Dość już upokarzania niepamięcią ofiar tych tragicznych wydarzeń.
Apel o budowę pomnika ofiar zamachu majowego w Warszawie.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznica zamachu majowego, puczu wojskowego i złamania przysięgi wojskowej przez Józefa Piłsudskiego i jego zwolenników. Co zadziwiające, ta wielka tragedia nie ma do dziś godziwego upamiętnienia w stolicy. Polskę znaczą liczne upamiętnienia świadczące o naszej narodowej trosce o pamięć. Upamiętniamy przecież pomnikami z należytą powagą katastrofę smoleńską, dziesiątki ofiar masakry na Wybrzeżu, wielkie katastrofy pod Otłoczynem, w Lesie Kabackim, w kopalniach czy w katowickiej hali i wiele innych nie tak odległych wydarzeń. Tymczasem, co zadziwiające, od lat nie jesteśmy jako państwo zdolni, mimo że minęło 100 lat (!), do wystawienia choćby jednego monumentu ofiarom antydemokratycznego zamachu majowego. Czy nie jest to niesmaczne, że sam Piłsudski ma już w Polsce setki upamiętnień, a zapominamy że do dziś nie ma miejsca, które symbolicznie oddaje hołd blisko 400 osobom, które zginęły wskutek dokonanego przez jego ludzi puczu? Nurt piłsudczykowski zdominował polską politykę pamięci, jednak czy nie czas najwyższy, by pomyśleć wreszcie także o ofiarach, które nie mają nawet jednego godziwego upamiętnienia? Te ofiary to nie tylko obrońcy demokracji i legalnego rządu, ale także zamachowcy oraz liczni cywile, kobiety i nieletni. Czy nie zapomnieliśmy o zdrowych proporcjach i szacunku dla setek ofiar? Co szczególnie zadziwia, to brak dyskusji w Sejmie o 100. rocznicy puczu i równoczesna debata nad wspomnieniem 100. rocznicy urodzin Tadeusza Konwickiego, które okazuje się istotniejszym punktem. Zachwycamy się człowiekiem, który zaatakował prezydenta i demokrację, stworzył państwo z cenzurą, terrorem, fałszerstwami wyborczymi i wyrokami politycznymi, czym obnażył i postawił przed osądem historii swój oligarchiczny charakter. Mitem okazała się programowość, szerokie poparcie społeczne, brak politycznej mściwości oraz afer czy zastopowanie karuzeli premierów, która trwała nadal. Puczu dokonano w chwili powstania najlepiej rokującego gabinetu całej epoki przedmajowej: centroprawicowego rządu Wincentego Witosa, co podważa choć częściowo tezę o chęci stabilizacji. Nie niszczy się czegoś, co wreszcie rokuje. W obliczu wspomnianych faktów niemoc wobec upamiętniania ofiar zamachu majowego niepokoi i sugeruje, że barierą nie jest tu niepamięć, ale brak woli i ludzka, a może polityczna niechęć. Jeśli dzielimy narodowe tragedie na te godne i niegodne pomników, a wręcz gwałt na demokracji uznajemy za cenniejszy od jej obrony, to świadczy to o upadku naszego demokratycznego państwa.
- emocjonalny · pos. 64
„Sprawcy tej zbrodni rozproszyli się w gramatycznej mgle. Nie wiadomo, czy winę ponoszą UPA, NKWD, niemieckie Einsatzgruppen, Wehrmacht, czy może przypadkowe działania wojenne.”
Krytyka rządu za pominięcie sprawców UPA na pomniku ofiar w Ostrówkach.
- konfrontacyjny · pos. 64
„To 107 mld zł, które zamiast na szpitale, drogi czy edukację przekażemy, oddamy zagranicznym i krajowym bankom tylko za to, że łaskawie pożyczają nam pieniądze na łatanie waszych błędów.”
Krytyka rządu za rekordowy dług i deficyt, wzywa do planu ratunkowego.
- konfrontacyjny
