Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Drodzy Goście! Panie Ministrze! Z uwagą słuchałem tego sporu posłów z Pomorza. Wszak wszystkim się wydaje, że woda to tylko morze. Chcę wykorzystać tę debatę do zwrócenia uwagi na szerszy problem. Gospodarka obiegu zamkniętego i używanie wody odzyskanej, wody szarej, to ważny, ale tylko maleńki element, jeśli chodzi o gospodarowanie wodą. Korzystając z obecności pana ministra, pragnę zwrócić uwagę na to, że w tej chwili w Unii Europejskiej przygotowywana jest szeroka strategia gospodarowania wodą, zarządzania zasobami. Polska jest krajem, który w Europie jest jednym z uboższych, jeśli chodzi o zasoby wodne. Co prawda są zwolennicy tego, że klimat się nie zmienia, ale prawda jest taka, że się zmienia i że tymi zasobami wody, które mamy, gospodarujemy bardzo, bardzo nieracjonalnie. To nie jest kwestia tylko wody poprzemysłowej, to nie jest kwestia tylko wody pokomunalnej, ale przede wszystkim tej wody, którą uzyskujemy z opadów, tej wody, którą mamy jako wodę głębinową. Czas najwyższy, panie ministrze, pomyśleć o szerokiej strategii gospodarowania zasobami oraz produkcji wody dla potrzeb polskiej gospodarki i polskiego społeczeństwa. Nie będzie wody, nie będzie życia. Ponieważ zajmuję się rolnictwem, często słyszę od rolników, jak wielkie zagrożenie dla polskiego rolnictwa stanowi umowa Mercosur i przyszłe członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Największym zagrożeniem dla polskiego rolnictwa w ciągu najbliższych 20 lat będzie niedobór wody. Jeśli nie podejmiemy już dziś solidnych projektów i programów, jeśli nie włączą się w to NCBR, Wody Polskie, Ministerstwo Infrastruktury, ministerstwo środowiska i ministerstwo rolnictwa, to ta pustynia będzie nam się coraz bardziej pogłębiała. Naprawdę od paru lat chodzę, proszę, błagam. Zróbmy projekty badawcze, wdrożeniowe w zakresie pozyskania wody pierwotnej - w wielu państwach świata to już się dzieje - a więc wody z wodoru, który jest wytwarzany ciągle w jądrze, w skorupie ziemskiej i penetruje w górę. Są już metody pozwalające na to, żeby go wykorzystać. I nie ma w NCBR 20 mln zł na to, żeby taki projekt pilotażowy, który mój związek komunalny, związek z mojego terenu podpisał z firmami, sfinansować. Są 2 mld zł na odszkodowania suszowe w rolnictwie, ale nie ma 20 mln zł na ten projekt. Inna ważna rzecz. Mieliśmy wielką powódź w Kotlinie Kłodzkiej. Są eksperci, są urządzenia, i to nie te rosyjskie, nie te chińskie z rozpylaniem gdzieś tam nanosrebra, tylko działające na zasadzie fal radiowych, sterowania frontami atmosferycznymi. Pytam ekspertów od prawa, czy prawo europejskie zabrania sterowania frontami atmosferycznymi. Słyszę odpowiedź: prawo europejskie się tym nie zajmuje. Jeśli coś nie jest zabronione, to jest dozwolone. Jeśli mieliśmy ten rok, kwiecień, maj i marzec, najsuchszy od kilkudziesięciu lat w naszym regionie, w naszej ojczyźnie, a dziś mamy zagrożone zbiory zbóż, upraw rolnych, to może sfinansujmy takie eksperymenty. Jeśli proponuję, żeby Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej robił roczny pomiar tego typu działań, objął to swoim patronatem, jeśli będą pozytywne efekty, zaczął w kolejnych latach za godziwe pieniądze, niewielkie w porównaniu do odszkodowań, to realizować, to ciągle słyszę opór i odmowę.
