To dzięki tym decyzjom liczba miejsc w żłobkach wzrosła wielokrotnie. Dzięki takim programom jak Polski Ład. To dzięki tym decyzjom samorządy mogły budować nowe placówki. To dzięki tym decyzjom tysiące rodzin po raz pierwszy uzyskały realny dostęp do opieki instytucjonalnej. Dzisiaj słyszymy o programie ˝Aktywny maluch˝. Przypomnę, że nie powstał on w grudniu 2023 r. Jest rozwinięciem programu ˝Maluch+˝ stworzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. Słyszymy o dopłatach do żłobków. Przypomnę, że pierwsze systemowe dopłaty również zostały wprowadzone za naszych rządów. Słyszymy o wspieraniu rodzin, ale przecież jeszcze kilka lat temu politycy obecnej koalicji rządzącej nazywali program 500+ rozdawnictwem. Mówili o kupowaniu głosów. Twierdzili, że państwa na to nie stać. Dzisiaj nie tylko utrzymują to świadczenie, i dobrze, ale również podnieśli jego wysokość zgodnie z ustawą uchwaloną jeszcze przez poprzedni rząd. Wysoka Izbo! Spójrzmy również na fakty historyczne. Gdy Donald Tusk był premierem w latach 2007-2015, polityka rodzinna wyglądała zupełnie inaczej. Jedynym większym programem dotyczącym opieki nad dziećmi do lat 3 był program uruchomiony w 2011 r., program ˝Maluch˝. Łączne wydatki wyniosły ok. miliarda złotych. I to wszystko. Nie było 500+, nie było ˝Rodzinnego kapitału opiekuńczego˝, nie było 300+, nie było programu wspierającego rodziców pozostających z małymi dziećmi, nie było dopłat do pobytu dziecka w żłobku w obecnej skali, nie było kompleksowej strategii prorodzinnej. Dopiero rządy Zjednoczonej Prawicy uznały, że polityka rodzinna jest inwestycją w rozwój Polski, a nie kosztem, który należy ograniczać. I przekazał rząd Zjednoczonej Prawicy setki miliardów złotych polskim rodzinom. Koalicja Obywatelska w kampanii wyborczej w 2023 r. obiecywała babciowe, rozwój opieki żłobkowej, zwiększenie liczby miejsc w placówkach i poprawę jakości usług. Dziś okazuje się, że realizacja tych obietnic polega przede wszystkim na kontynuowaniu programów rozpoczętych przez poprzedników. Ten projekt nie tworzy bowiem nowego modelu polityki rodzinnej. Przenosi kompetencje, rozbudowuje system informatyczny, nakłada nowe obowiązki, wprowadza kolejne szkolenia i procedury. To są potrzebne rozwiązania administracyjne, ale próbujecie przekonywać Polaków, że właśnie tworzycie nową politykę rodzinną. Najbardziej zastanawia jednak inna kwestia. W uzasadnieniu projektu wielokrotnie napisano o nowych obowiązkach dla samorządów, nowych obowiązkach szkoleniowych, nowych rejestrach, systemach, nowych obowiązkach dla podmiotów prowadzących żłobki. Przerzucacie odpowiedzialność, również finansową, na samorządy, podczas gdy samorządy i tak są w trudnej sytuacji finansowej. Czy naprawdę odpowiedzią na każde wyzwanie muszą być: kolejna centralizacja, kolejna biurokracja, kolejne obowiązki sprawozdawcze? Czy naprawdę wierzycie, że jakość opieki poprawia się przede wszystkim poprzez wprowadzanie kolejnych formularzy i kolejnych obowiązków administracyjnych? My uważamy inaczej. Państwo powinno przede wszystkim wspierać rodziny, budować nowe miejsca opieki i zapewniać stabilne finansowanie. To właśnie robiliśmy przez 8 lat. Od wielu miesięcy przedstawiciele obecnego rządu próbują przekonać opinię publiczną, że wszystko, co wydarzyło się przed 13 grudnia 2023 r., było pasmem błędów, a tymczasem przejmują konkretne rozwiązania społeczne. Okazuje się, że utrzymujecie 800+, inwestycje żłobkowe, programy rodzinne.