Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Obiekt działający od dziesięcioleci, będący jednym z najważniejszych torów wyścigowych w kraju, może zostać sparaliżowany z powodu przepisów, które pozwalają skutecznie ograniczać jego działalność osobom, które osiedliły się w jego sąsiedztwie wiele lat później. Nie może być tak, że ktoś świadomie kupuje nieruchomość obok istniejącego od lat toru, często korzystając z niższych cen właśnie z uwagi na jego sąsiedztwo, a następnie wykorzystuje obowiązujące przepisy i normy hałasu, aby doprowadzić do ograniczenia lub nawet wstrzymania jego działalności. To nie jest jednostkowy przypadek. To symbol wieloletnich zaniedbań państwa wobec polskiego motorsportu i infrastruktury torowej. Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Kierowców wysłuchałem przedstawicieli torów wyścigowych, klubów sportowych, instruktorów, sędziów, organizatorów zawodów i ekspertów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ich diagnoza była jednoznaczna: bez pilnych zmian legislacyjnych i administracyjnych Polska będzie stopniowo tracić swój potencjał w dziedzinie motorsportu. To nie jest wyłącznie problem środowiska sportowego. To problem bezpieczeństwa publicznego, gospodarki i rozwoju państwa. Tory wyścigowe oraz ośrodki doskonalenia techniki jazdy są miejscami, w których kierowcy zdobywają umiejętności pozwalające właściwie reagować w sytuacjach krytycznych. To tam szkolą się również funkcjonariusze służb, kierowcy zawodowi oraz młodzi adepci motoryzacji. Każdy dobrze wyszkolony kierowca oznacza większe bezpieczeństwo na drogach, mniej wypadków i mniejsze koszty społeczne oraz ekonomiczne ich skutków. Tymczasem państwo, zamiast wspierać rozwój tej infrastruktury, tworzy bariery utrudniające jej funkcjonowanie. Przepisy dotyczące planowania przestrzennego oraz norm hałasu często prowadzą do sytuacji, w której wieloletnie obiekty sportowe przegrywają z nową zabudową mieszkaniową. Wystarczy zmiana otoczenia, aby tor funkcjonujący od dziesięcioleci został pozbawiony możliwości dalszego działania. Taka polityka zniechęca inwestorów, blokuje rozwój nowych obiektów i prowadzi do stopniowej degradacji całej branży. Konsekwencje są znacznie szersze niż mogłoby się wydawać. Polska traci możliwość organizacji prestiżowych wydarzeń sportowych o randze międzynarodowej. Traci dochody z turystyki, hotelarstwa, gastronomii i usług. Traci miejsca pracy oraz wpływy podatkowe. Traci szansę na rozwój nowoczesnego przemysłu motoryzacyjnego i technologicznego, który w wielu państwach Europy jest silnie powiązany z motorsportem. To również utrata prestiżu. Państwa dysponujące nowoczesną infrastrukturą torową przyciągają największe imprezy sportowe, producentów samochodów, zespoły wyścigowe oraz inwestorów. Polska, mimo ogromnego potencjału i tysięcy utalentowanych zawodników oraz pasjonatów, pozostaje w tyle z powodu braku konsekwentnej polityki państwa. Dlatego konieczne jest stworzenie kompleksowego systemu ochrony i rozwoju infrastruktury torowej. Potrzebujemy przepisów gwarantujących stabilność funkcjonowania istniejących obiektów poprzez wprowadzenie zasady: kto pierwszy, ten chroniony, racjonalnych norm uwzględniających specyfikę torów, uproszczenia procedur inwestycyjnych oraz włączenia ośrodków doskonalenia techniki jazdy do systemu podnoszenia kwalifikacji kierowców. Nie możemy dłużej traktować torów jako uciążliwego problemu. Powinniśmy postrzegać je jako element infrastruktury służącej bezpieczeństwu, rozwojowi sportu, gospodarce oraz promocji Polski. Apeluję do Rady Ministrów o pilne podjęcie prac legislacyjnych oraz przygotowanie długofalowej strategii rozwoju polskiego motorsportu i infrastruktury torowej. Każdy kolejny rok bez zmian oznacza utracone inwestycje, utracone miejsca pracy, utracone wpływy do budżetu oraz zmarnowaną szansę na budowę silnej pozycji Polski na motoryzacyjnej mapie Europy. Polski motorsport nie potrzebuje przywilejów. Potrzebuje państwa, które przestanie przeszkadzać i zacznie dostrzegać jego znaczenie dla bezpieczeństwa obywateli, rozwoju gospodarczego oraz prestiżu Rzeczypospolitej Polskiej. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny · pos. 64
„To 107 mld zł, które zamiast na szpitale, drogi czy edukację przekażemy, oddamy zagranicznym i krajowym bankom tylko za to, że łaskawie pożyczają nam pieniądze na łatanie waszych błędów.”
Krytyka rządu za rekordowy dług i deficyt, wzywa do planu ratunkowego.
- emocjonalny · pos. 64
„Sprawcy tej zbrodni rozproszyli się w gramatycznej mgle. Nie wiadomo, czy winę ponoszą UPA, NKWD, niemieckie Einsatzgruppen, Wehrmacht, czy może przypadkowe działania wojenne.”
Krytyka rządu za pominięcie sprawców UPA na pomniku ofiar w Ostrówkach.
- konfrontacyjny
