Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Tytułem wstępu, ten projekt omawiany był dziś rano na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Cieszymy się więc, że udało się go tak szybko i sprawnie przeprocedować. Przechodzę do meritum. Potrzeba wprowadzenia implementacji dyrektywy, zwanej szeroko Women on Boards, wynika w zasadzie z dwóch elementów: twardych danych i realiów polskiego rynku kapitałowego. Przepisy dyrektywy, a więc w konsekwencji projektowanej ustawy, odnoszą się do płci niedostatecznie reprezentowanej w organach różnych spółek. Bądźmy jednak szczerzy. W praktyce mówimy tutaj o kobietach, które ze względu na niezależne od ich przeciwności, których w ramach kilkuminutowego wystąpienia nie sposób omówić, wciąż napotykają na tzw. szklany sufit. Jak na ten problem odpowiada nowelizacja? Krótko podsumowując, podam najważniejsze rozwiązania. Po pierwsze, obowiązek zapewnienia, aby osoby należące do płci niedostatecznie reprezentowanej zajmowały niemniej niż liczbę najbardziej zbliżoną do 33% wszystkich stanowisk w organach spółki. Co istotne, osoby te muszą również zasiadać w zarządzie, jak i w radzie nadzorczej spółki. Po drugie, powinność walnego zgromadzenia spółki do przyjęcia uchwały, która określa m.in. zasady doboru na stanowiska, programy rozwoju kariery dla obu płci oraz strategię zarządzania zasobami ludzkimi. Po trzecie, na każdym etapie rekrutacji spółka będzie musiała stosować naturalne i jednoznaczne kryteria, z góry określone przed rozpoczęciem tego procesu. Kandydatów wybiera się na podstawie oceny ich kwalifikacji. Jeżeli jednak kandydaci mają kwalifikacje równorzędne - to jest bardzo ważne - pierwszeństwo otrzymuje kandydat należący do płci niedostatecznie reprezentowanej. Co wymaga podkreślenia, szczególnie w kontekście potencjalnej dezinformacji, ustawa nie będzie stanowić obciążenia dla mniejszych firm. Przepisy wprost wyłączają z tych obowiązków mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa. (Poseł Jarosław Sachajko: Opamiętajcie się.) Koncentrują się za to na dużych spółkach giełdowych, a to z tego względu, że to właśnie te spółki ustanawiają standardy w odniesieniu do całej gospodarki. Co ważne, co też jasno pokazują dostępne opracowania, obecności kobiet w organach spółek usprawnia ład korporacyjny. Zrównoważone zarządy podejmują lepsze, bardziej wyważone decyzje, wprowadzają wyższe standardy zawodowe i po prostu lepiej odzwierciedlają realia społeczne oraz wrażliwość konsumentów. I już niezależnie od prawnego obowiązku implementacji dyrektywy omawiany projekt jest po prostu potrzebny i co ważne, przekrojowo skonsultowany. W ramach konsultacji publicznych ustawa trafiła do ponad 30 branżowych i profesjonalnych organizacji, które zgłosiły szereg propozycji oraz zmian. Uważamy, że to również świadczy o doniosłości i wykonanej nad nowelizacją pracy. Dlatego Polska 2050 popiera procedowany projekt. (Poseł Dariusz Matecki: Brawo, panie pośle!) Przebieg posiedzenia
