Marta Cienkowska
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysokie Izbo! Kontynuując tę bardzo ważną rozmowę o tych 62 tys. osób, chcę powiedzieć, że te 62 tys. osób de facto tworzy cały ekosystem polskiej kultury. Mówimy o rozwiązaniach dla ok. 21 tys. osób wykonujących zawód artystyczny, tymczasem tylko w ubiegłym roku muzea odwiedziło 46 mln osób, a teatry, opery i filharmonie kolejne 13 mln. A więc to nie jest ustawa dla garstki ludzi. To jest ustawa dotycząca tych, których praca dociera każdego roku do dziesiątek milionów odbiorców. Dla porównania mogę dodać to, że np. polską Ekstraklasę obejrzało tylko 3 mln ludzi. Państwo nie działa jak firma. W firmie zwolniony pracownik przestaje być problemem pracodawcy, ale państwo nie może tak funkcjonować. W kategoriach państwowych po prostu tak działają dyktatury. W państwie demokratycznym osoba, która wypada z jednego systemu, wpada do innego i generuje koszty gdzie indziej, bardzo często zwielokrotnione. Twórca niewidoczny w systemie ubezpieczeń społecznych będzie generował i generuje koszty w ochronie zdrowia czy pomocy społecznej. Niestety musimy to przyznać: nie stać nas na to, nie stać tego państwa na to, żeby dzisiaj polskie artystki i polscy artyści funkcjonowali poza systemem ubezpieczeń społecznych. To jest ostatni moment, bo o tych rozwiązaniach rozmawiamy od dekad. Pora przestać rozmawiać i po prostu zacząć działać, bo nieprzyjęcie tej ustawy będzie oznaczało wydatek wielokrotnie większy, ale po prostu odłożony w czasie. Odkładanie tego tematu sprawi, że wróci on do nas za lat 20, 30 czy 50. Oczywiście słyszę różne argumenty o jakiejś wielkiej machinie administracyjnej i kreowaniu etatów. Wysoka Izbo, w ramach tej ustawy wykorzystujemy już istniejące struktury, które po prostu zyskają nowe kompetencje. 145 członków komisji opiniującej to nie są etaty. To jest po prostu grono profesjonalnych reprezentantów szerokich środowisk, którzy będą opiniować wnioski za grosze. To oczywiste, że system ubezpieczeń społecznych wymaga dzisiaj dużo większych zmian niż te proponowane przez ministerstwo kultury, ale tą ustawą jesteśmy w stanie naprawić jedno: konsekwentne, wieloletnie pomijanie w systemie ubezpieczeń społecznych grupy zawodowej, która jest potężną częścią nie tylko polskiej tożsamości, lecz także polskiej gospodarki. Przypominam państwu, że prawie 4% polskiego PKB to właśnie sektor kultury i sektory kreatywne. W kontekście komunikacji chcę powiedzieć, że planujemy szeroką kampanię informacyjną na temat tego, jak wygląda ta ustawa, co to są za rozwiązania, co de facto proponujemy, czego ona dotyczy. Wszystko przed nami. To jest dopiero początek tej drogi. Mamy nadzieję współpracować z państwem tutaj przez najbliższe kilka tygodni tak, żeby dopracować cały system informacyjny związany z tą ustawą. Na koniec chciałam powiedzieć coś bardzo ważnego. Ludzie kultury czekali na tę ustawę prawie 35 lat. Na aktualizację rozporządzenia w sprawie opłaty reprograficznej czekano 17 lat. Na rozpoczęcie poszukiwań ofiar ludobójstwa na Wołyniu czekano kilkadziesiąt lat. Skutecznie rozwiązujemy problemy, które przez dekady po prostu wydawały się nie do ruszenia. Dziękuję.
