Dariusz Rudolf Zawistowski
Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo, panie marszałku. Zostało zasygnalizowanych kilka problemów. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o kwestię braków kadrowych w sądownictwie, to rzeczywiście jest to jeden z poważniejszych problemów. Dlatego że mamy w tej chwili nieobsadzonych ok. 1 tys. etatów. To jest mniej więcej 10% wszystkich stanowisk sędziowskich. Z tego punktu widzenia bardzo istotne jest to, że zostały ogłoszone konkursy na wolne stanowiska sędziowskie. To, co może zrobić KRS w tym zakresie, to jest maksymalnie szybkie przystąpienie do przeprowadzenia tych konkursów na stanowiska sędziowskie. My jesteśmy organizacyjnie do tego przygotowani. Mamy już przygotowany plan posiedzeń do końca roku, z możliwością zwiększenia liczby posiedzeń, gdyby się okazało, że wniosków dotyczących postępowań nominacyjnych jest więcej. Z punktu widzenia sytuacji kadrowej w sądownictwie bardzo ważną kwestią jest również powołanie asesorów na stanowiska sędziowskie. W tej chwili mamy do czynienia z taką sytuacją, że ponad 200 absolwentów szkoły z Krakowa czeka na powołanie przez prezydenta na stanowiska sędziowskie. My się tą kwestią interesujemy, spotkaliśmy się z przedstawicielami asesorów i rzeczywiście trzeba podkreślić, że niezrozumiałe jest to, że tak długo trwa proces powołania tych młodych prawników, absolwentów szkoły na stanowiska asesorskie. To jest ok. 200 osób. Biorąc pod uwagę możliwości załatwiania spraw, przekłada się to tak naprawdę na tysiące spraw, które mogłyby być w ten sposób załatwione w sądach. Co ważniejsze, ci absolwenci szkoły sygnalizowali, że zgłosili swoje kandydatury w zdecydowanej większości do małych sądów. Tutaj trzeba przypomnieć, że w części sądów w Polsce obsada jest złożona z kilku sędziów, w każdym razie mniej niż 10, i pojawienie się w sądzie nawet jednego asesora oznacza radykalną poprawę, jeżeli chodzi o możliwość funkcjonowania sądu i tak naprawdę czas oczekiwania na rozstrzyganie spraw w tym sądzie. A więc to są kwestie, które wprawdzie nie leżą w kompetencjach rady, ale będą na pewno przedmiotem zainteresowania rady. Dalej. Była podnoszona kwestia wyboru do Krajowej Rady Sądownictwa w dwóch kontekstach. Po pierwsze, propozycja, żeby wyboru dokonywali obywatele albo żeby ten wybór był dokonywany w innej formie, bez zaangażowania polityków. Oczywiście to jest kwestia do dyskusji, jak miałby wyglądać docelowy model, ale zmiana modelu wymagałaby zmiany przepisów konstytucji. Obecnie obowiązująca konstytucja, wykładana w sposób zgodny ze standardami wykładni przepisów, prowadzi moim zdaniem ewidentnie do wniosku, że sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa powinni wybierać sędziowie. Ten standard, po zmianach wprowadzonych w 2018 r., obecnie nie jest zrealizowany, ale w żadnym razie nie można się zgodzić z twierdzeniem, że wybór Krajowej Rady Sądownictwa w części sędziowskiej, który został przeprowadzony przez Sejm w maju tego roku, niczym nie różni się od wyboru dokonanego we wcześniejszym okresie. Chciałbym podkreślić, że ten wybór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa został poprzedzony opiniowaniem kandydatów na stanowiska sędziowskie przez dużą grupę sędziów. Z informacji, które mamy na ten moment, wynika, że w tym procesie opiniowania uczestniczyło ok. 60% czynnych sędziów, a więc zdecydowana większość. W związku z tym nie można postawić znaku równości między samym trybem wyboru, niezależnie od tego, że on został dokonany faktycznie na podstawie obowiązującej ustawy, bo nie było też innej