Sebastian Gajewski
Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję. W tym pytaniu poruszono dwa wątki. Pierwszy wątek to finansowanie składek na ubezpieczenia społeczne, a zatem na ubezpieczenie emerytalne, ubezpieczenie rentowe, ubezpieczenie chorobowe, ubezpieczenie wypadkowe, ze środków z budżetu państwa lub z innych środków publicznych, bo te składki nie są finansowane tylko z budżetu państwa, ale także są finansowane z państwowych funduszy celowych, takich jak Fundusz Pracy czy Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Rozwiązanie, które zakłada, że ze środków publicznych finansujemy składki na ubezpieczenia społeczne określonych grup, jest rozwiązaniem trwale obecnym w systemie ubezpieczeń społecznych i ono co do zasady dotyczy trzech grup. Pierwsza grupa to są osoby wykonujące obowiązki opiekuńcze wobec osób zależnych, w szczególności wobec dzieci, ale także wobec osób z niepełnosprawnościami pozostających pod opieką tych osób. Z tego powodu ze środków budżetu państwa finansujemy składki na ubezpieczenia społeczne osób przebywających na urlopach wychowawczych, pobierających zasiłek macierzyński, pobierających świadczenie pielęgnacyjne, specjalny zasiłek opiekuńczy, zasiłek opiekuńczy czy osób, które opiekują się osobami pobierającymi świadczenie wspierające. Druga grupa przypadków, w których finansujemy składki na ubezpieczenia społeczne ze środków publicznych, to grupa osób, które są nieaktywne zawodowo, ale zamierzają być aktywne zawodowo, poszukują pracy. To są po pierwsze bezrobotni, którzy pobierają zasiłek dla bezrobotnych, mają prawo do zasiłku, a także osoby z niepełnosprawnościami, które poszukują pracy i pobierają stosowne stypendium. Tutaj również składki na ubezpieczenia społeczne za te osoby finansujemy ze środków publicznych. Trzecia grupa to są osoby aktywne zawodowo, które wykonują prace istotne dla interesu publicznego albo takie prace, które z innych powodów zostały uznane za wymagające wsparcia ze środków publicznych. Są to np. nianie. Jeżeli mamy nianię zatrudnioną na podstawie umowy uaktywniającej, to ze środków budżetu państwa za nianię pokrywa się składki na ubezpieczenia społeczne. Po drugie, są to żołnierze niezawodowi w służbie czynnej. Po trzecie, są to niestety duchowni, w przypadku których te składki są finansowane z budżetu państwa za pośrednictwem Funduszu Kościelnego. (Poseł Michał Wójcik: Dlaczego niestety?) W przypadku niań wartością konstytucyjną, która za tym przemawia, jest ochrona macierzyństwa, a w przypadku żołnierzy niezawodowych - to jest obrona ojczyzny. Jest to rozwiązanie, które jest obecne trwale w systemie i konstrukcyjnie nie powinno budzić wątpliwości. Drugi wątek, który panie posłanki poruszyły, to emerytury niższe niż emerytury minimalne. Oczywiście w tej chwili w Polsce mówimy o tzw. emeryturach nowosystemowych, czyli z systemu zdefiniowanej składki. Mamy ok. 460 tys. emerytów, którzy pobierają emerytury niższe niż emerytura minimalna, która wynosi w tej chwili 1978 zł. Z czego to wynika? Wynika to z konstrukcji systemu emerytalnego, który powstał w wyniku reformy w 1999 r. Ta konstrukcja jest bardzo prosta. Wysokość emerytury to suma zewidencjonowanych składek na ubezpieczenie emerytalne oraz kapitału początkowego, także środków na subkoncie, podzielona przez średnie dalsze trwanie życia w chwili ustalania emerytury po raz pierwszy. Zasada jest prosta, ale jak to proste zasady, jest bezwzględna. Jeżeli ktoś nie odprowadzał składek, bo albo nie pracował, albo wykonywał pracę, która nie była tytułem do ubezpieczeń społecznych, albo nie pracował w Polsce, tylko za granicą w tzw. kraju nieumownym, to rzeczywiście te świadczenia są często bardzo niskie, są niższe niż emerytura minimalna, w tym nawet są to tzw. emerytury groszowe. Mamy dwóch emerytów w Polsce, jednego we Wrocławiu, drugiego w Biłgoraju, którzy mają emerytury 2 gr, bo po prostu pracowali przez kilka dni w życiu i taką historię ubezpieczeniową wykazali przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Siłą rzeczy to świadczenie nie może być wyższe. Problem ten trochę rozwiązuje konstrukcja prawa do emerytury minimalnej w kwocie gwarantowanej. Mamy gwarancję, że jeżeli przepracujemy 20 albo 25 lat, suma okresów składkowych i nieskładkowych w proporcjach 3 do 1, to nawet jak nam ta emerytura minimalna nie wyjdzie z konta, to wtedy dostaniemy podwyższenie kwoty emerytury wypracowanej ze składek do kwoty emerytury minimalnej. Tutaj jest jednak potrzeba wykazania tego stażu ubezpieczeniowego, to po pierwsze. Po drugie, ratują to trochę świadczenia w drodze wyjątku, czyli takie świadczenia, renty rodzinne, renty z tytułu niezdolności do pracy i emerytury, które może przyznać prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych osobom, które nie spełniają warunków do nabycia prawa do emerytury czy renty na zasadach ogólnych. Natomiast tu panie posłanki poruszyły istotny temat ubóstwa. Zwracam uwagę, że w kontekście emerytury, która w Polsce jest realizowana techniką zabezpieczenia społecznego w postaci ubezpieczenia społecznego, które się opiera na zasadzie ekwiwalentności świadczenia za składkę - ile wpłaciłeś, tyle wypłacisz - trudno mówić, że to ubezpieczenia społeczne są metodą, która powinna czy może sobie radzić z problemem ubóstwa wśród osób starszych, tego ubóstwa emerytalnego wynikającego z bardzo niskich świadczeń. Ubóstwo jest zjawiskiem społecznym, z którym powinna sobie radzić pomoc społeczna i które powinno być zaadresowane metodą pomocową. I tak w rzeczywistości jest, bo w ustawie o pomocy społecznej mamy świadczenia, które przewidziane są dla osób niezdolnych do pracy ze względu na wiek. One są uzależnione od kryterium dochodowego. To np. zasiłek stały, może być też zasiłek okresowy, a w określonych przypadkach takim osobom można przyznać zasiłek celowy. I to tutaj należy poszukiwać uzupełnienia dochodów dla osób, które mają świadczenia poniżej emerytury minimalnej. Czyli np. mam 400 zł emerytury, spełniam kryterium dochodowe do zasiłku stałego, jestem niezdolny do pracy ze względu na wiek - bo niezdolność do pracy ze względu na wiek to osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego - mogę ubiegać się, jak nie mam innych przychodów, o zasiłek stały z pomocy społecznej. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
