PiS krytykuje zapisy o wiatrakach w ustawie OZE i grozi sprzeciwem bez poprawki.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości odnośnie do ustawy o zmianie ustawy o odnowialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw. Szanowni Państwo! Niewątpliwie sympatyczna pani minister przedstawiła wiele zalet tego projektu i niewątpliwie sporo tych zalet ten projekt ma. Oczywiście można też powiedzieć, że trochę propagandy nigdy nie zaszkodzi. Poza tymi dobrymi rozwiązaniami, które są w tej ustawie i które - jak uważam - można i należałoby poprzeć, mam pytanie. Skąd ograniczenie magazynów energii tylko do pojemności wytwarzanej przez prosumenta ilości energii? Można by było równoważyć system przez danie większej wolności gospodarczej naszym obywatelom. To jest jednak taka, można powiedzieć, drobna uwaga. (Poseł Sławomir Ćwik: Mogą być większe.) Tak, można by było zwiększyć. (Poseł Sławomir Ćwik: Można, tylko wtedy trzeba uzyskać zezwolenie, bo to jest kwestia mocy przyłączeniowych.) Dobra, ale ja powiedziałem, że to jest taka drobna uwaga, którą można by było znieść. Natomiast pani minister w taki typowy dla koalicji 13 grudnia sposób powiedziała o rozwiązaniach dotyczących wiatraków. Bardzo enigmatycznie i bardzo krótko powiedziała, że tak naprawdę rozwiązania, które są w tej ustawie, zwiększają udział społeczeństwa w decyzjach dotyczących wiatraków, bo będzie obowiązek spotkań informacyjnych. Jeśli jednak się wgłębić w uzasadnienie tych przepisów, w uzasadnienie na s. 63 - bo przepisy są napisane takim językiem bardzo hermetycznym, że coś tam się skreśla, coś się dodaje, że właściwie gdy czyta się same przepisy, nie wiadomo, o co chodzi - jeśli się poczyta w uzasadnieniu, o co tak naprawdę chodzi, to jest tam tak, że lokalizacje elektrowni wiatrowych będą w szerokim zakresie umożliwiały na podstawie tej ustawy... Czyli tak naprawdę zmienia się możliwość lokalizowania, a właściwie rozszerza się zakres możliwości procesu inwestycyjnego, usprawnia się ten proces inwestycyjny. Pani minister mówiła, że to jest w interesie polskiej wsi. Można powiedzieć, że ten projekt jest w interesie inwestorów, którzy często w opozycji do mieszkańców wsi chcą budować tego rodzaju instalacje. Jest tam też mowa o spotkaniach informacyjnych, ale tak naprawdę jest też mowa o miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, np. gmina pobliska, która do tej pory taki plan miała zatwierdzać, teraz, jeżeli będzie chciała ten plan w ogóle zatwierdzić, uchwalić, to będzie musiała ponieść koszty tego planu, nie będzie miała z tego powodu żadnych korzyści, a jednocześnie nie ma obowiązku sporządzania takiego planu, który jest kosztowny. Która gmina zdecyduje się na robienie takiego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, za który musi zapłacić, a nie będzie miała z tego żadnych korzyści? A to pozwoli inwestorom ominąć ten proces uzgadnienia z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Czyli ta ustawa tak naprawdę wprowadza gminy w taki stan, że jak na sesji gminy wójt powie: Dobrze, musimy tu wydać tyle i tyle pieniędzy, żeby zrobić taki plan, ale nie musimy go robić, to wszyscy powiedzą: To marnotrawienie pieniędzy. Więc jak zwykle jest beczka miodu i garść dziegciu, który psuje ten projekt ustawy. Później będzie tak, że pójdzie to do prezydenta i pan prezydent powie: nie mogę tego przyjąć, bo tu są bardzo złe dla obywateli rozwiązania. A Platforma powie: zły prezydent, bo wetuje dobrą ustawę. (Poseł Sławomir Ćwik: No bo zły.) To jest tego rodzaju działanie, które powoduje
- konfrontacyjny29 lipca 2026 · pos. 63
„Opozycja nie jest od tego, żeby klaskać na każde złe rozwiązanie rządu, tylko żeby wychwytywać złe rozwiązania, nawet jeśli są wsadzone do ustawy, która jest w gruncie rzeczy dobra.”
Suski grozi głosem przeciw ustawie OZE, jeśli nie usunięto zapisów o wiatrakach.
- neutralny3 września 2026 · pos. 64
„Zamieniono to na tzw. spotkania informacyjne, czyli tak na dobrą sprawę będą poinformowani, będą mogli sobie ponarzekać, ale nie będą mieli możliwości zablokowania.”
PiS krytykuje wrzucenie przepisów o wiatrakach do ustawy o biometanie i zgłasza poprawki.
