Sławomir Pałka
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Dzień dobry. Dziękuję za możliwość zabrania głosu. Rzeczywiście minister przedstawił wczoraj szeroki pakiet dotyczący zmian w prawie rodzinnym. Na pierwszym miejscu ma stanąć dziecko i jego dobro. Jednym z elementów tego pakietu jest ustawa, która zmienia Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektóre inne ustawy, a także wprowadza pieczę współdzieloną jako zasadniczy model regulacji stosunków między rodzicami a dzieckiem w sytuacji konfliktu. Oczywiście unikajmy wrażenia, że konflikty między rodzicami zawsze prowadzą do konieczności ingerencji sądu czy tego, że sąd musi orzekać o pieczy współdzielonej. Na szczęście w wielu przypadkach ta kwestia jest regulowana między rodzicami, dla dobra dziecka jest regulowana tak, że ingerencja państwa nie jest potrzebna, ale w sytuacji, gdy nie można osiągnąć zgody, ingerencja państwa jest konieczna. Dostrzegliśmy, że w praktyce często jeden z rodziców jest pozbawiany możliwości kontaktu z dzieckiem w okresie sporu między rodzicami, w okresie rozstania, co niekiedy powoduje daleko idące, a niekiedy wręcz nieodwracalne następstwa, ponieważ zrywa się więź między rodzicami czy jednym z rodziców a dzieckiem. Odpowiem na pytania pani poseł. Absolutnie nie jest to ustawa dla ojców. Jakkolwiek górnolotnie to zabrzmi, jest to ustawa dla dzieci, dla dziecka, ponieważ - i tu chyba nie będzie sporu na tej sali - dziecko potrzebuje obojga rodziców, i ojca, i matki. Tylko w sytuacji, gdy kontakt z jednym z rodziców jest ewidentnie sprzeczny z dobrem tego dziecka, nie powinno go być, natomiast zasadniczo dziecko ma prawo do kontaktu i z ojcem, i z matką. Dlatego to nie jest ustawa dla ojców, tylko to jest ustawa dla dzieci, dla dziecka. Pani poseł zapytała - jeśli dobrze zanotowałem - czy konflikt zawsze wyklucza pieczę współdzieloną. Nie, ponieważ jest wiele sytuacji, kiedy konflikt między rodzicami nie przekłada się na relacje jednego rodzica czy drugiego rodzica z dzieckiem. To jest konflikt rodziców i niech tak zostanie, natomiast dziecko musi być z tego wyłączone. Proszę państwa, opieka 50 na 50. W naszych rozwiązaniach nie ma automatyzmu. Po pierwsze, nie zawsze będzie orzekana piecza współdzielona - zaraz powiem o wyłączeniach, bo o to też pani poseł pytała - ale model 50 na 50 jest nierealny. Czyli że, jak rozumiem, połowę czasu dziecko spędza z jednym z rodziców, a połowę z drugim. Tutaj sąd będzie miał elastyczność w orzekaniu, jaki to będzie zakres, kierując się znowu dobrem dziecka. Sąd będzie brał pod uwagę to, jaki jest wiek dziecka - mniejsze dzieci w naturalny sposób więcej czasu spędzają z matkami - jakie są miejsca zamieszkania tych rodziców, czy piecza współdzielona nie będzie zaburzała kwestii realizacji obowiązku szkolnego. Sąd będzie brał pod uwagę wiek i specyficzne potrzeby rozwojowe małoletniego. Wykluczeniem stosowania pieczy współdzielonej będzie oczywiście przemoc - fizyczna, psychiczna, ekonomiczna. Absolutnie sąd będzie zobowiązany do badania na etapie orzekania pieczy współdzielonej, czy w rodzinie nie ma przemocy, czy nie ma uzależnień zagrażających bezpieczeństwu dziecka, czy rodzice są w stanie w jakiś sensowny sposób jednak zgodnie realizować tę pieczę. Jeśli chodzi o nakaz alimentacyjny, to wiele spodziewamy się po tym narzędziu, ponieważ uważamy, że ono znacznie przyspieszy kwestie orzekania o alimentach. Chcemy wprowadzić postępowanie, które będzie w pełni cyfrowe. Czyli dochodzący alimentów będzie składał pozew za pomocą formularza w zaciszu domowym, na smartfonie. Gdzie będzie zamieszczony ten formularz, to jeszcze stoi pod znakiem zapytania. Myślimy, że może na portalu informacyjnym sądów powszechnych, gdzie będzie można wejść i wypełnić prosty formularz, który nie dopuści błędu, ponieważ przejście przez niego będzie możliwe tylko wtedy, gdy odznaczy się wszystkie wymagane elementy. To będzie prowadziło stronę, która będzie wypełniała taki formularz, krok po kroku, tak żeby to ułatwić, usprawnić. Następnie nakaz alimentacyjny
