Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu klubu parlamentarnego Lewica mam zaszczyt przedstawić stanowisko naszego środowiska wobec senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw. Prawo wyborcze jest jednym z fundamentów dobrze zorganizowanego i dobrze działającego demokratycznego państwa. Dlatego wszelkie zmiany w tym obszarze powinny służyć przede wszystkim temu, aby wybory były jak najbardziej sprawne, przejrzyste, powszechne, dostępne i budziły zaufanie obywateli do państwa oraz jego instytucji. Jest to projekt, który został przedłożony przez komisję senacką. Trzeba powiedzieć, że jest naprawdę dobrze przygotowaną, obszerną zmianą, której potrzebujemy po tych zmianach, które wprowadziła poprzednia władza. Po kolei jednak. Po pierwsze, projekt odpowiada na problemy organizacyjne, które pojawiły się podczas ostatnich procesów wyborczych. Dotyczy to m.in. przeciążenia komisji obwodowych, długich kolejek w największych lokalach wyborczych, trudności związanych z organizacją głosowania za granicą oraz potrzeby zwiększenia profesjonalizmu administracji wyborczej. Pozytywnie oceniamy zatem przede wszystkim te zmiany, które mają dotyczyć zmniejszenia liczby mieszkańców przypadających na jeden obwód głosowania z 4 tys. do 3 tys. Jak już powiedziałem wcześniej, to nie są zmiany kosmetyczne, bo to po prostu oznacza krótsze kolejki w lokalach wyborczych, sprawniejszą pracę i mniejsze ryzyko pomyłek przy wydawaniu kart oraz liczeniu głosów, a doskonale wiemy, że to się niestety czasami zdarzało. Ponadto projekt ten przewiduje zwiększenie liczby komisji w obwodach liczących ponad 2,5 tys. mieszkańców, co dodatkowo powinno odciążyć członków i usprawnić przebieg głosowania. Procedowana ustawa zmniejsza standardową wielkość obwodów głosowania. Projekt zawiera również rozwiązanie ułatwiające udział w wyborach Polakom przebywającym za granicą. W ostatnich wyborach prezydenckich ponad 600 tys. obywateli oddało głosy poza granicami Polski. Dlatego zwiększenie maksymalnego składu zagranicznych komisji z 12 do 16 członków też jest odpowiedzią na postulaty. Natomiast lepsza dla naszych obywateli będących za granicą weryfikacja wyborców powinna usprawnić przebieg głosowania i lepiej dostosować organizację wyborów do rosnącej liczby obywateli korzystających z prawa wyborczego poza granicami kraju. Kolejna ze zmian, które szczególnie mnie cieszą, w przypadku której chcę podziękować, że znalazła się w tym projekcie: właściwy kierunek, jeżeli chodzi o ograniczenie możliwości zgłaszania członków do obwodowych komisji wyborczych przez te komitety, które faktycznie nie uczestniczą w procesie wyborczym. To było swego rodzaju kuriozum, bo przecież widzieliśmy, jak bardzo łatwo było na terenie całego kraju zarejestrować komitet, na skutek czego zdarzało się, że później faktycznie te siły polityczne, które startowały w danych wyborach, nie miały swojej reprezentacji w obwodowych komisjach wyborczych, a reprezentację miały komitety, które były bardzo dziwne, które, mam wrażenie, były zakładane tylko po to, żeby mieć z tego jakieś korzyści. Przy okazji jest tutaj też ważna zmiana, chodzi o trochę dziwną, koślawą konstrukcję prawną, którą dorzucili nam poprzednicy, czyli możliwość udziału w obwodowych komisjach wyborczych bez losowania przedstawicieli komitetów, które wcześniej były już zarejestrowane pod tą samą nazwą w innych wyborach. To w ogóle było trochę dziwne. Wiemy, pod kogo to było skrojone, bo przecież przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości zawsze kandydowali z tego samego komitetu. Było to właśnie skrojone pod to, by te dziwne komitety, które zgłaszały swoich przedstawicieli, nie wyeliminowały przedstawicieli władzy rządzącej. Tak więc dobrze, że w końcu mamy okazję zmienić tę konstrukcję prawną. Kolejnym elementem projektu jest także dążenie do zwiększenia niezależności administracji wyborczej od bieżącej władzy wykonawczej. To też jedna z tych kwestii, którą bardzo szybko powinniśmy przeprocedować, tak żeby te wybory faktycznie były przejrzyste, żeby nikt nie zarzucił, że obecna władza ingeruje w proces wyborczy. Potrzebujemy zatem profesjonalnej administracji wyborczej. Wzmocnienie roli Państwowej Komisji Wyborczej i powrót do bardziej niezależnego modelu, sędziowskiego modelu powoływania komisarzy będą na pewno pozytywnie wpływać na postrzeganie bezstronności całego procesu wyborczego. Procedowana zmiana ustawy dotyczy jeszcze jednego obszaru, który też już od dawna wymagał regulacji, czyli dostosowania liczby mandatów poselskich do zmian demograficznych. Kolejne rządy, kolejne większości parlamentarne nie podejmowały się tego zadania, dlatego że wynikało to z pewnej bieżącej działalności politycznej, a tak też nie powinno być.
