Sebastian Gajewski
Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W pierwszej kolejności chciałbym, żebyśmy sobie zarysowali, o jakiej grupie my w ogóle mówimy. Są to osoby, żołnierze zawodowi i funkcjonariusze służb mundurowych, którzy rozpoczęli służbę przed 2 stycznia 1999 r. Rzeczywiście w przypadku tej grupy mamy regułę zbiegu. Ona jest w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz w dwóch ustawach zaopatrzeniowych, dotyczy emerytury wojskowej i dla funkcjonariuszy pozostałych służb mundurowych. W przypadku zbiegu prawa do dwóch emerytur, powszechnej i mundurowej, można pobierać tylko jedną. Jaka to jest grupa? Po pierwsze, są to osoby, które pobierają bardzo wysokie emerytury, dlatego że w tej chwili, to są dane na marzec 2025 r., średnia emerytura policyjna wynosi 6867 zł, a średnia emerytura wojskowa wynosi 6467 zł. Tymczasem dane z lutego tego roku pokazują, że średnia emerytura z ZUS-u to 3634 zł. Przypominam, że emerytury mundurowe, stara emerytura mundurowa to jest emerytura, która przysługiwała nawet tylko po 15 latach służby. Emerytura powszechna przysługuje po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, co do zasady 60 i 65 lat. Te bardzo wysokie emerytury, czy wojskowe, czy inne mundurowe, to są emerytury, do których prawo nabywa się bez odprowadzenia żadnej składki emerytalnej. To znaczy, że ani żołnierze zawodowi, ani funkcjonariusze służb mundurowych nie odprowadzili złotówki składki emerytalnej. Te emerytury są w całości finansowane przez nas wszystkich z budżetu państwa, z podatków. Nawiasem mówiąc, to rozwiązanie ponad 70% Polaków według badania z 2022 r. ocenia jako niesprawiedliwe. Dlaczego jest tak, że stara emerytura mundurowa nie podlega łączeniu z nową emeryturą powszechną, a nowa emerytura powszechna podlega łączeniu z nową emeryturą mundurową? Z prostego powodu. Dlatego, że do starej emerytury mundurowej, do podstawy wymiaru, można wliczać okresy pracy cywilnej: po pierwsze, 3 lata przed rozpoczęciem służby, według bardzo korzystnego przelicznika 2,6 podstawy wymiaru za każdy rok, po drugie, pozostałe okresy przed rozpoczęciem służby i po zakończeniu służby, po 1,3 podstawy wymiaru za każdy rok pracy cywilnej. To przekłada się na taki wzrost emerytury mundurowej, który absolutnie nie odpowiada wartości odprowadzonych składek, nawet wielokrotnie waloryzowanych. Jest to po prostu znacznie bardziej korzystne rozwiązanie. Oczywiście granicą tego uwzględniania jest maksymalna podstawa wymiaru emerytury mundurowej, która wynosi co do zasady 75%, czasami wynosi 80% albo 76-81%, ale to są wyjątki. A więc realnie mówimy o osobach, które mają najwyższe możliwe emerytury mundurowe i one po prostu już więcej nie mogą sobie doliczyć okresów pracy cywilnej albo w ogóle nie mogą ich doliczyć, ponieważ mają bardzo długi okres służby. Zdaję sobie sprawę, że te osoby odprowadzają składki do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i czują się pokrzywdzone w tym sensie, że są traktowane inaczej niż osoby, które rozpoczęły służbę po 2 stycznia 1999 r., bo tej emerytury powszechnej nie mogą łączyć z emeryturą mundurową. Rozumiem ten element pokrzywdzenia, chociaż z drugiej strony - takie głosy do ministerstwa rodziny też trafiają i to dosyć często - mamy głosy niezrozumienia, dlaczego jest tak, że my wszyscy mamy niższe emerytury, bo płacimy składki do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i pobieramy emeryturę z ZUS-u, ona jest średnio dwa razy niższa niż emerytura mundurowa, a płacimy co miesiąc składki, natomiast mundurowi mają dwa razy wyższe emerytury i nie odprowadzają żadnej składki. Każdy może w jakiś sposób czuć się pokrzywdzony i myślę, że te dwie różne wrażliwości należy tutaj uwzględniać. Rozumiem to poczucie pokrzywdzenia, dlatego też w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej razem z Ministerstwem Obrony Narodowej i Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji podjęliśmy prace analityczne nad tym, w jaki sposób można ewentualnie zmodyfikować reguły zbiegu tej starej emerytury mundurowej z nową emeryturą powszechna. Oczywiście jest to możliwe, my te analizy prowadzimy, natomiast są pewne ramy. Po pierwsze, jeżeli wprowadzimy taką zasadę, że można łączyć starą emeryturę mundurową z nową emeryturą powszechną, to wtedy musimy wyjąć z podstawy wymiaru starych emerytur mundurowych wszystkie zaliczone okresy pracy cywilnej, bo nie można mieć ciastka i zjeść ciastka, nie można mieć dwóch emerytur za te same okresy pracy, żeby zaliczały się do nowej emerytury powszechnej, do kapitału początkowego i do starej emerytury mundurowej jako okresy pracy cywilnej zwiększającej podstawę wymiaru. To jest jeden element, ale to jest oczywiście możliwe. Po drugie, jest pytanie, w jakim stopniu, w jakim zakresie można by łączyć tę nową emeryturę powszechną ze starą emeryturą mundurową, czy to powinno być w całości, czy w części. Dlaczego? Dlatego że takie rozwiązanie wygeneruje określone koszty. Fundusz Ubezpieczeń Społecznych jest funduszem deficytowym. Jeżeli zwiększymy wydatki z funduszu emerytalnego na wypłacanie emerytur powszechnych osobom, które mają zbiegi ze starą emeryturą mundurową, to powiększymy deficyt funduszu emerytalnego, który jest częścią FUS-u, i ten deficyt będzie musiał zostać pokryty dotacją uzupełniającą z budżetu państwa. Kluczowa więc jest ocena ministra finansów i gospodarki, czy ma środki finansowe na to, żeby zwiększyć dotacje z budżetu państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, żeby pokryć ten ubytek wydatkowy, który powstanie wskutek tych wypłat. Tu pozwolę sobie wyjaśnić - mam wrażenie - pewne nieporozumienie, które wdało się w pytanie pana posła. Odprowadzamy składki do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ale nasze konta i subkonta w ZUS-ie to nie jest rachunek bankowy ani lokata. Każda złotówka w danym miesiącu, którą odprowadzamy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w tym samym miesiącu jest wypłacana na świadczenia naszych rodziców, naszych dziadków i nasze zasiłki chorobowe, macierzyńskie, zasiłki opiekuńcze. To nie jest konto w banku, to nie jest lokata, że tam cokolwiek jest i czeka na wypłatę. Jeśli podejmiemy taką decyzję i będzie zielone światło ministra finansów i gospodarki
