Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy podpisania Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Federalną Niemiec o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (druki nr 2713 i 2714). Poseł Roman Fritz: Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Fakt, że Sejm Rzeczypospolitej podejmuje uchwały w sprawie uczczenia tak mało doniosłych rocznic, sprawia, że mamy do czynienia ze zwykłą dewaluacją formalnych aktów prawnych, jakimi są uchwały Sejmu. Z ogłoszoną wczoraj tajemniczą polsko-niemiecką umową rządową dotyczącą kwestii obronności w tle polski Sejm zostaje postawiony niejako ˝na musiku˝, by z prozaicznej okazji 35. rocznicy podpisania traktatu z Niemcami przyjąć stosowną uchwałę. Koalicja światowej rewolucji z jej delegatem na Polskę w postaci Donalda Tuska zgodnie z przewidywaniami przyjęła stanowisko słodkiej, niczym nieskrępowanej współpracy, świetlanej przyszłości i polsko-niemieckiej przyjaźni. Jednak warto zwrócić uwagę na kilka podstawowych kwestii. Po pierwsze, w traktacie pominięto kwestie własności, co skutkuje poważnymi problemami natury prawnej we wzajemnych relacjach. Po drugie, brak jasnych zapisów o odszkodowaniach. Traktat definitywnie nie rozstrzygnął kwestii zadośćuczynienia i reparacji za zniszczenia z okresu II wojny światowej dokonane przez Niemcy na narodzie polskim, co sprawiło, że w późniejszych latach roszczenia wielokrotnie powracały na arenę polityczną, stając się de facto tylko i wyłącznie paliwem politycznym. Po trzecie, asymetria w prawach mniejszości. Polacy w Niemczech nie uzyskali statusu mniejszości narodowej. Strona niemiecka argumentuje, że w prawie Republiki Federalnej Niemiec nie ma takiego pojęcia, co przełożyło się na problemy z finansowaniem nauki języka polskiego i wieloletnie bezskuteczne apele o wsparcie. Po czwarte, niewystarczające wsparcie dla Polonii w Niemczech. W zapisach zabrakło silniejszych mechanizmów instytucjonalnych, które chroniłyby polskie rodziny i interesy polskich obywateli przed niektórymi działaniami niemieckiej administracji, np. sprawami prowadzonymi przez urzędy do spraw dzieci. Cieszący się jak najgorszą sławą niemiecki urząd do spraw młodzieży, czyli Jugendamt, de facto porywa polskie dzieci i częstokroć przekazuje je rodzinom muzułmańskim, co jest dla nich istnym horrorem. Po piąte, nierównomierne zaangażowanie. Zdaniem części ekspertów w praktyce politycznej traktat z czasem stał się bardziej ważnym aktem prawno-symbolicznym niż podstawą do autentycznego partnerstwa strategicznego na najwyższym szczeblu. Konfederacja Korony Polskiej jako jedyna partia niepodległościowa jest zwolennikiem poprawnych relacji z wszystkimi sąsiadami, w tym oczywiście z Niemcami, z którymi łączą nas istotne więzi gospodarcze. To one wymagają pielęgnowania w bezpiecznym i przyjaznym otoczeniu. Ono jednak od 1991 r. uległo gwałtownym zawirowaniom. Radykalnie lewicowy kurs, jaki obrała planowana wówczas Unia Europejska, absurdalne odejście od normalności niemal w każdej dziedzinie życia, postępująca islamizacja Niemiec, skokowe już zmiany etniczno-demograficzne i dramatyczny wzrost przestępczości u naszych zachodnich sąsiadów sprawiają, że traktat z roku 1991 tym bardziej jawi się jako anachroniczny punkt odniesienia. No i wisienka na torcie. Na uwagę zasługują jeszcze obydwaj
- konfrontacyjny25 marca 2026 · pos. 54
„wydaje mi się, że jest nieporozumieniem, że pani się jeszcze nie podała do dymisji, a powinna pani to zrobić za afery pedofilskie i zoofilskie pani koleżanki Kamili L., i nie tylko jej.”
Atak na marszałek za aferę pedofilską i apel o modernizację DK78.
- konfrontacyjny29 lipca 2026 · pos. 63
„Rząd zajmuje się niszczeniem gospodarki, PiS zajmuje się PiS-em, a co z tego mają Kowalski, Malinowski, Nowak, Wiśniewski i Polacy?”
Krytyka rządu za wysokie ceny energii i apel o powrót do gospodarki węglowej.
- konfrontacyjny
