Służba zdrowia wali się na naszych oczach, nie można dłużej stać obok i obserwować tej tragedii.
Apel o reformę służby zdrowia po rekordowej zbiórce Łatwoganga.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
To wydarzenie, choć oddolne i spontaniczne, pokazało nam dwie niezwykle ważne prawdy o stanie naszego państwa i naszego społeczeństwa. Po pierwsze, obnażyło skalę zaniedbań i niedofinansowania w polskiej służbie zdrowia. Skoro obywatele są zmuszeni do takich akcji, aby móc zebrać środki na leczenie, oznacza to jedno: system nie działa tak, jak powinien. Zbyt wielu pacjentów pozostaje bez realnego wsparcia, zbyt długo czekają oni na pomoc, a ich jedyną szansą staje się zbiórka publiczna. W tym przypadku udało się zebrać ogromną sumę, ale należy pamiętać, że takich zbiórek są setki i dotyczą wielu innych chorób i problemów. To nie jest powód do dumy dla klasy politycznej. To sygnał alarmowy. Od lat rządzącym brakuje odwagi do przeprowadzenia prawdziwych, systemowych reform ochrony zdrowia. Zamiast długofalowych rozwiązań ciągle mamy działania doraźne, głównie kroplówki finansowe, zamiast stabilności - nieustanne zmiany koncepcji. A w tym czasie ludzie cierpią, chorują i często zostają pozostawieni sami sobie. Ta zbiórka pokazała jednak także coś jeszcze i być może jest to wniosek jeszcze ważniejszy. Pokazała, jak bardzo Polacy pragną przestrzeni wolnej od politycznej walki, przestrzeni opartej na solidarności, empatii i wspólnym celu. Kiedy tylko jacyś politycy próbowali włączyć się w komentowanie tego wydarzenia, robiąc to oczywiście z zacięciem politycznym, spotykali się z wyraźną, masową niechęcią. I to nie dlatego, że ludzie nie chcą rozwiązań systemowych, ale dlatego, że uznali tę inicjatywę za apolityczną, autentyczną i wspólnotową. To bardzo czytelny sygnał: Polacy mają dość nieustannej, plemiennej polaryzacji nakręcanej przez polityków i podsycanej przez media. Mają dość kreowanych sporów, które dzielą zamiast łączyć. Mają dość sytuacji, w której każda inicjatywa, nawet ta najbardziej ludzka i bezinteresowna, staje się polem politycznej rywalizacji i zawłaszczania. Wysoka Izbo! Jeśli chcemy odzyskać zaufanie obywateli, musimy wyciągnąć lekcję z tego wydarzenia. Obecnie sytuacja ochrony zdrowia wygląda dramatycznie, tysiące ludzi czekają przez wiele miesięcy lub nawet lat na wizytę do specjalisty, szpitale odwołują lub przekładają zabiegi i operacje z powodu wyczerpania limitów, zamykane są porodówki.
