Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Czekaliśmy długo na ten projekt, natomiast warto chyba sprostować od razu w pierwszym zdaniu słowa pana ministra, ponieważ to nie jest najważniejsza od 16 lat reforma publicznego transportu zbiorowego. To po pierwsze. Panie Ministrze! To już osobista uwaga. Myślę, że to naprawdę jest żenujące, że pan o tym projekcie opowiedział w 4 minuty. 4 minuty na opowiedzenie o wielkiej reformie, na którą czekaliśmy od lat. Skandal. Pan jest drugim pełnomocnikiem powołanym na to stanowisko, pełnomocnikiem rządu do spraw przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu. Z tej dwójki jest pan fatalnym pełnomocnikiem. Pozdrawiam bardzo serdecznie pana Andrzeja Bittela, z którym naprawdę darłam koty w poprzedniej kadencji i miałam wiele zarzutów do tego, co się dzieje z publicznym transportem zbiorowym, ale pan nawet do pięt mu nie dorasta. A teraz po kolei. Dlaczego ja mam kłopot z tym projektem, drodzy państwo? Ponieważ w nim się pojawia kilka oczekiwanych zmian, postulowanych także przez sektor transportowy, przez przewoźników i przez organizatorów. Ale jednocześnie pan, panie ministrze, i pana ustawa po prostu ten system wywracacie do góry nogami. Może najpierw opowiem o tym, czego w tym projekcie nie ma. Po pierwsze, nie ma żadnej reformy dotyczącej ulg ustawowych. Mamy, drodzy państwo, jeżeli państwo nie wiecie, bardzo różne ulgi w systemie transportu kolejowego i transportu autobusowego. Ten temat w ogóle tutaj nie jest zaadresowany, nie jest ruszony. A dlaczego on jest ważny? Ano jest ważny dlatego, że to umożliwiłoby integrację przewozów. Bardzo wiele mówi się o wspólnym bilecie. Mało tego, minister Klimczak zapowiadał 2 lata temu, że wprowadzi taki wspólny bilet na wszystkie połączenia autobusowe i kolejowe. Państwo nawet nad tym nie pracujecie. Nie pracujecie, nie dyskutujecie, nie szukacie rozwiązań. Tego nie ma. Druga rzecz, której też nie ma. Nie ma uwzględnienia w tej ustawie transportu kolejowego. A dlaczego o tym mówię? Ano dlatego, że państwo zmieniacie nazwę tego funduszu, Funduszu rozwoju przewozów autobusowych na Fundusz przeciwdziałania wykluczeniu transportowemu. Tutaj drobna uwaga do pana przewodniczącego Suchonia. Pan się pomylił: transportowemu. Tak jest w ustawie. Trzeba ustawę czytać, jak się o niej opowiada. I dlaczego to jest tak niezwykle istotne? Ano dlatego, że my mamy systemowy problem z przewozami kolejowymi na stykach województw. Skoro państwo poszerzacie nazwę tego funduszu i chcecie rozwiązywać realnie ten problem, to dajcie szansę też przewoźnikom regionalnym na pozyskiwanie pieniędzy na to, żeby mogli realnie uruchamiać połączenia stykowe. W wielu miejscach jest z tym problem. Samorządy nie umieją się dogadać, nie mają na to środków, nie chcą wjeżdżać na teren innego województwa itd. To naprawdę jest kwestia, którą można byłoby poruszyć. Druga sprawa z tym związana. Czego nie ma? Nie ma zwiększenia środków na działalność tego funduszu ani nie ma zwiększenia kwoty dopłaty za kilometr. W tym momencie jest to 3 zł. Pamiętajmy, że najpierw była złotówka, w czasie COVID-u zostało to zwiększone. W 2023 r. zostało to zmienione już na stałe w ustawie. To jest trzecie podejście do ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych. 2019 r. - wprowadzenie tego funduszu. 2023 r. - reforma i zmiany. No i teraz mamy trzecie. Czego jeszcze nie ma? Nie ma, panie ministrze, czasu. Nie ma czasu na przygotowanie przez jednostki samorządu terytorialnego planów transportowych, schematów transportowych. To jest podstawowa sprawa, bo gnacie z tym projektem, a nie dajecie szansy na realne zaaplikowanie tego projektu na poziomie samorządowym. Co budzi wątpliwości? Wątpliwości budzi przeniesienie kompetencji związanych z obsługą funduszu na poziom marszałka. To właśnie marszałek będzie obsługiwał ten fundusz, ale jednocześnie ten sam marszałek będzie uzgadniał z organizatorami, przewoźnikami rozkłady jazdy i każdą ich zmianę. Jednocześnie ten sam marszałek będzie odgrywał rolę integratora przewozów, a to budzi wątpliwości, moim zdaniem, z jednej strony konstytucyjne, czy nie dochodzi tu do przejęcia kompetencji jednostek samorządu terytorialnego, a z drugiej strony, czy nie okaże się, że te środki będą rozliczane według klucza politycznego czy - może lepiej to do państwa trafi - po prostu partyjnego. Poruszę jeszcze kwestie, które pojawiają się w tym projekcie ustawy i które są nowe, a zasługują na uznanie i życzliwe przyjrzenie się rozwiązaniom. Sprawa wprowadzenia do porządku prawnego kwestii transportu na żądanie. Tu pojawia się sporo wątpliwości, panie ministrze. Dlaczego zapisujecie ustawowo, że przejazd trzeba zgłaszać dzień wcześniej? Dlaczego nie wprowadza się możliwości opisania tego przez gminę, która taki transport będzie uruchamiała? Dlaczego przejazd nie może kończyć się w mieście? Dla wielu osób zamieszkujących tam, gdzie nie ma żadnej linii autobusowej, byłaby to szansa na przykład na dojazd do lekarza specjalisty w miejscowości poza siedzibą gminy. Dlaczego nie ma w tym wypadku ulg? Przepraszam, ale to jest dzielenie pasażerów na lepszych i gorszych. Nie masz w swojej gminie żadnego transportu, ale uruchamiamy dla ciebie transport na żądanie, więc musisz po prostu płacić więcej. I sprawa, która wybrzmiała dzisiaj na posiedzeniu zespołu ds. walki z wykluczeniem transportowym. Nie wprowadzacie żadnych wymogów, jeżeli chodzi o wiek pojazdów, które będą używane do transportu na żądanie, mimo że taki wymóg wprowadzacie w odniesieniu do autobusów - oczywiście słuszny.
- konfrontacyjny4 września 2026 · pos. 64
„Nie jest wam wstyd, że się tak sprzeniewierzacie temu, o czym jeszcze 2 lata temu mówiliście, o czym lata temu wykrzykiwaliście na demonstracjach?”
Krytyka kandydatury Macieja Berka na sędziego TK za złamanie zasady karencji.
- konfrontacyjny25 marca 2026 · pos. 54
„Prawo jednak obliguje do unieważnienia egzaminu z pewnością wtedy, gdy odpowiedź na wadliwe pytanie przesądziła także o pozytywnym wyniku.”
Poseł Matysiak oskarża Ministra Klimczaka o niedostosowanie pytań egzaminacyjnych po zmianie prawa i wzywa do wyjaśnień.
- neutralny
