Zbigniew Stawicki
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Odnosząc się do informacji czy raczej pytania dotyczącego nabyć sprawdzających, przede wszystkim muszę zacząć od przywołania jednego pojęcia, jednej instytucji prawnej, czyli tajemnicy skarbowej. Niestety konstrukcja tajemnicy skarbowej nie pozwala ani mnie, ani moim koleżankom i kolegom z Krajowej Administracji Skarbowej podać żadnych szczegółów żadnej konkretnej sprawy związanej z działaniami administracji skarbowej. Jednocześnie chciałbym też zauważyć, że wszelkie pojawiające się w przestrzeni nawoływania do ujawnienia tajemnicy skarbowej przez osoby nieuprawnione do uzyskania takich informacji są nawoływaniem do łamania prawa. Co do nabyć sprawdzających, nabycie sprawdzające jest procedurą o charakterze weryfikacyjnym, procedurą kontrolną de facto, przewidzianą w art. 94k ustawy o KAS, wprowadzoną od 1 stycznia 2022 r., czyli przez państwa. Procedura ta zmierza do sprawdzenia prawidłowości ewidencjonowania sprzedaży na kasie fiskalnej i prawidłowości wydawania paragonów. Kończy się ustaleniem stanu faktycznego, nie kończy się mandatem. Procedura nabycia sprawdzającego nie kończy się mandatem - kończy się ustaleniem stanu faktycznego. Nałożenie mandatu następuje ewentualnie w zupełnie innej procedurze, czyli w postępowaniu mandatowym. To jest całkowicie inna procedura. Co mierzymy? Mierzymy jakość naszej pracy. Mierzymy przede wszystkim jakość pracy analiz, czyli chodzi o potwierdzenie nieprawidłowości, które zostały wytypowane przez analizy i które w drodze nabycia sprawdzającego są weryfikowane. I tylko dlatego miernik ilościowy... Tak jak jest w przypadku praktycznie wszystkich działań kontrolno-weryfikacyjnych KAS, od 2025 r. mierniki o charakterze liczbowym zostały zastąpione przez mierniki o charakterze, nazwijmy to, jakościowym. Chodzi nam o zweryfikowanie jakości naszych analiz. Nie ma mowy o żadnym nacisku na, w domyśle, bezprawne nakładanie mandatów. Nie ma żadnego nacisku, jeśli chodzi o kwoty mandatów. Jest po prostu mierzenie jakości naszej pracy i jakości pracy analiz. Potrzebujemy informacji zwrotnej, po to żeby zapewnić, że pieniądze publiczne przeznaczane na naszą działalność wydawane są racjonalnie, wydawane są skutecznie, a my chronimy uczciwych przedsiębiorców. Nabycie sprawdzające poprzedzone jest zawsze, tak jak każda procedura analityczna, kontrolna, analizą ryzyka, wskazaniem obszarów, wskazaniem również podmiotu, w przypadku którego naszym zdaniem może dojść do naruszenia przepisów prawa podatkowego. W przypadku nabycia sprawdzającego ważnym źródłem naszych informacji są informacje od przedsiębiorców. Przedsiębiorcy w swoim dobrze pojętym interesie informują nas o konkurencji, o innych przedsiębiorcach, którzy stosują nieuczciwe praktyki cenowe. Może to polegać na nieewidencjonowaniu sprzedaży, może polegać na innych naruszeniach prawa podatkowego. Obowiązkiem państwa jest prawidłowe, skuteczne chronienie przedsiębiorców, którzy wywiązują się z nałożonych prawem obowiązków. Nie możemy poprzestać na lotach dywanowych, na działaniu na ślepo, bo będzie to po prostu nieskuteczne. Nie wiem, czy tego państwo od nas oczekujecie, żebyśmy mnożyli tylko liczby kontroli bez analizy ich rzeczywistego oddziaływania. To nie będzie prewencja, to będzie antyprewencja, to będzie pokaz bezsilności państwa. Dlatego też konieczna jest informacja zwrotna. Przy tym nałożenie mandatu czy inna forma sankcji, kary to nie jest widzimisię urzędnika, to nie jest widzimisię szefa KAS czy ministra finansów. Musi być stan faktyczny wynikający ze stwierdzonych nieprawidłowości. Musi być złamane prawo, żeby można było nałożyć mandat czy zastosować inną formę sankcji. Przy czym nie jest to decyzja jednoosobowa, od której nie służy odwołanie. Zawsze służy środek zaskarżenia, zawsze służy odwołanie. Można nie przyjąć mandatu. Wtedy sprawę oceni sąd, czy rzeczywiście doszło do złamania prawa, czy nie doszło. Nawet po przyjęciu mandatu można złożyć w terminie 7 dni wniosek o jego uchylenie. A więc nie ma mowy o wystawianiu, o nakładaniu mandatów w wyniku czyjegoś widzimisię czy w wyniku jakichś mierników. To jest zawsze sprawa wtórna, która służy ocenie naszych działań, naszych analiz, a nie wymuszaniu działań czy skłanianiu do działań niezgodnych z prawem. To jest w ogóle kosmiczna bzdura, muszę tak powiedzieć. Mierniki, wskaźniki obowiązują, działają w każdej organizacji, są niezbędne do skutecznego zarządzania.