możliwości. Chciałbym także podkreślić, że konstytucja wymaga, żeby w skład Krajowej Rady Sądownictwa wchodzili przedstawiciele wszystkich szczebli sądownictwa i wszystkich rodzajów sądów. W ciągu ostatnich 8 lat ten standard konstytucyjny nie był realizowany. W tej chwili skład Krajowej Rady Sądownictwa pozwala stwierdzić, że jest tam pełna reprezentacja środowiska sędziowskiego, bo są przedstawiciele wszystkich sądów. W związku z tym w zakresie, w którym było możliwe wypełnienie tego standardu konstytucyjnego, on został zrealizowany. Co do punktu widzenia, twierdzenia, że obecny skład Krajowej Rady Sądownictwa nie różni się, jeżeli chodzi o sposób wyboru, od dotychczasowego modelu, chciałbym jednak podkreślić, że ta różnica jest moim zdaniem ewidentna i są pewne sygnały dotyczące tego, że jest to dostrzegane. Krajowa Rada Sądownictwa będzie się starała powrócić do struktur Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa, z której została wykluczona po 2018 r. Mam jako przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa już sygnał, że zarząd, który niedawno został wybrany, Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa dostrzega potrzebę kontaktu z KRS-em i będziemy prowadzili rozmowy, które prawdopodobnie zezwolą na to, żeby przywrócić KRS do tej struktury. A to jest z punktu widzenia miernika niezależności Krajowej Rady Sądownictwa bardzo istotna kwestia. Było również pytanie o to, w jaki sposób można by było zapewnić niezależność Krajowej Rady Sądownictwa. Wydaje się, że tutaj odpowiedź wymagałaby podkreślenia przede wszystkim, że niezależność Krajowej Rady Sądownictwa w podstawowym zakresie będzie zależała od dokonania sposobu wyboru Krajowej Rady Sądownictwa, a więc tak naprawdę spełnienia standardu konstytucyjnego, który jest w tym zakresie przewidziany. Ja już o tym częściowo powiedziałem, jeszcze raz to podkreślę: chodzi o to, że Krajowa Rada Sądownictwa ma być organem, który stanowi reprezentację wszystkich polskich sądów, i powinien być wybrany, jeżeli chodzi o część sędziowską, przez samych sędziów. To zresztą jest rozwiązanie, które jest przewidziane nie tylko w naszych przepisach ustrojowych, bo właściwie wszędzie tam, gdzie występuje krajowa rada sądownictwa - a to oczywiście jest wybór ustrojodawcy, czy decyduje się na takie rozwiązanie - przyjmuje się, że przynajmniej połowę składu tej rady sądownictwa powinni stanowić sędziowie wybierani przez samych sędziów. Taki przewidziano standard. Taki mechanizm jest uznawany za wymóg konieczny, żeby krajowe rady sądownictwa w tych krajach, w których funkcjonują, mogły realizować swoją podstawową funkcję, jaką jest stanie na straży niezależności sądownictwa. Druga kwestia jest związana z dokonywaniem prawidłowo postępowania nominacyjnego sędziów. Jeszcze raz podkreślę, że w świetle tych dwóch wyroków, które zostały wydane wczoraj w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przyjęto, że sama wadliwość procesu nominacyjnego sędziego może być wystarczającą przesłanką do podważenia wymogu bezstronności i niezawisłości sędziego. W związku z tym prawidłowość procedury nominacyjnej ma tu fundamentalne znaczenie z punktu widzenia umożliwienia obywatelom realizacji prawa do bezstronnego i niezawisłego sądu, a to jest uprawnienie konstytucyjne. Każda regulacja ustawowa, która stanowi wypełnienie norm konstytucyjnych, musi być tak skonstruowana, żeby nie był to zapis wyłącznie konstytucyjny, tylko żeby obywatele mieli realną możliwość tego rodzaju, że ich sprawy będą rozstrzygane przez sądem, który będzie spełniał standard niezależności