Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
To jest oczywisty absurd. Związek reprezentuje swoich członków, rzecznik powinien chronić każdego nauczyciela i każdego pracownika oświaty, także niezrzeszonego. A ponad 70% środowiska do związków nie należy. Co z nauczycielem pomówionym przez rodzica? Co z pedagogiem poddanym mobbingowi? Co z psychologiem, sekretarką, woźną czy pracownikiem administracji? Kto stanie po ich stronie, gdy zawiodą dyrektor, samorząd albo kuratorium? Dziś zbyt często zupełnie nikt. Rzecznik praw nauczycieli i pracowników oświaty powinien być początkiem większej zmiany: stworzenia samorządu nauczycieli, izby zawodowej całego środowiska, takiej, która nie zastępuje związków, lecz reprezentuje zawód, ustala standardy etyczne, chroni prestiż nauczyciela, opiniuje prawo, reaguje na naruszenia i daje całemu środowisku realny głos. Być może właśnie tego boją się dziś MEN i część związków: utraty monopolu na mówienie w imieniu nauczycieli. Związki są potrzebne, ale zawód nauczyciela potrzebuje także własnego rzecznika i własnego samorządu.
- konfrontacyjny31 lipca 2026 · pos. 63
„Dziś nauczyciele nie są darmową siłą roboczą, nie dają już rady. Czy naprawdę rząd oczekuje, że zaczną pozywać własnych dyrektorów o należne pieniądze?”
Wniosek o kworum i informację MEN o nadgodzinach nauczycieli po wyroku SN.
- neutralny29 lipca 2026 · pos. 63
„Skoro własnych standardów zawodowych i samorządu potrzebuje 14,5 tys. architektów, to dlaczego odmawia się tego ok. 700 tys. nauczycieli?”
Poparcie dla zmian w samorządzie architektów z pytaniem o samorząd nauczycieli.
- neutralny
