Marek Jamrogowicz
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Odpowiem przynajmniej na część tych pytań. Pani poseł, moje stwierdzenie na początku wystąpienia i sprawa, która jest prowadzona przeciwko Leszkowi K., nie mają żadnego związku z jego działalnością jako dziennikarza. Poniekąd odpowiedzią jest to, że nie było w tym zakresie żadnego wpływu, wpływu związanego z tym postępowaniem. Czyny mają charakter czysto kryminalny. Nie są w żadnym wypadku związane z publikacją takich czy innych materiałów przez podejrzanego. Na etapie przeprowadzania czynności z udziałem podejrzanego, przeszukań, zatrzymań osoba, z którą czynności były wykonywane, w żadnym zakresie nie podniosła zarzutów, nie zgłosiła uwag, iż posiada jakiekolwiek materiały czy też nośniki, na których zawarte są dane objęte tajemnicą dziennikarską. Taka jest praktyka, takie są stosowane procedury. W przypadku zatrzymywania pewnych dokumentów czy też nośników elektronicznych - dotyczy to również adwokatów, obrońców, radców prawnych - te osoby podnoszą, że materiały, które zostały zatrzymane, zawierają takie dane. Tutaj nie mówiono o takich okolicznościach. Zresztą, jak mówiłem, podejrzany, zatrzymany jednoznacznie stwierdził, że nie wniósł zażalenia co do sposobu, legalności oraz przebiegu zatrzymania. Mogę jednoznacznie stwierdzić, że nie znam praktyki stosowania represji karnych wobec dziennikarzy za niewygodne dla kogokolwiek publikacje. Prokuratura nie ma żadnych specjalnych rejestrów dotyczących spraw prowadzonych przeciwko dziennikarzom. Mamy określony charakter sprawy. Jeżeli dziennikarz lub przedstawiciel jakiegokolwiek innego zawodu popełni przestępstwo kryminalne, to nie zostaje wyszczególniona informacja, że jest to lekarz, polityk, prokurator czy też dziennikarz, natomiast wskazana jest kwalifikacja prawna czynu. Czyny, które zarzucono podejrzanemu, bez wątpienia mają charakter niezwiązany z jego pracą. Zresztą, jak zauważyłem, toczy się również postępowanie dotyczące znęcania się przez podejrzanego nad członkami rodziny. W kontekście całej tej sprawy ma ono bardzo istotne znaczenie. Ostatnią kwestią, która została podniesiona, jest kwestia proporcjonalności. Na szczęście nie prokurator, ale niezawisły sąd rozstrzyga w zakresie stosowania środków zapobiegawczych, również tych najsurowszych, np. tymczasowego aresztowania. Niezawisły sąd drugiej instancji kontroluje prawidłowość takich decyzji, więc nie podzielam żadnych obaw, które były formułowane w tym zakresie.