i niezawisłości, a wizyta obywatela w sądzie nie będzie się musiała rozpoczynać od analizy, czy osoba, która została przydzielona do rozpoznania konkretnej sprawy, jest prawidłowo powołana na stanowisko sędziowskie, czy też nie. I tutaj nawiązuję również do tej kwestii, która została zasygnalizowana, tzn. problemu niepodważalności nominacji sędziowskich. Oczywiście co do zasady taka reguła powinna funkcjonować, tylko z zastrzeżeniem, że to postępowanie nominacyjne było prawidłowe. Wiemy, że tam, gdzie ono miało charakter wadliwy, prowadzi to do negatywnych konsekwencji, o których wcześniej już w dyskusji mogliśmy usłyszeć, a więc przede wszystkim tego braku pewności co do tego, czy nawet ostateczne rozstrzygnięcie sądu będzie miało charakter rzeczywiście ostateczny, czy ono nie zostanie podważone z przyczyn związanych z samą obsadą sądu. Ta kwestia w ocenie obecnej Krajowej Rady Sądownictwa musi być rozwiązana. Ona nie może zostać pozostawiona biegowi czasu, bo ta sytuacja będzie się tylko pogłębiała. Jeżeli nie zostanie to rozwiązane w odpowiedni sposób, to problem wadliwych powołań części sędziów będzie się nasilał. Przypomnę, że rośnie liczba spraw w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, gdzie skargi były oparte wyłącznie na stwierdzeniu, że rozstrzygnięcie sprawy zostało dokonane przez sąd, który nie był prawidłowo obsadzony. Z tym wiążą się potężne konsekwencje finansowe w tym momencie, a liczba spraw czekających na rozstrzygnięcie w Europejskim Trybunale Praw Człowieka będzie tylko rosła. Te odszkodowania, które będą wypłacane stronom procesu, pochodzą przecież ostatecznie z podatków obywateli. Wydaje mi się, że nikt nie jest zainteresowany tym, żeby taki stan został utrzymany. Dyskusja powinna się koncentrować na tym, w jaki sposób można ten problem rozwiązać, i to możliwie szybko, w taki sposób, żeby w końcu obywatele mieli to konstytucyjne prawo do rozstrzygania ich spraw przez prawidłowo obsadzony sąd. Natomiast jeżeli chodzi o kwestię sprawności postępowań, to oczywiście te kwestie będą przedmiotem zainteresowania Krajowej Rady Sądownictwa, dlatego że zależy nam na tym, żeby sądy funkcjonowały sprawnie, żeby obywatele nie musieli latami czekać na rozstrzygnięcie swoich procesów, z tym że Krajowa Rada Sądownictwa bezpośrednio nie ma tutaj żadnych kompetencji, które mogłyby procedury usprawnić czy przyspieszyć. Takie prace są już prowadzone w komisjach, które zostały powołane dla zreformowania np. procedury cywilnej czy procedury karnej. Tymi kwestiami zajmuje się również komisja ustrojowa sądownictwa. Natomiast oczywiście my w tych pracach będziemy chcieli brać udział, będziemy zgłaszali swoje uwagi, będziemy mieć swoje propozycje. Ta sędziowska część Krajowej Rady Sądownictwa składa się z przedstawicieli, jak już mówiłem, praktycznie wszystkich rodzajów sądów w Polsce. To nam daje też możliwość takiej obiektywnej oceny tej trudnej sytuacji, w której polskie sądownictwo się znajduje. Uważamy, że rzeczywiście potrzebna w tym zakresie jest merytoryczna dyskusja, a te prace o charakterze ustawodawczym, które mogą być prowadzone, powinny być jak najszybciej wdrożone. Mamy też taką nadzieję, że w sytuacji, w której Krajowa Rada Sądownictwa zajęłaby swoje stanowisko, będziemy mieli możliwość przekazania tych uwag również parlamentarzystom, którzy znajdują się w składzie Krajowej Rady Sądownictwa, żeby w ten sposób zwrócić uwagę na wagę tych problemów, które powinny być w szybki sposób rozstrzygnięte. To tyle, jeżeli chodzi o moje stanowisko co do przedstawionych pytań, panie marszałku.
