Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy uchwalenia pierwszej ustawy regulującej funkcjonowanie młodzieżowych rad samorządowych w Polsce (druki nr 2469 i 2496). Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony): Stanowisko Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsza uchwała dotyczy 25. rocznicy uchwalenia pierwszej ustawy regulującej funkcjonowanie młodzieżowych rad samorządowych w Polsce. I to jest jedna z tych debat, przy których naprawdę warto na chwilę odłożyć polityczne spory. Bo młodzieżowe rady samorządowe to coś znacznie więcej niż symboliczna działalność młodych ludzi przy samorządach. To często pierwsze miejsce, w którym młody człowiek uczy się: odpowiedzialności, współpracy, rozmowy z innymi i tego, że demokracja nie polega wyłącznie na komentowaniu świata w Internecie. Projekt przypomina, że początki młodzieżowych rad sięgają jeszcze roku 1990 i działalności Dziecięcej i Młodzieżowej Rady Miasta Częstochowy. Później przyszły kolejne rozwiązania ustawowe, które przez lata wzmacniały rolę młodzieżowych rad gmin, powiatów, województw oraz jednostek pomocniczych. Dziś funkcjonuje już ponad 430 takich gremiów w całej Polsce. I bardzo dobrze. Bo młodzi ludzie powinni mieć realną możliwość wpływania na sprawy, które ich dotyczą. Zwłaszcza że często to właśnie oni najlepiej widzą problemy związane z edukacją, transportem lokalnym, zdrowiem psychicznym, przestrzenią publiczną czy kulturą. Jako były nauczyciel i dyrektor szkoły wiem też jedno: młodzież bardzo szybko wyczuwa, kiedy traktuje się ją poważnie, a kiedy wyłącznie ˝na pokaz˝. Dlatego młodzieżowe rady mają sens tylko wtedy, gdy są realnym miejscem dialogu, a nie wyłącznie dodatkiem promocyjnym do działalności samorządów. 1 tutaj trzeba powiedzieć uczciwie: w wielu miejscach w Polsce te rady naprawdę działają świetnie. Organizują akcje społeczne. Współtworzą lokalne inicjatywy. Angażują się w pomoc społeczną. Potrafią bardzo dojrzale rozmawiać o zdrowiu psychicznym młodzieży, edukacji czy bezpieczeństwie. Czasami dojrzalej niż dorośli. Ale są też miejsca, gdzie młodzieżowe rady istnieją bardziej formalnie niż realnie. Bez budżetu. Bez wpływu. Bez regularnego kontaktu z władzami samorządowymi. I dlatego oprócz samego docenienia historii młodzieżowych rad warto dziś rozmawiać także o ich przyszłości. Bo młodzi ludzie nie potrzebują kolejnych pięknych deklaracji o ˝głosie młodego pokolenia˝. Potrzebują poczucia, że ktoś naprawdę chce ich słuchać. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny31 lipca 2026 · pos. 63
„Dziś nauczyciele nie są darmową siłą roboczą, nie dają już rady. Czy naprawdę rząd oczekuje, że zaczną pozywać własnych dyrektorów o należne pieniądze?”
Wniosek o kworum i informację MEN o nadgodzinach nauczycieli po wyroku SN.
- neutralny29 lipca 2026 · pos. 63
„Skoro własnych standardów zawodowych i samorządu potrzebuje 14,5 tys. architektów, to dlaczego odmawia się tego ok. 700 tys. nauczycieli?”
Poparcie dla zmian w samorządzie architektów z pytaniem o samorząd nauczycieli.
- neutralny
