to od ok. pół roku do jednego roku budowy. To praca dla lokalnych firm budowlanych, transportowych, serwisowych, a potem stałe miejsca pracy przy jej obsłudze. Jeżeli pan Kowalski czy pani Kowalska prowadzą zakład spożywczy, to pamiętajmy, że znaczna część polskiej żywności idzie na eksport. Krajowy, odnawialny gaz obniża ślad węglowy tych produktów i staje się przepustką na często bardzo wymagające pod tym względem rynki europejskie. Dla pani Kowalskiej, mieszkanki np. dużego miasta, to czystsze powietrze, bezpieczniejszy klimat, mniej emisji i spokój, jeśli chodzi o rachunki. Domowe bioodpady, dziś często największa część miejskich śmieci, zamiast na składowisko, trafiają do obiegu i wracają jako energia, obniżając koszty gospodarki komunalnej. Mniej importowanego gazu oznacza z kolei większą stabilność cen i większe bezpieczeństwo, którego nie widać, dopóki go nie zabraknie. Dla gminy, w której powstanie taka instalacja, to podatek od nieruchomości, nowe wpływy, które zostają na miejscu - na drogę, na szkołę, na świetlicę. Dla młodych ludzi z regionu to wykwalifikowana praca blisko domu i realny powód, żeby nie wyjeżdżać. Co zyskujemy my wszyscy? W skali całego kraju, zgodnie z krajowym planem w dziedzinie energii i klimatu, szacujemy, że produkcja biometanu ma przekroczyć w Polsce te 3 mld m 3, a nawet sięgnąć 4 mld m 3 rocznie do roku 2040. A każdy taki metr sześcienny to gaz, którego nie musimy kupować za granicą. Dzisiaj kupujemy ok. 14 mld m 3 gazu. Większość tego gazu płynie do nas z Norwegii. Jest to gaz importowany. Ta produkcja to również oszczędność w emisjach. To ucieczka od opłat ETS, pozwoleń za emisję. To blisko 2 mln t równoważnika CO 2 dwutlenku węgla rocznie. Przy pełnym wykorzystaniu potencjału to być może nawet 3 mln t zaoszczędzonych emisji. Wychwytujemy tu również, przetwarzając odpady spożywcze, bardzo aktywny i negatywny, niekorzystny dla klimatu metan. Podatki, które wpłyną do Skarbu Państwa, do naszych gmin, szacujemy na prawie 0,5 mld zł rocznie. To środki z podatków CIT i VAT. Podatek od nieruchomości - ponad 32 mln zł rocznie. Bilans dla sektora Finansów Publicznych jest jednoznacznie dodatni. Co jeszcze wprowadza do polskiego prawodawstwa ten projekt? Gazociągi bezpośrednie. Ten gaz wyprodukowany lokalnie trzeba następnie wykorzystać. Można przy pomocy gazociągu bezpośredniego wykorzystać ten gaz lokalnie do zasilenia przedsiębiorstwa, do zasilenia gospodarstwa rolnego, do zasilenia z firmy położonej w sąsiedniej gminie. Projekt wprowadza w tym celu praktyczne ułatwienia, o które dawno zabiegali inwestorzy: jasne zasady budowy tych właśnie gazociągów bezpośrednich. To usunięcie realnej bariery inwestycyjnej. Wysoka Izbo! Chcę być również w pełni transparentna i powiedzieć państwu o tym, jakie inne przepisy dotyczące odnawialnych źródeł energii ten projekt zawiera. Obok filaru biometanowego projekt zawiera również pakiet przepisów o charakterze technicznym, porządkującym, które tu wymienię. Np. porządkujemy i czytelniej prezentujemy faktury prosumenckie, tak żeby wszyscy państwo rozumieli, co mamy, jak to rozliczenie prezentuje się na każdej fakturze. Z tym dzisiaj często są problemy. Doprecyzowujemy również zasady działania spółdzielni energetycznych, rozliczania magazynów energii w mikroinstalacjach. Dopuszczamy tym projektem dobudowanie magazynu energii do naszej mikroinstalacji, np. fotowoltaiki na dachu, o pojemności niewiększej niż pojemność tej mikroinstalacji, bez konieczności uzyskania dodatkowego pozwolenia na to przyłączenie. W ten sposób zwiększamy autokonsumpcję, pomagamy stabilizować sieć, pomagamy generować dalsze oszczędności w gospodarstwach domowych u prosumentów. Zwiększamy też o 15% wsparcie dla instalacji modernizowanych, tak żeby zachęcać inwestorów do odnawiania, modernizacji czy naprawy istniejących urządzeń. Wprowadzamy też epizodyczne rozwiązanie zabezpieczające dla działających już instalacji fotowoltaicznych w systemie aukcyjnym, które chroni już realizowane inwestycje i tysiące miejsc pracy, a jednocześnie odciąża sieć, ograniczając kosztowne wyłączanie produkcji. Do tego samego porządkującego pakietu należą nieliczne przepisy dotyczące energetyki wiatrowej o charakterze wyłącznie technicznym. Objaśniają one, że tzw. zintegrowany plan inwestycyjny dotyczy wszystkich technologii OZE, w tym elektrowni wiatrowych. W tej kwestii były spory sądowe, więc wdrażając ten przepis techniczny, pomagamy uniknąć kolejnych sporów sądowych w tym zakresie, pomagamy wdrożyć ostatnie wyroki sądu w tym obszarze. Chcę również wyraźnie podkreślić, że ten przepis wzmacnia głos mieszkańców i gmin sąsiednich, ponieważ nakłada obowiązek przeprowadzenia spotkań informacyjnych w ramach zintegrowanych planów inwestycyjnych. To są przepisy porządkujące, a nie otwierające jakiekolwiek nowe programy inwestycyjne. Co ważne, dodam jeszcze, że ustawa ta zadziała w synergii z istniejącymi już programami inwestycyjnymi i operacyjnymi dotyczącymi rozwoju zarówno biogazu, jak i biometanu. Dziś są to głównie programy inwestycyjne i operacyjne dla małych instalacji. Ten program zawierający program aukcyjnego wsparcia dla większych instalacji biometanowych powyżej 1 MW dopełnia całości ekosystemu wsparcia dla rozwoju biogazu i biometanu w Polsce. Dodam, że jeszcze w tym roku uruchamiamy kolejne programy inwestycyjne, np. programy dofinansowujące urządzenia oczyszczania biogazu do biometanu, tak żeby maksymalnie wesprzeć cały proces produkcji i rozwoju tego nowego sektora polskiej energetyki i dochodów dla polskiej wsi. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To jest projekt o polskiej wsi, o dochodzie polskich rolników i o bezpieczeństwie energetycznym opartym na krajowym surowcu. On daje nam szansę zbudować od podstaw nowy, wartościowy sektor gospodarki tam, gdzie on jest najbardziej potrzebny: na polskiej wsi. Wnoszę o skierowanie projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję państwu za uwagę.
