Urszula Zielińska
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Wsłuchując się w pytania pana posła Hoca i pana posła Gróbarczyka, przez chwilę miałam wrażenie, że panowie posłowie z PiS-u pomylili rok, bo pytania o wyjątkową bierność i zaniedbania państwa wobec katastrofy ekologicznej na Odrze rzeczywiście powinny były paść z państwa ust, tyle że w roku 2022. Wrócę do tego, bo to ważne, ale najpierw przedstawię fakty dotyczące ostatnich wydarzeń na Odrze. Od 30 maja do 5 czerwca w kilku punktach na szczecińskim odcinku Odry i Regalicy wyłowiono łącznie 200 kg śniętych ryb. Od 7 czerwca nie odnotowano tam ani jednego nowego przypadku. Przyczyna śnięcia ryb została ustalona i potwierdzona badaniami. Była nią tzw. przyducha, czyli gwałtowny spadek poziomu tlenu w wodzie. To zjawisko typowe dla sezonu wiosenno-letniego. Ciepła woda rozpuszcza mniej tlenu, a niski stan wód ogranicza wymianę mas wodnych. Dodatkowo na Odrze wystąpiło zjawisko cofki. Najważniejsze jest jednak to, czego nasze badania przeprowadzone natychmiast nie wykazały. Nie stwierdzono obecności prymnesium parvum, czyli tzw. złotej algi. Analizy fizykochemiczne nie wykazały także zanieczyszczeń typowych dla zrzutów ściekowych. Nie ma skażenia. Mamy do czynienia z lokalnym epizodem niedotlenienia. Jak zareagowało państwo? Państwo zareagowało od razu - w przeciwieństwie do roku 2022. Wody Polskie od 30 maja codziennie prowadzą rejsy patrolowe połączone z pomiarami zawartości tlenu. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska pobrał próbki zgodnie z procedurą monitorowania prymnesium parvum, która została przygotowana 2 lata temu przez Międzyresortowy Zespół do spraw Odry. Państwo stworzyliście ten zespół jeszcze w 2023 r., ale z naszych informacji wynika, że zebrał się on wtedy tylko raz. My ten zespół uruchomiliśmy naprawdę. On działa bardzo intensywnie - zwłaszcza w tzw. sezonie algowym, czyli sezonie wiosenno-letnim. Zespół nie tylko spotyka się praktycznie co tydzień i monitoruje sytuację na bieżąco, lecz także przygotował rozwiązania systemowe. Wracam do wydarzeń z ostatnich dni. Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego od początku jest w stałym kontakcie z Międzyresortowym Zespołem do spraw Odry. Jakość wód monitorujemy przez cały rok, a w sytuacjach wymagających zwiększonej uwagi - tak jak teraz - monitorujemy ją codziennie. Co pokazują pomiary? Najtrudniejsza sytuacja jest w samym Szczecinie, gdzie poziom tlenu miejscami spadł do 1 mg/l. Jednak im wyżej w górę rzeki, tym lepsze warunki. Od początku czerwca obserwujemy stopniową poprawę parametrów. Pomiary z 8 i 9 czerwca wskazują na niewielką tendencję wzrostową, którą monitorujemy. Podsumujmy. Wniosek jest prosty. Nie jest to masowe śnięcie ryb. To lokalny, sezonowy epizod niedotlenienia, który został szybko rozpoznany, zdiagnozowany i objęty monitoringiem. Sytuacja się ustabilizowała i pozostaje pod stałą kontrolą służb na miejscu i Międzyresortowego Zespołu do spraw Odry. Jednak sprawne państwo nie czeka na kryzys. Ono przygotowuje się wcześniej. Dlatego w 2025 r. uruchomiliśmy program zakupu dodatkowych aeratorów dla służb wojewódzkich. Sprzęt jest dostępny w centrach zarządzania kryzysowego, w każdej chwili może zostać i zostaje skierowany tam, gdzie jest potrzebny. W 2025 r. rząd przyjął również pierwszy w historii plan odsalania wód Odry, systemowego oczyszczania wód pięknej rzeki z tego, co jest źródłową przyczyną masowych śnięć, które się wtedy pojawiły w Odrze. Faktycznie w 2020 r. to była absolutnie katastrofa ekologiczna. To jest działanie wymierzone w jedną z głównych przyczyn zanieczyszczenia rzeki, zasolenie. Realizacja tego planu już trwa. Pierwsze efekty za chwilę będą realnie poprawiały stan wody. Równocześnie wzmacniamy zdolność Odry do samooczyszczania. Na odbudowę ekosystemów Międzyodrza, w tym działania renaturyzacyjne, przeznaczyliśmy 450 mln zł i obserwujemy intensywność naboru w nowym programie, który właśnie uruchomiliśmy. Jesteśmy gotowi przesunąć na ten cel więcej środków. To jest już prawie 0,5 mld zł środków na mechanizmy samooczyszczania się rzeki, wzmacniania jej odporności. Realizowane są projekty zwiększające retencję wody, ograniczające dopływ biogenów, poprawiające odporność ekosystemów na zanieczyszczenia z przemysłu i skutki zmian klimatu. I to jest różnica, panowie, między prawdziwym zarządzaniem rzeką i problemami, począwszy od rozwiązań systemowych po działania tu i teraz, a robieniem sobie przy rzece zdjęć i zachęcaniem do picia z niej wody, co panowie robiliście w 2022 r.
